Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Fr4nk

Myśli samobojcze

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Poznałem jakiś czas temu wspaniala dziewczynę . po jakimś czasie się do wiedziałem że jej mama ją bije i znęca się psychicznie. Ona nie ma 18 lat niewiem jak jej pomoc . ona boji się powiedzieć komukolwiek bo bardziej oberwie. Boje się o ją bo ostatnio prosiła mnie żebym znalazł sobie kogoś innego to jej ostatnia prośbą i ma tego dosyć . mieszkańcy 500 km od siebie i niewiem jak jej pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam i mieć będę. Prawdopodobnie umrę śmiercią samobójczą. Kiedy? nie wiem, w przeciągu nastu lat. Czy piszę to by zwrócić na siebie uwagę? Tak, czy piszę to w nadziei, że ktoś zmieni bieg rzeczy? Raczej nie, raczej w kwestii informacyjnej, kiedy to już zwróciłem na siebie uwagę. Żeby zmienić bieg rzeczy staram się zmienić co nie co w moim umyśle, jak i tu na forum w innych tematach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fr4nk, sory ziomek, miałem to napisać w ogólnym temacie, to o sobie.

 

A co do tej dziewczyny, jest wersja, żeby to spokojnie wyjaśnić, pogadać z matką i starać się również jej pomóc. Druga wersja zakłada bardziej inwazyjne działanie i nagłośnienie sprawy, z jednoczesną próbą pomocy matce i córce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na jakąś terapie dziewczyne wysłac , a na ukłądf z matka nie masz bardzo wpływu, mozesz powiedziec ,ze ma sie postawić,ale czy to pomoze czy zaszkodzi to ciezko powiedzieć, mozna zgłosic na policje, ale przemysłeć czy warto czy lepiej,żeby juz wytrzymała do końca szkoły a później fru

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Matka dziewczyny jeśli nie chce nic zmienić to terapia nie ma najmniejszego sensu.

Myślę że najpierw trzeba by pomyśleć o samej dziewczynie a dopiero później o relacjach z matką.

Pytanie jak reszta bliskiej rodziny? Czy jest na kogo liczyć, czy ma kto pomóc?

Najsensowniejsze wydaje się odizolowanie, przynajmniej nad pewien czas od matki i pewnie pomoc psychologa.

To niestety wiąże się z samodzielnością finansową, dlatego być może jej rodzina mogła by pomóc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×