Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sowa80

Niewidoma dziewczyna

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam 19lat, ostatnio podróżując busem zauważyłem wsiadającego ojca z córkami młodsza około 10lat oraz starsza (16-17)- która od razu wpadła mi w oko. Jak się okazało po krótkiej rozmowie ojca z kierowcą; obie córki są niewidome. Obie usiadły za moim fotelem który dzieliłem z kumplem. Rozmawiając o pierdołach słuchałem dziewczyn i rozmowy z ojcem i niesamowicie się zainteresowałem/zauroczyłem nie jest to szczeniacka miłość (byłem w związku z dziewczyną), poważny chłopak jestem. ;) Nie było okazji żeby ze starszą porozmawiać zresztą ciężko to sobie wyobrazić. Teraz próbuje cokolwiek się o niej dowiedzieć.

 

Dodam od siebie że uważam się za osobę wyczulaną na stany emocjonalne i zachowania innych ludzi nawet jeśli starają się to ukryć.

I dodatkowo doskonale to przed tymi os. ukrywam. Wydaje mi się to dziwne jak na chłopaka; ?

 

1.Czy moglibyście polecić jakąś konkretną literaturę żebym mógł poznać specyficzność ludzi niewidomych?

 

2. Patrząc z rozumowego pkt widzenia jak taka rozmowa/koleżeństwo/przyjaźń itp. na człowieka niewidomego wpływa? Czy jest szansa na otwarcie się takiej os? I jak to zrobić? Spotkał się ktoś z taką sytuacją?

Prosiłbym o wyrażenie opinii i pomóc w zrozumieniu tej sprawy.

 

Dla zainteresowanych udzielę wiecej inf. o sobie i tej sytuacji itp. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witamy na foro ^_-

Jak co,nic osobistego...

Rozmawiając o pierdołach słuchałem dziewczyn i rozmowy z ojcem i niesamowicie się zainteresowałem/zauroczyłem nie jest to szczeniacka miłość (byłem w związku z dziewczyną), poważny chłopak jestem

Przykro mi,ale jedna relacja czy jaskółka wiosny nie czyni,nadal jesteś młokosem,jak i większość z nas w wieku powiedzmy 18-25.

Oczywiście takie zasrane prawo natury i rzeczy,doświadczenia życiowego dopiero nabieramy z czasem.

Dodam od siebie że uważam się za osobę wyczulaną na stany emocjonalne i zachowania innych ludzi nawet jeśli starają się to ukryć.

I dodatkowo doskonale to przed tymi os. ukrywam. Wydaje mi się to dziwne jak na chłopaka; ?

Nie,to już tylko i wyłącznie zależy od ciebie,charakteru i od człowieka,płeć nie ma nic do rzeczy.

1.Czy moglibyście polecić jakąś konkretną literaturę żebym mógł poznać specyficzność ludzi niewidomych?

W kwestii literatury nie pomogę,nie sądzę jednak by istniały takie książki, osoba pozbawiona wzroku to nadal taki sam człowiek,jak ten który widzi, z swoim indywidualnym charakterem,poglądami i resztą.

Tak na zdrowy rozsądek,na pewno takowe osoby nie lubią jak ktoś za bardzo się nad nimi użala,współczuje i pindoli o ich nieszczęściu jakim jest brak wzroku,jednak to też nie temat do żartów,wydaje mi się,by lepiej o tym wspominać jak najrzadziej,ewentualnie rozmawiać z nimi o tym,jeśli tego chcą tylko.

 

2. Patrząc z rozumowego pkt widzenia jak taka rozmowa/koleżeństwo/przyjaźń itp. na człowieka niewidomego wpływa? Czy jest szansa na otwarcie się takiej os? I jak to zrobić? Spotkał się ktoś z taką sytuacją?

Prosiłbym o wyrażenie opinii i pomóc w zrozumieniu tej sprawy.

A jak ma wpływać? Jak na każdego innego człowieka,przecież ich praca umysłu,osobowość i reszta są sprawne i normalne jak twoja,moja czy kogokolwiek innego,mają te same odczucia,emocje i całą resztę.

Otwarcie takiej osoby,nie wiem...też pewnie zależy od człowieka,od jego przeżyć,jak był/a traktowany/a przez otoczenie,charakteru,jedna osoba się szybko otworzy,przy drugiej może zejść więcej czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykro mi,ale jedna relacja czy jaskółka wiosny nie czyni,nadal jesteś młokosem,jak i większość z nas w wieku powiedzmy 18-25.

Oczywiście takie zasrane prawo natury i rzeczy,doświadczenia życiowego dopiero nabieramy z czasem.

