Skocz do zawartości
Nerwica.com
monk.2000

Cyfrowy ból

Rekomendowane odpowiedzi

Miałem swój temat w tym dziale o twórczości. Niestety o tej porze nie ma mi kto podbić, więc zacznę nowy.

 

Stary temat

 

Wtedy, kiedy go tworzyłem byłem w innym okresie. Interesowałem się medytacją, chciałem trochę zaistnieć w sieci. Teraz podchodzę ostrożniej. W zwykłej rozmowie czasem trudno wykryć, że ma się do czynienia z kimś ekscentrycznym. Natomiast działalność twórcza odsłania wszelkie karty, każdy zobaczy to co go interesuje. Nie brak i tych, którzy dostrzegą moje F20 w papierach i uderzą w słaby punkt. Zdarzyło się. Czekałem, aż trochę "dojdę do siebie" i będę mógł coś robić bez obaw o komentarze "gimbazy". Gwiazdą YouTuba raczej bym nie został. Jednak wpis: "to ja jestem dzieckiem z filmiku: dzieci Neostrady tańczą do Crazy Froga" nie jest najlepszą metryczką.

 

Do rzeczy:

 

Chciałbym napisać kilka uwag na temat techniki cyfrowej. Chodzi o ból, którego doświadczam siedząc godzinami w moim pokoju. Ból, od którego nie potrafię uciec. Będąc na rencie, co nawet jest niepewne, za 600zł, z którego połowę oddaję mamie trudno żyć na godnym poziomie. Żeby wyjechać poza miasto, kupić sobie coś wartościowego, czy otaczać się ładnymi przedmiotami, wnętrzami. Żyję w biednej miejscowości, w biednej części rodziny, w częściowo biednym kraju. Komputer kupiłem za jedyne "prawdziwe" pieniądze jakie miałem w życiu. Za stypendium, które dostawałem krótko studiując kierunek techniczny. Przyznane było za chęć nauki i dobre wyniki na maturze. Komputer stacjonarny. Trochę wymarzony. Trochę taki jak miałem kiedyś. Kupiłem go gdy wyszedłem ze szpitala, miałem zacząć nowe życie. Nie jest to najwyższa półka technologiczna z drugiej strony. Sprzęt za 5k zł to inwestycja, z tym że jak wiadomo technika idzie do przodu i opłacalniej modernizować raz na jakiś czas, niż się zbroić, a potem okazuje się, że nasz Tygrys nadaje się na złom. Z resztą w gry nie gram, nie wypada. Gry to zło. Dorośli "biorą się za siebie", idą na siłkę i te sprawy. Komputer i gry zostawiają dzieciom. Dlatego zamiast grać czytam prasę branżową. CD-Action, mam sporą kolekcję, może wkleję potem zdjęcie. Słuchałem też podcastów o grach.

 

Daj komuś władzę i obserwuj jakie są jego pragnienia. Dostałem moc. Nie będę pisał o parametrach maszyny. Nie każdy jest maniakiem liczb. Wystarczy, że komputer jest nowocześniejszy niż te, które wykorzystywano by wysłać człowieka w kosmos. Mam w domu całe laboratorium obliczeniowe. Potężny superkomputer. Teraz pytanie jak go wykorzystam. To taki pokaz wolnej woli. Od dowolnej rzeczy dzielą mnie sekundy, żeby kliknąć. Miliony możliwości.

Leżąc rano w łóżku masz dwie możliwości, albo spać dalej, albo wstać. Ile masz będąc przy ekranie startowym?

 

Czy opisywać to, można. Ale część z was pewnie zna tę bajkę. Zepsułem sobie wzrok na migoczącym CRT. 60 Hz to było zło. 100 Hz, przyjemne. 15 Cali. Dobre do starych gier. Nowe panele bezlitośnie pokazują czym jest piksel. Tubom kineskopowym bliżej do świata analogowego. Oglądasz film w telewizorze i myślisz że widzisz ludzi, oglądasz film dokumentalny i wierzysz że pokazuje rzeczywistość. To tylko pewna ilość pikseli, elementów obrazu, w standardzie PAL, NTSC, SECAM. Nieważne. Dopiero LCD z wyraźnymi pikselami pokazuje że byłeś w błędzie. Widziałeś ludziki, a to zlepek punktów.

 

Czym jest cyfrowość? Świat zaklęty w liczby. Wszystko można obliczyć w pewnym zakresie liczbowym. Gdy zaczniesz obliczać ile różnych obrazów może w rozdzielczości 1920x1080p wyświetlić w 32 bitach matryca zachorowałeś na tę umysłową zarazę. Obraz nabiera innego znaczenia. Staje się iluzją, ważniejsze jest doświadczenie. Chwila teraźniejsza.

