Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aseksualność /aseksualizm


scrat

Rekomendowane odpowiedzi

(...)Ja lubię takich "mniej zużytych"

a można wiedzieć dlaczego takich panów wolisz?

Dla mnie to nie ma większego znaczenia, choć nie cierpię tych co skaczą z kwiatka na kwiatek argumentując, że to normalka dla tej płci.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie to akurat podświadome. Może dlatego, że jestem zaborczą istotką i nie chcę się nikim dzielić, nawet w przeszłości. Taki facet był i jest tylko mój...

 

nie cierpię tych co skaczą z kwiatka na kwiatek argumentując, że to normalka dla tej płci

Ja bym się z takim nawet nie chciała zadawać... :? (czyt. najwyraźniej też ich nie lubię ;))

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) jestem zaborczą istotką i nie chcę się nikim dzielić, nawet w przeszłości. Taki facet był i jest tylko mój...

 

ja też :mhm:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O aseksualności mówi seksuolog Arkadiusz Bilejczyk pod linkiem: http://portal.abczdrowie.pl/aseksualizm. Zachęcam do obejrzenia krótkiego filmiku.

 

Jako aseksualne określają się osoby, które nie odczuwają pożądania seksualnego. Dotychczas traktowano to jako zaburzenie, dysfunkcję seksualną, jednak pojawia się coraz więcej głosów, by aseksualność uznać za czwartą orientację seksualną. O awersji seksualnej mówi się, gdy sama perspektywa kontaktu seksualnego z partnerem powoduje u danej osoby niechęć, obawę lub lęk w stopniu wystarczającym, by unikać seksualnej aktywności. A kiedy dochodzi do seksu, pojawiają się uczucia silnie negatywne i niezdolność do przeżywania przyjemności. W skrajnej postaci awersja seksualna wiąże się z odrazą do wszelkich bodźców seksualnych, niezależnie od osoby partnera. Stan ten często związany jest z przeżyciem traumy seksualnej. Problem aseksualności pojawił się kilka lat temu podczas badań nad seksualnością Brytyjczyków. 18 000 osób zapytano o ich pociąg fizyczny. Miały odpowiedzieć, czy odczuwają pożądanie do płci przeciwnej, własnej, obu płci, a może wcale nie odczuwają zainteresowania seksem. Jeden procent badanych (blisko 200 osób) odpowiedział, że „nigdy nie odczuwał pociągu do żadnej z płci”.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, ale swój pokój to chyba masz ? Rodzina by Ci przeszkadzała?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, to masz rację. Szukaj dziewczyny z mieszkaniem :mrgreen:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy ma rację, ja przywykłam do takich warunków, jak i większość moich znajomych. Brata zawsze można wyrzucić ;) Ile właściwie masz lat, jeśli można zapytać? Możesz podać sam przedział wiekowy ;)

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, na kilka godz. to może wyrzucić rodzeństwo ze wspólnego pokoju. Zakładając, że znajomość się rozwinie i ona, gdzie by spała, chyba we trójkę. detektywmonk, nie jest już nastolatkiem.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, jak się znajomość rozwija do tego stopnia, to wynajmuje się razem mieszkanie. A i wcześniej nie widzę problemu, jeżeli rodzina jest w miarę dobrych relacjach - na czas wizyty brat śpi na podłodze w drugim pokoju i tyle. Wiek nie ma tu nic do rzeczy, ludzie sobie radzą niezależnie od warunków... Znam całe rodziny, które mieszkają w JEDNYM pokoju.

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, detektywmonk żyje z renty, więc ciężko by było.

Ja np. mam duży dom, który pewnie będzie mój, a i tak nie zamierzam tam w przyszłości mieszkać, razem z rodziną. Tu jeszcze w grę wchodzą inne kwestie, ale masz rację, jeśli rodzina żyje ze sobą dobrze, to wszystko da się pogodzić.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, dla Jego dobra. Może da mu to coś do myślenia :D

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×