Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
one man show

kinowy FILM o terapii matki i córki ze ZNANYM psychologiem.

Rekomendowane odpowiedzi

 

jak dla mnie to FILM (a dokładnie zwiastun) jest tym wszystkim co mnie śmieszy w terapii i jest jej pastiszem.

te wszystkie "górnolotne" pytania i to wczuwanie się w swoją rolę jakby się rozwiązywało problem milenijny. mnie to bawi. na pewno nie zobaczę w całości. gra aktorska która idealnie wpasowuje się w ten FILM jest smaczkiem, bo podkreśla to o czym mówię.

moim zdaniem takie filmy rzucają czar magii na terapie w znaczeniu "katarzis" że terapia to jest coś niesamowitego, która sprawia że jesteś innym człowiekiem, a to wszystko w promocyjnej cenie 250zł za sesje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe. Problem milenijny, dobrze powiedziane.

 

Gabinet psychologa to taki współczesny konfesjonał.

Tylko więcej danych do przetworzenia, kartoteka, więcej czasu.

 

Pojęcie choroby staje się takie mistyczne jak pojęcie grzechu.

W zasadzie jest się chorym (depresja, itd), ale nie wie czemu. Dogłębna, spersonalizowana (tego nie da książka) terapia ma odkryć tajemniczą prawdę i zapewnić spełnienie. Jak dla mnie to jest górnolotne, bo porusza ważne sprawy, zamieszana jest w to nauka (literatura, psychologia, psychiatria).

 

Jedno ale jakie mam, to że zbyt wiele można sobie obiecywać. To samo jest z couchami. Nie każdy zostanie drugim Pudzianowskim, czy Sienkiewiczem.

Chociaż i tak łatwiej naśladować Sienkiewicza niż Jezusa. :-)

 

Więc zgadzam się, potrzebna jest odpowiednia racjonalna krytyka wszelkiej maści cudotwórców od stawania się zajebistym. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natla_Miness, Przecież Jezus nie istniał to jak go można naśladować?

To nawet śmieszne,ze nie wierzy się w coś co można chociaż zobaczyć podczas badania ale w jakąś kieszonkową pierdołe wysraną w szopie 2 patyki temu to to tak, mhm tak to na pewno :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile by zmieniło, gdyby poznano metodę na bierną obserwację wydarzeń z przeszłości. Kiedyś myślałem, że może się da jakoś wykorzystać prawa fizyki.

Bo dla odległych gwiazd czas na Ziemi jest bardziej w przeszłość.

 

Haha. I wtedy można by niczym z Google Street View wypatrzyć Jezusa, Piłata, Judasza, Mojżesza.

Albo i nie wypatrzeć. :-)

 

Żadnego badania całunu, podejrzanych części krzyża, pokrętnych historyków z książek zamkniętych w jakiś pieczarach.

 

Gorzej jakby się to okazało prawdą. Jezus spełnia zapotrzebowanie gospodarki Judei na chleb, wino, ryby...

Do tego kontrolowanie pogody, lepiej niż Rosjanie.

 

Nie wiem co bym zrobił. Chyba dał lupę i szukał Mahometa, Kriszny, Buddy, itd.

 

Czy bym zaczął chodzić do Kościoła? No właśnie? Czy tak na prawdę potrzebujemy dowodów, czy raczej te rzeczy to kwestia a priori i przyjęta na intuicję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrzebujesz dowodów, potrzebowałeś do skłonienia siebie w wiarę w niego. Jakby ci ktoś o tym nie powiedział to byś się nie domyślił. W te pustkę wpadł by kto inny.

Większość ludzi potrzebuje pasterza, schematów, grzechu jako formy kontroli. Bez tego nie była by poddana innym ludziom.

To coś co jest równie prawdopodobne z tym, że ja jestem nim i wystawiam cie teraz na probe. Jeśli nie wierzysz we mnie wydłub sobie rozum, lepsze to niż żebyś miał splamić się grzechem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie idoli to racja. Przykładowo gwiazdy muzyki pop. Chciałem coś na Lady Gagę napisać, ale ona się ukazuje w różnych sytuacjach, czasem jest tym pokrzywdzonym, jak w Paparazzi. Ale już biorąc Britney Spears to w większości jest ukazywana jako księżniczka, czasem superbohaterka, jak w Toxic. Nie chcę mówić, że to jakaś społeczna inżynieria, raczej to się dzieje spontanicznie.

