Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Orenda

jak nie przytyć po głodówce

Rekomendowane odpowiedzi

jak wrócić do normalnego odżywiania bez tycia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zaczynać głodówki. Bo niezależnie jak będziesz wracać do normalnego jedzenia, to jeżeli trwała dłużej niż 1-2 dni to i tak utyjesz. A najpierw spuchniesz, bo będziesz mieć problemy z retencją wody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
jak wrócić do normalnego odżywiania bez tycia?

Pij dużo soków, koktajle warzywne, wodę. Lekkie potrawy - warzywa gotowane na parze.

Nie stosuj głodówki, Ojciec Świecki ma rację.

Głodzenie się w odchudzaniu nie pomoże - trzeba się przestawić na zdrową żywność. Żadnego "syfu", "chemii". Jeść dużo zup bez zaprawiania, warzywa i owoce, ryż. Eksperymentować z kuchnią, może znajdziesz coś dla siebie. Ja uwielbiam sushi, ale wegetariańskie (nie jem mięsa). Zrezygnuj z pieczywa białego, makaronu, smażonych specjałów. Stosuj witaminy, pij dużo wody i musisz się uspokoić, nie myśleć o jedzeniu.

Ogólnie jest baaaardzo ciężko, ale się da wykonać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie da rady, ja mam zawsze z tego powodu sinusoidę (aktualnie jestem na wznoszącej :( ), ale skoro już zaliczyłaś głodówkę, no to na chłopski rozum, stopniowo wprowadzać trochę większe dawki pożywienia, a nie od razu dupny obiad ze schabowym i deserem. przede wszystkim zdrowo, błonniki, warzywa, takie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zrezygnuj z pieczywa białego, makaronu, smażonych specjałów.

 

Ale, żeby tak całkiem? To też jest dla ludzi i też ma swoje walory. Zamiast eliminować całkowicie z diety takie produkty, lepiej zastanowić się w jakich ilościach powinny być spożywane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zrezygnuj z pieczywa białego, makaronu, smażonych specjałów.

 

Ale, żeby tak całkiem? To też jest dla ludzi i też ma swoje walory. Zamiast eliminować całkowicie z diety takie produkty, lepiej zastanowić się w jakich ilościach powinny być spożywane.

Lepiej jest zastąpić zdrowszymi: ciemne pieczywo, ryż, nie smażyć na oleju - gotować, piec,itp. ;oliwa z oliwek jest zdrowa dodawać do potraw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście polecam picie ciepłego cementu, musi być rozrobiony z wodą, nic tak

nie hamuje apetytu jak cement, u mnie sprawdził się w 100%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zrezygnuj z pieczywa białego, makaronu, smażonych specjałów.

 

Ale, żeby tak całkiem? To też jest dla ludzi i też ma swoje walory. Zamiast eliminować całkowicie z diety takie produkty, lepiej zastanowić się w jakich ilościach powinny być spożywane.

Lepiej jest zastąpić zdrowszymi: ciemne pieczywo, ryż, nie smażyć na oleju - gotować, piec,itp. ;oliwa z oliwek jest zdrowa dodawać do potraw.

 

Ciemne pieczywo czy białe to jeden pies. I tak powinno się jeść tego na tyle mało, że nie ma większej różnicy. Pomijając fakt, że ciemne pieczywo to często białe z dodatkiem karmelu. Ryż jest jeszcze bardziej tuczący niż pieczywo, dlatego należy jeść go mniej. Gotowanie mięsa zamiast tego smażenia spowoduje jedynie frustrację i odbierze nam radość z jedzenia. Wreszcie, z oliwą to ja bym też przystopował, bo jest tłusta i należy używać jej z umiarem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ciemne pieczywo czy białe to jeden pies. I tak powinno się jeść tego na tyle mało, że nie ma większej różnicy. Pomijając fakt, że ciemne pieczywo to często białe z dodatkiem karmelu. Ryż jest jeszcze bardziej tuczący niż pieczywo, dlatego należy jeść go mniej. Gotowanie mięsa zamiast tego smażenia spowoduje jedynie frustrację i odbierze nam radość z jedzenia. Wreszcie, z oliwą to ja bym też przystopował, bo jest tłusta i należy używać jej z umiarem.

skąd te mądrości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak wrócić do normalnego odżywiania bez tycia?

Bardzo łatwo. Zacznij jeść normalnie.

Haczyk? Musisz jeść mniej.

 

Trochę teorii, o której się nie mówi, bo to godzi w interesy zarabiających na sprzedawaniu suplementów diet, literatury o odchudzaniu etc.

Człowiek to zwierzę i jak każde zwierze jest genetycznie uwarunkowany na przeżycie. To znaczy, że organizm ma mechanizmy, które go chronią nawet gdy on sam tego nie chce.

Jednym z takich mechanizmów jest obrona przed głodem. Naukowcy udowodnili, że zwierzę, które choć jeden raz doświadczy głodówki zaczyna gromadzić zapasy tłuszczu, na wypadek kolejnej głodówki. U ludzi wywodzi się to z dawnych czasów, kiedy to powadzili wędrowny tryb życia i żywili się tym, co zdołali upolować lub znaleźć. Jedli ile mogli, bo nie wiedzieli kiedy znów nadarzy się ku temu okazja. To spowodowało zakodowanie takich zachowań w naszych genach i przez to każda "głodówka odchudzająca" mija się z celem, bo organizm będzie próbował się bronić przed głodem, gromadząc zapasy.

 

Jeden z moich ulubionych psychologów - Martin Seligman - uważa, że każdy organizm ma swój własny "ciężar właściwy" i obecnie to jego organizm broni. Jest to niesamowicie trafne, bo tłumaczy dlaczego jedni ludzie są szczupli, a inni choćby się bardzo starali zawsze mają jakieś dodatkowe kilogramy.

 

Ostatnim elementem tej układanki jest fakt, że organizm, który choć raz doświadczył głodówki w sposób bardziej efektywny przetwarza pożywienie i w sposób bardziej efektywny gospodaruje energią. Najprościej odwołać się do przykładu (wymyślonego od początku do końca): załóżmy, że zjedzenie jednego pączka dostarczy organizmowi 1000 kcal, a ich "spalenie" wymaga 30 minut biegu. Organizm, który przeszedł głodówkę jest w stanie z tego samego pączka wytworzyć 1250 kcal, a ich spalenie zajmie godzinę (bo organizm nauczył się efektywniej gospodarować energią, przez co na bieg zużywa jej mniej niż przedtem).

Oczywiście takie wartości nie są realne, ale faktem jest, że tak się dzieje i udowodniono, że organizm jest w stanie wygospodarować około 25% więcej energii z takiej samej ilości produktów spożywczych.

 

A to oznacza, że - jak już pisałem - aby po głodówce wrócić do normalnego pożywienia trzeba go spożywać po prostu mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×