 

Z tym się nie zgodzę. Znam osoby dużo starsze który zachowują się jak dzieci, i nic w życiu nie przeżyły, nie widziały nie mają szacunku i pokory do życia. Jeżeli się żyję na 110% to uwierz ma się większe doświadczenie od powiedzmy obrazowo 90% społeczeństwa w naszym wieku.

 

Chciałbym jeszcze dopytać jak osoby niewidome korzystają z komputera np. wiem że jest to możliwe przez np. syntezator mowy. Spotkał się ktoś z takim specjalną wersją komputera i wyjaśnił po krotce jak się go obsługuje jakie i jakie są ograniczenie z korzystania programów/przeglądania stron www/ w porównaniu do ludzi widomych?

Oczywiście czekam na wyrażenia zdania innych forumowiczów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z tym się nie zgodzę. Znam osoby dużo starsze który zachowują się jak dzieci, i nic w życiu nie przeżyły, nie widziały nie mają szacunku i pokory do życia. Jeżeli się żyję na 110% to uwierz ma się większe doświadczenie od powiedzmy obrazowo 90% społeczeństwa w naszym wieku.

To 2 strona medalu oczywiście,wiek nie zawsze decyduje,ale pal licho z tym.

 

Chciałbym jeszcze dopytać jak osoby niewidome korzystają z komputera np. wiem że jest to możliwe przez np. syntezator mowy. Spotkał się ktoś z takim specjalną wersją komputera i wyjaśnił po krotce jak się go obsługuje jakie i jakie są ograniczenie z korzystania programów/przeglądania stron www/ w porównaniu do ludzi widomych?

Oczywiście czekam na wyrażenia zdania innych forumowiczów :)

http://www.janmedia.pl/publikacje/film_dokumentalny_dostepnosc.xml

Może co jeszcze w internetach będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli komuś się nasunie jakaś refleksja lub posiada w tym temacie doświadczenie proszę odpowiedzieć w temacie lub pisać prywatną wiadomość.

 

Kestrel Serdecznie dziękuje za odpowiedzi :)

Pozdrawiam życzę miłego dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sowa80

Skąd wiesz, że jeszcze spotkasz tę dziewczynę? Poza tym chyba jesteś dla niej za stary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

2. Patrząc z rozumowego pkt widzenia jak taka rozmowa/koleżeństwo/przyjaźń itp. na człowieka niewidomego wpływa?

 

Chłopie, to jest normalna osoba, jak ja, jak Ty, jak ktoś przypadkowy z całej planety. Normalnie czuje, myśli.

 

Ona jest fizycznie upośledzona, a zadajesz pytania jakby była upośledzona na umyśle... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaffe_och_blod to jest właśnie internet; nie rozmowa twarzą w twarz. Źle mnie zrozumiałeś.

Chodziło mi raczej czy osoba taka zbytnio się nie zamyka na innych lub wręcz przeciwnie?

Prosiłbym o wypowiedzi osób (jeśli takie są na tym forum) które miały kontakt z osobami niewidomymi.

 

- Jeżeli naprawdę bierzecie mnie za życiowego za przeproszeniem "debila" pisząc:

 

"chłopie, to jest normalna osoba, jak ja, jak Ty, jak ktoś przypadkowy z całej planety. Normalnie czuje, myśli."

To się mylicie.

 

- Jestem człowiekiem więc człowieka drugiego rozumiem; ...niestety przez pryzmat jakości swojego życia.

Dlatego próbuję się postawić na miejscu jak najbardziej bliskim położeniu os. niewidomej ażeby jak najdokładniej zrozumieć ją.

 

- Moje pytania są zbyt ogólne dlatego są ich tak skrajne interpretacje.

Niestety muszę się wytłumaczyć bo jestem winny, po prostu nie wiedziałem od czego zacząć :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sowa80 chcesz się poczuć jak osoba niewidoma obejrzyj film "Perfect sense"... Żartuje.

Dlatego próbuję się postawić na miejscu jak najbardziej bliskim położeniu os. niewidomej ażeby jak najdokładniej zrozumieć ją.

Nie zrozumiesz perspektywy osoby niewidomej, no chyba, że empirycznie pochodzisz przez kilka dni z zawiązanymi mocno oczami, a potem postarasz się ogarnąć umysłem fakt, że możesz całe życie widzieć tylko ciemność.

Tak jak mówiono wcześniej:

Otwarcie takiej osoby,nie wiem...też pewnie zależy od człowieka,od jego przeżyć,jak był/a traktowany/a przez otoczenie,charakteru,jedna osoba się szybko otworzy,przy drugiej może zejść więcej czasu.

Znam dość sporo osób w jakiś sposób fizycznie dysfunkcyjnych i większość z nich była na tyle często raniona, że nie bardzo jest otwarta na nowe znajomości, przynajmniej na początku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×