Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Natla_Miness

Alter ego

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawia mnie temat budowania swojej wirtualnej tożsamości i dzielenia się z innymi faktami ze swojego życia. Jest mnóstwo różnych blogów, gdzie ludzie skrupulatnie opisują swoje życie, wpuszczając w sieć swojego wirtualnego klona. To taka hodowla, coś w rodzaju gry komputerowej, tylko skutkiem nie są itemy, czy rozbudowane królestwo.

 

Pamiętam jak jeszcze byłem normalny, często zmieniałem opis na gadu gadu. To był taki manifest, pokazanie się światu. No właśnie, nie popadamy w iluzje tworząc te wszystkie rzeczy, że jesteśmy jak jakieś gwiazdy, o których piszą w tabloidach? Większości ludzi nasze wypociny nie interesują. Większość blogów jak dla mnie to spełnienie narcystycznej potrzeby pokazania jacy to jesteśmy fajni. Tylko główny problem jest taki, storna stronie nie równa. Umieszczenie czegoś na serwerze nie powoduje, że "wchodzimy w internet", po prostu raz na tydzień ktoś znajomy wyświetla pobieżnie naszą stronę na monitorze.

 

Co sądzicie o internetowym narcyzmie? Czy kogokolwiek to obchodzi co piszemy? Jakie są plusy i minusy prowadzenia bloga?

Piszę to, bo sam chcę założyć stronę, ale nie chcę być smutasem z przerośniętym ego, który i tak jest ignorowany przez resztę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chcę zostać znaną blogerką :mrgreen:

 

Jak się pisze tylko o sobie, to faktycznie można się nie przebić.

Dlatego ja zanim zacznę zrzeszać fanów swojej skromnej osoby udzielam się na jednym serwisie muzycznym, planuję też założyć stronę z ciekawostkami, wkręcić się w nowe hobby.

 

W skrócie, trzeba robić ciekawe rzeczy w życiu, żeby mieć o czym pisać i co pokazywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...W skrócie, trzeba robić ciekawe rzeczy w życiu, żeby mieć o czym pisać i co pokazywać.

Pozostaje dylemat dla kogo ciekawe, bo co ciekawe dla mnie, niekoniecznie jest ciekawe dla wiekszości stada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co sądzicie o internetowym narcyzmie? Czy kogokolwiek to obchodzi co piszemy? Jakie są plusy i minusy prowadzenia bloga?

Piszę to, bo sam chcę założyć stronę, ale nie chcę być smutasem z przerośniętym ego, który i tak jest ignorowany przez resztę

 

Przyznam że sama próbowałam założyć bloga. Było to w czasie gdy zdychałam z samotności. Ponieważ mój blog był o depresji wiadomo że nikt tego nie czytał. W pewnym momencie odkryłam że wszystkie wyświetlenia biorą się z tego że ciągle tam wchodzę i sprawdzam, czy ktoś zostawił komentarz. Załamało mnie to. Podświadomie wierzyłam, że to co piszę jest ważne i że w ten sposób poznam ludzi podobnych do siebie, a gdy się tak nie chciało zrobiło mi się jeszcze bardziej samotnie. W końcu skasowałam bloga. Przyczyniły się do tego też myśli paranoiczne, mimo że nie zamieszczałam tam zdjęć, to bałam się pisać np co studiuje bo ubzdurałam sobie że ktoś mógłby mnie rozpoznać... Więc po jakimś tygodniu-dwóch skasowałam.

 

O wiele bardziej wolę pisać pamiętnik, bo nikt tego nie czyta i nie wywoła mnie do odpowiedzi czemu wczoraj pisałam tak, a dzisiaj piszę inaczej. Jak człowiek pisze posty to stara się jakoś składnie napisać, poprawia to sto razy zanim wyśle. W pamiętniku można napisać co się chce i jak się chce i nie musi być to gramatyczne ani zrozumiałe dla innych.

 

Blogowanie może być fajne, jeśli jest konstruktywne, sama lubię np. czytać blogi o zdrowym odżywianiu. Albo o tym jak ktoś sobie wyznacza cele i do nich dąży. Zaś nie lubię blogów które nie mają jakiegoś określonego tematu i narzucają innym co mają robić. Lubię hejtować takie blogi, ale niestety zawsze autor kasuje negatywne komentarze, co mnie smuci. Jak widzę bloga, co ma same pozytywne komentarze i lizodupstwo, to od razu z takiego wychodzę, bo widać, że autor pozoruje na pewnego siebie, niby lubi konstruktywną krytykę i poucza innych jak sobie z nią radzić, a w rzeczywistości przez mój jeden negatywny komentarz później pisze że tydzień miał do dupy itd...żal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Często widzę jak jestem na jakimś blogu, to są próby zachęcenia czytelników do dyskusji. Smutno to wygląda jak nie ma żadnych komentarzy. Widać, że jest to pisane jakby dla kogoś, a tych osób brak. Kojarzy mi się to z problemem większości ludzi, że wolą mówić niż słuchać. Widać to na debatach TV, jak sobie politycy przerywają.