 

Muzyka z płyty analogowej, nawet taśmy magnetycznej jest dla wielu przyjemniejsza. Wiecie dlaczego? Oni bronią się przed tą cyfrową zarazą. Przed faktem bezlitosności liczb. Chcą świata nieprzetworzonego. Gdzie jeszcze ich coś zaskoczy. Gdzie istnieje jutro. Nadzieja. Skończą tak samo. Znajomy wyda płytę na kompakcie, dostali link do teledysku na YouTube. Nie ma odwrotu. Procesor szaleje. Z zabójczą precyzją. Myślicie, że zegar z XIXw. tyka w rytm niepojętej precyzji. Wpiszcie w wyszukiwarkę: rewolucja krzemowa.

 

VHS, DVD, Blu-Ray. Oto trzej jeźdźcy. Gdy oglądam VHS Rip czuję zniekształcenia koloru, zabójcze smugi, magnetyczne szum. I cieszę się, w rytm koncertu Madonny z Japonii. Nie jestem fanem pornografii, ale gdybym był to doceniłbym i to. Ale VHS: Video Home System upadł. Zagoniony do piwnic, lub pod strzechy technologicznej prowincji. DVD miał być ratunkiem. Wybawić nas od złej jakości. Czasem gardzę nim, za artefakty, za zacofaną kompresję, za wszelkie trudy. Jesteś żywicielem torrentów, z ripowaniem jako wielkim świętokractwem na jakości obrazu. Full HD, 4K. Kino we własnym domu. Wspominałem o technikach zapisu audio?

 

Dokąd to zmierza, zastanawiam się. Kto uśmierzy mój ból. Kto będzie ponad? Zamknie sprawę w klamrę. Grzecznie czekam. Czekam przyszłości. Lekarstwa. Będzie nim: Życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miało to być coś w rodzaju opowiadania polegającego na zapisie myśli. Ukazujące obsesję jaką stało się dla mnie uczenie o informatyce i technice cyfrowej. Dla kogoś CD, czy DVD to nie znaczące 2 czy 3 litery. Ewentualnie kupują płytę i pytają w sklepie, która będzie działała na ich komputerze. Ja uczyłem się na pamięć o budowie płyty, o tym jak kodowane są dane, jaki jest odstęp pomiędzy ścieżkami. Niestety nie mam tak dobrej pamięci, żeby to spamiętać, jednak skończyło się to lekka fiksacją.

 

Także, nie doszukuj się treści, to tylko luźny zapis myśli ukazujący, że napis VHS stał się dla mnie prawie jakiś symbol cyberkultu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem. Uczyłeś się tego kiedyś więc teraz już chyba nie musisz tego rozpamiętywać?

W każdym kierunku jak chcemy zdobywać wiedzę to wiemy więcej niż przeciętny użytkownik.

Nie ma sensu zastanawiać się nad tym, że ktoś idzie kupić płytkę i nie zastanawia się nad jej parametrami.

Ja uczyłem się na profilu informatycznym i do dziś nie zastanawiam się nad takimi pierdołami.

Wyluzuj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja też nie rozumiem, bo to nie mój świat, ale rozumiem ideę samego zapisu i naprawdę bardzo dobrze się Ciebie czyta, ładnie piszesz. choć smutno...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gdy oglądam VHS Rip czuję zniekształcenia koloru, zabójcze smugi, magnetyczne szum.
Lepiej użyj standardu Betacam SP. Na każdej taśmie nagrywasz na początku SMPTE BARS (czyli te kolorowe paski - plansza kontrolna) z sygnałem audio 1khz. Potem wektoroskop, ustawiasz stopklatke na planszy kontrolnej i regulujesz HUE (odcień) (czyli fazę podnośnej synchronizacji koloru w - do wyboru- PAL/ NTSC).

xDDDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

inbvo, słowa twojego posta to miód na moją duszę.

 

szrama, różnych frustracji doświadczałem. Niemniej każda prowadziła do jakiegoś rozwoju, zwiększenia komputerowej intuicji. Tego co sprawia, że korzystanie z komputera jest jak sen o lataniu.

 

Odnośnie tych podnośnych, technikę wideo mam tylko częściowo opanowaną. Czytałem leksykon audio, wideo z jakiegoś 1985 roku. Da się to zrozumieć, ale zapewne wymaga to wiele czasu, praktyki. W końcu telewizja to dość nowy wynalazek, nawet kino to prawie nowinka.

 

Szkoda, że ostatnimi czasy mam gorszą pamięć do pojęć. Pamiętam że pierwsza kaseta CC pochodzi z 1963 roku i została wymyślona przez Philipsa. Make audio & video, not war!

 

Jestem ciekawy ilu ludzie na świecie zna dokładną zasadę działania dysku twardego, albo matrycy LCD. Podejrzewam, że jednostki. W Polsce chyba w ogóle nie ma przemysłu elektronicznego. Z resztą gdybym bardzo szczegółowo znał działanie telewizora to możliwe, że straciłby on swoją magię, a ja zamiast obrazu widziałbym elektrony wystrzeliwane na luminofor. Z resztą już dziś mam częściowo ten problem.

 

Z tym jest trochę jak z programowaniem. "Kod nie działa, nie wiem dlaczego; kod działa, też nie wiem dlaczego".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×