Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
inspektor_erektor

Czy prochy faktycznie pomagają?

Rekomendowane odpowiedzi

czy opłaca sie ryzykować wejście w antydepresanty czy to tylko placebo? jakie macie odczucia? warto było?

 

P.S. możliwe że był podobny wątek, ale Arhol zostaw ten, bo to moje zapytanie :mrgreen::P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie na każdego działają inaczej. Mnie krótkie ich branie wybiło z lekkiej depresji i bujnęło w małą hipo, więc działają w moim wypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok.

 

Co do tematu,tak,działają,jednak zależy które,na kogo i oczywiście reakcji organizmu i pierdyliarda innych czynników,ilu ludzi,tyle odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie leki przeniosły ze świata psychozy w rzeczywistość. Można powiedzieć, że zdarzył się medyczny cud.

Ale to przypadek schizofrenii, może w depresji nie ma tak spektakularnych efektów, ale na zasadzie porównania można stwierdzić, że jest jakaś szansa, żeby psychotrop zmienił czyjeś życie. Nie piorun z nieba, nie ukochana osoba, ani Michael Jackson, a głupia tabletka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi o to, czy te leki są w stanie postawić wewnętrznego trupa na nogi, tak zebym zaczął cokolwiek chcieć i nie widział wszystko tragicznych barwach. leki są w stanie to zrobić?

 

-- 01 paź 2014, 23:09 --

 

aha dodam że chodze na terapie od ponad pół roku, ale w tym momencie razem z terapeutką sie zastanawiamy czy ją kontynuować, ja nie mam siły na zebranie sie w garść ale zostawiałem temat leków na czarną godzine bo sie boje że zamiast pomóc jeszcze bardziej mi zryją beret...

 

zależy mi na tym, żebym wrócił do stanu w którym czegoś chciałem, na czymś mi zależało, miałem otwarty umysł i chęć życia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depakiniarz, no wlasnie tego sie boje, że te leki gówno na mnie podziałają, ba... że zmieni mi sie biochemia mózgu i bede potrzebował tego typu gówien już zawsze żeby normalnie funkcjonować... jakoś często ludzie pisza na forum tutaj, że te leki są chuja warte. no ale więcej ludzi niech sie wypowie... a depakiniarz? masz stwierdzoną samą depreche? czy coś do tego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depakiniarz, hmmm... skoro to jest zakmniete lobby to niebezpiecznie jest... zastanawiam sie czy komuś pomogły anty na samą depreche, bez zaburzeń większych. po prostu wyjście z długotrwałego (rocznego) doła i czarnowidztwa z myślami o samobóju.

 

WYPOWIADAĆ SIE, A NIE SIEDZIEĆ NA CZACIE!!!! :mrgreen::P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jestem inny, mnie antydepresanty pomagały jak je przestawałem brać i organizm sie odtruwał od nich.Najdłużej brałem chyba 3 miesiące. Czasami po miesiącu była lekka poprawa a potem juz gorzej. Zmiany dawek niewiele dawały, do tego dochodziły skutki uboczne, tycie, problemy seksualne no i brak tego co normalnie tak bardzo nie jest potrzebne czyli napicia się alkoholu. Nigdy nie wiadomo, jak sie zareaguje na dany lek, czy nie będzie skutków ubocznych a te skutki mogą być bardziej upierdliwe niż sama choroba. Więc jak nie jest krytycznie to ja bym nie polecał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moja opinia względem wszelkiej chemii znaczy leków jest już pewnie wielu znana – jestem ich przeciwnikiem. Najgorsze, że nikt mi nie wierzy jak mówię, że źle się po nich czuję fizycznie albo mnie przekonują, że w końcu się przyzwyczaję. Teraz niestety muszę się dostosować i biorę co mi dają, bo uznałem, że to mniejsze zło niż znowu trafić na zamknięty. No ok jestem tchórzem i panicznie się boję ponownego pobytu w szpitalu. Ale fakt –mówię teraz bardziej o neuroleptykach (biorę aktualnie rispolept) niż antydepresantach. Byłoby idealnie, gdyby organizm sam sobie poradził ze swoją psychiką, niestety czasem taka chujnia, że tylko się rozpierdolić. Ale po lekach to też nie życie. Ciężko myśleć… nie mówiąc o innych sprawach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

polecam znany i lubiany CITALEK :great:8):great:8):great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o mnie, myślę, że bez lekarstw już dawno by mnie tutaj nie było. Nie daję rady bez lekarstw, a kilka razy wydawało się, że mogę przestać je brać. Niestety dopadała mnie ciężkość istnienia i czarna d... Wszystko jest to kwestia dobrania odpowiednich leków, każdy organizm inaczej reaguje. Niestety z czasem lekarstwa, które pomagały, przestają pomagać. Zatem lecimy po kolei po wszystkich: pomoże, nie pomoże. I co dalej? Elektrowstrząsy? Może któregoś dnia nie będzie wyjścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomagają ale nie leczą przynajmniej nie leczą Chad i Schizofrenii z tego co wiem :D Ale też szkodzą :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak,działają,jednak zależy które,na kogo i oczywiście reakcji organizmu i pierdyliarda innych czynników,ilu ludzi,tyle odpowiedzi.

 

Dokładnie, ale zanim lekarz dobierze ci odpowiednie leki, to też czasu może trochę minąć. No i same leki muszą zacząć działać, a to też może trochę potrwać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Depakiniarz, tak a ja ogladam programy o ufoludkach i tez mowia ze sa a ich nikt nie widział. Prosze Cie...zanim zaczniesz wypisywac tego typu teksty ze ktos po antydepresantach wystrzelil ludzi, to ogarnij nos poza swoja kuwete ;) Akurat antydepresanty nic nie maja do rzeczy tylko jakie kto ma zaburzenie lub chorobe, natomiast jak sie myle to prosze o link do badan a nie bajdurzenia z tv.

 

Mnie akurat antydepresanty pomogly i jakos zyje wsrod ludzi i jest dobrze. Jak komus nie pomaga to widocznie, nie ten lek, lub inne czynniki.

 

-- 30 paź 2014, 19:42 --

 

jeBanany20, ale pozwalaja na dobre funkcjowanie a to juz sporo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja i z lekami nie daję rady, one mnie po prostu trzymają trochę dalej od przepaści. Leki to tylko przytrzymywanie kota żeby się nie wyrwał z wanny. Obdrapanie i wyczyszczenie sierści i łatanie ran to już inna para gwoździ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leki pomagają, tylko trzeba je odpowiednio dobrać. Każdy organizm reaguje inaczej na dany lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×