 

Jakby spojrzeć z punktu bardziej moralnego, to jest to narcyzm i megalomania na wysokim stopniu, chcąc uchodzić za herosa w szerokich kręgach społecznych, dzięki różnym efektom specjalnym i efektowi prawa tłumu. No ale prawo karmy ich dopada, w postaci paparazzi, różnych plotek i pomówień. Gaga czy Katy Perry często są kojarzeni z Illuminati. :-)

 

Lenonowi też się dostało, ponoć za to że odszedł z the Beatles. Podobnie z Lepperem. :D

 

Jestem chyba dość próżny, bo czasem jednak tym sławom zazdroszczę. Kochają ich tłumy, a że jest to miłość ślepa, bez szansy na realizację oraz w zasadzie wirus umysłu podobny jak hasła reklamowe.

 

Czy do cholery muszę się pojawić w telewizji, żeby ktoś zwrócił jakąś minimalna uwagę na moją osobę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kiedyś się zastanawiałem dlaczego ludzie wierzą - w mojej opinii nie dlatego, że potrzebują kogoś kto ich prowadzi TYLKO chcą być zbawieni. i tu ktoś może zarzucić że to jest niesprawiedliwe, że Bóg stworzył człowieka po to, żeby go czcił i Bóg był jedyną drogą do zbawienia.

 

TYLKO jest mały problem. chcemy być zbawieni ALE nie wiemy czym jest zbawienie? jeżeli przyjmiemy że to Bóg jest zbawieniem, to nic dziwnego, że trzeba w Niego wierzyć żeby go dostąpić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natla_Miness, Co do ostatniego.

Żyje się po to aby istnieć wśród ludzi. Nawet te forum jest jaką tam sceną pokazania siebie. Dlatego myślenie ma swoje nawiasy i są od prawidłowej jego formy aberracje, dlatego trzeba być w pewnym myślowym,, uniwersum'' aby istnieć a nie myśleć tylko dla siebie. Był tu temat o myślach i urojeniach, ze niektóre myśli nie są urojeniami, właśnie dlatego są bo nie mieszczą się w tym myślowym uniwersum które sprawia, że istniejesz dla kogoś nie tylko dla siebie. Dla siebie nie istniejesz, to myśli i logiki urojone, istniejesz kiedy rozumieją ciebie inni. To można powiedzieć sztuka kompromisu, bo aby Istnieć trzeba sie zwrócić do wielu a wielu nie zrozumie dużo, wiec trzeba być z góry małym takim jak wielu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Natla_Miness, Co do ostatniego.

Żyje się po to aby istnieć wśród ludzi. .....

Nie sądzę. Różni ludzie, różne potrzeby istnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Natla_Miness, Co do ostatniego.

Żyje się po to aby istnieć wśród ludzi. .....

Nie sądzę. Różni ludzie, różne potrzeby istnienia.

 

Co do zasady człowiek żyje w hierarchi społecznej, kto się temu opiera jest dziwakiem, wyrzutkiem, jakiekolwiek ma potrzeby. Siłą rzeczy wypada z ogniwa ewolucji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Co do zasady człowiek żyje w hierarchi społecznej,...

A konkretnie jak się przejawia ta hierarchia w życiu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NN4V, Różni ludzie racja ale ogół tak funkcjonuje. Choć nawet samotna osoba cieszy się z np kota, szuka tego odbicia. Można nawet wysuną taki wniosek że osoby takiego odbicia w przeszłości nie uzyskał, dlatego są samotne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Co do zasady człowiek żyje w hierarchi społecznej,...

A konkretnie jak się przejawia ta hierarchia w życiu?

 

Poczytaj sobie o teorii Masłowa np.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

film ze znanym nie tyle psychologiem, ale psychiatrą i psychoterapeutą

one man show, nie podzielam Twojego krytycznego spojrzenia, szczerość wypowiedzi w podlinkowanym fragmencie może wymagać dużego wysiłku, odwagi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×