Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Hopeless957

Mam już dsoćyć tego świata

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Jak w tytule. Mam dosyć tego powalonego świata. Nie chcę żyć. Chciałbym ,aby mnie ktoś zastrzelił. Sam tego nie zrobię bo jeszcze nie wyjdzie. Świat jest przeciwko mnie. Wszystko co robie ,to robie źle.. Ludzie się ode mnie odsuwają..Tam gdzie ja tam są również kłopoty... NIe mam dziewczyny nigdy nie będę miał ,nie mam szans..Brak przyjaciół...Na dodatek tęsknie za moją starą przyjaciółką ,którą już ponad ok nie widziałem. Ona jest w związku,a ja jestem zazdrosny o nią. Obecnie mieszkam w Anglii. Ona w Polsce. Niby mam tu spokój ,ale co z tego skoro nie mam z nikim pogadać.. Dobija mnie to psychnicznie. Dlaczego świat jest przeciwko mnie ?! Dlaczego Bóg pozwala na cierpienie? Nie znoszę go za to.... najlepiej to bym gdzieś uciekł i w dupie miałbym ludzi paskudnych :why::why::!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też mam już dosyć tego świata

 

żyć bym chciała, ale na egzotycznej wyspie w otoczeniu palm tam gdzie nie ma służby zdrowia i szaman leczy ayahuascą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czego chcesz od świata ?

Ile poświęciłeś czasu i wysiłku ?

Czy masz plany jak je realizujesz??

 

Poczytaj mojego blooga tam masz wszystko polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bóg pozwala na cierpienie, bo nie może nam tego zabronić - dał nam wolność, wolny wybór, możliwość decyzji. A człowiek tak łatwo daje się skusić do złego... Każdy ma coś na sumieniu, a nieraz nasze cierpienia wynikają z działania innych ludzi - zarówno teraźniejszych jak i z przeszłości. Człowiek sam wybrał ból - popełniając grzech pierworodny. Jedynie zaufaniu Chrystusowi pomaga ukoić ból, bo On zmazuje nasze grzechy, umacnia, uwalnia, uzdrawia duszę. Dlaczego? Bo nas kocha - i zawsze na nas czeka.

Ale by uzdrowił - trzeba mu całkiem zaufać i zawierzyć siebie - co proste nie jest. Niejeden w niecierpliwości żywi do Niego nienawiść, oczekując, nie dając nic z siebie. Nienawiść do świata i do mnie puka - ale w innych było by nam tak samo - dopóki sami siebie nienawidzimy. A co jesteśmy sobie winni? Czy zasłużyliśmy na swój własny na nas gniew, Na naszą nienawiść? Czy naprawdę nie lepiej jest siebie przytulić? Potrzebne nam pocieszenie - wymagamy go nie raz od innych, a sami siebie tak "gnoimy" za przeproszeniem, że nawet nie widzimy dobrego wokół...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe, że napisał w porywie chwili i więcej się nie udzielał. Nie robiłem badań, ale jakoś tak jest, że użytkownicy wpadają i znikają tak szybko jak się zjawili.

 

Neurotica, masz cudaśnego awatara.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×