 

Występuje tu podobne zjawisko jak efekt "bycia w telewizji", albo "zobaczenia papieża". Taka namiastka życia w błyskach fleszy. Tyle się siedzi przy tych ekranach, że aż chciałoby się czasami znaleźć po drugiej stronie lustra. No i nie miałbym nic przeciwko temu, ale takie marzenie o sławie jest trochę żałosne. Są dwie możliwości, albo pisać jako hobby, albo rzeczywiście mieć jakiś cel, wtedy znajdą się czytelnicy.

 

Myślę, że na popularność może wpłynąć to co robimy zawodowo. Jeśli jesteśmy prezesem "Polskiej Unii Sprzedawców Jabłek", to jest szansa, ze staniemy się w tej dziedzinie opiniotwórczy. Poza tym, jest to taka nasza wizytówka poprawiająca wizerunek. Możliwe, ze ktoś próbuje rozpocząć swoją przygodę z hodowlą owoców i zajrzy na nasz profil.

 

Sprzedać też można jeśli mamy jakiś talent, np ładnie rysujemy. Wtedy jest szansa, że ktoś będzie chciał skorzystać ze swoich prac u siebie. A bycie cytowanym to już zaszczyt. Możemy trafić na kwejka.pl, jako rysownik śmiesznych komiksów. No i duże znaczenia ma sprawa trafienia w społeczność. Jeśli interesujemy się modelarstwem, to furory jako bloger nie zrobimy, ale już jako guru modelarzy kolejowych jak najbardziej.

 

Temat jest dla mnie istotny, bo chciałbym zaistnieć w internecie, ale chcę to zrobić z głową.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natla_Miness, dlatego trzeba mieć jakiś plan, zacząć wyrabiać sobie markę, mieć mniej więcej wyobrażenie o potencjalnych czytelnikach. Najpierw trzeba napisać kilka artykułów, potem dalej wytrwale pisać i skutecznie się promować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówiłem ci, Cyklopka, że masz fajne awatary? Taki wizerunek z koncepcją.

 

Ktoś komentował książkę z biblioteczki KŚ, reklamowanej hasłem: "Publikuj i zarabiaj". Takie podejście jest niewłaściwe, bo zakładanie z góry, że się ma zarabiać jest ograniczające. Jest trochę profesjonalny kanałów, jak Reduktor Szumu, a nie cieszą się dużą popularnością. A czasem można mieć amatorski kanał, a zdobyć sławę większą niż niektóre osoby ze "starych mediów".

 

Piszę o tej popularności, może przemawia za mną właśnie zjawisko zawyżonej potrzeby docenienia. Zawsze jak oglądam na YT jakieś filmy, to patrzę na ilość wyświetleń i komentarzy. Jak ktoś ma powyżej 100 000 tys. to sobie myślę: ten to ma imperium. Więcej oglądających niż cała powierzchnia miasta Konin, większa replikowalność wizerunku, niż wielki boss - prezydent Konina.

 

Ale taki już mamy kult indywidualizmu. W szkole idolem jest Mickiewicz, w TV Wojewódzki, a na YouTubie Szalona Zuzia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natla_Miness, kiedyś chciałabym napisać książkę, w której wszystkie postacie są cyklopami, ale nie mam pomysłu na fabułę.

 

Bardzo rzadko oglądam filmiki na YouTube, zdecydowanie wolę pisać niż występować, więc video bloga nie planuję. Poza tym do tego potrzebny jest jeden temat kanału np. makijaż, dieta, robótki ręczne.

 

Wolę pisać artykuły o różnych rzeczach i patrzeć jak się rozwinie.

 

Poza tym mam dość dobrze rozrysowany w głowie pomysł na fejsbukową stronkę z ciekawostkami, tylko trochę z tym zwlekam, bo chcę zacząć od razu z dużym zapleczem, nawet bym była skłonna wykupić reklamę, jeśli treść byłaby tego warta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jezeli opis na gg był manifestowaniem i odbiciem ciebie i czesto zmieniałes to nie byłes normalny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmieniałem, ale nie jestem jakimś wyjątkiem. To taka wizytówka, jak "Włączamy niskie ceny", tylko że osobista.

No i teraz się zastanawiam co bym musiał z tym blogiem zrobić, żeby uznać to za sukces. Bo jak chodzi o liczbę postów, to równie dobrze można je tworzyć generatorem liczb pseudolosowych. :D Jeśli o lajki i udostępnienia to tu już włącza się element rywalizacji. Duża liczba subskrybentów daje tzw. fejm. Można rozdawać autografy, itd. Ale to chyba nie o to chodzi. Chciałbym na tyle nabrać pokory, żeby przy pisaniu nie marzyć na jakieś profity wizerunkowe. Kultura tak warunkuje, bądź w TV to będziesz kimś. Ale temat sławy to rzecz ciekawa na następny wątek. Kto się pisze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×