Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
devnull

Uzależnienie od wszystkiego

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałem założyć taki temat ponieważ wszyscy dzielimy swoje

uzależnienia, wiele osób a w tym tych z osobowością kompulsywno-obsesyjną,

uzależnia się od wszystkiego: alkohol, narkotyki, leki, drobne używki (kawa/papierosy),

chore relacje z ludźmi, seks, masturbacja, komputer/internet, kinomania, melomania itd...

 

Chodzi tu o wieczne i obsesyjne szukanie czegoś na MAX, co wypełni

nasze obsesje.

Oczywiście uzależnienia nie muszą się dodawać, mogą występować pojedyńczo

i migrować np. osoba wpierw uzależnia się od seksu, potem przechodzi jej na alko,

potem na narkotyki lub odwrotnie. Czasami oczywiście łączy uzależnienia, ale generalnie

pozostaje przy jednym (wypala je do końca).

 

Sam jestem osobą, która od zawsze grzęzła w uzależnieniach, zmieniały się

one z czasem. Czasem rezygnowałem z jednego na rzecz innego,

myślę, że moje życie bez uzależnień byłoby puste i jałowe.

Od dziecka byłem obsesyjny i lubiłem wejść w temat na maxa,

do tego jestem perfekcjonistą.

 

Nie było chyba wcześniej tematu o uzależnieniach od wszystkiego,

więc dodaję, bo wiem, że takie osoby są i jest ich masa.

A więc to temat o ludziach z typowym ZOK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Uzależniony od wszystkiego czyli tak naprawde od...dopaminy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uzależniony od wszystkiego czyli tak naprawde od...dopaminy.

 

bardzo generalizujesz.

a co gdy osoba jest uzależniona od empatogenów (MDMA/ecstasy/niektóre ketony itp.), które działają na sertotoninę ?

ogólnie tryptaminy, słodycze to też serotonina.

skoro tak twierdzisz, to czemu bierzesz antydepresanty serotonergiczne ?

a nie np. atypowe: Wellbutrin itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Uwierz mi że żródłem wszelkich uzależnień jest układ nagrody zawiadowcą którego jest przede wszystkim DA.SSRI działają na natręctwa po ok.2-3miesiącach-dlaczego?-ponieważ dopiero po takim czasie następuje downregulacja receptorów D2 w układzie mezolimbicznym.

Biore buspiron który zwiększa transmisję DA.

Słodycze to nie serotonina a receptory opioidowe mu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto tyle wnikać w ten pofałdowany narząd, który za góra kilkadziesiąt zjedzą robaki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pokrótce działa to tak:

dopamina -działania apetytywne(gonienie zajączka)-->endorfina -konsumpcja przyjemności (złapanie zajączka).

Większość z nas woli łapać zajączka niż go złapać choć rzecz jasna jedno i drugie działanie lubimy z natury rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marwil, szczękę masz pofałdowaną od pięści :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O! zaliczam się do kolejnej grupy społeczeństwa. Jak miło :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O! zaliczam się do kolejnej grupy społeczeństwa. Jak miło :hide:

 

oj tam, to nie jest kolejna łatka pt. "schizofrenia"

nasze spoleczenstwo jest chore i tak na prawde ludzi 100% normalnych to jest może 5%,

reszta jest zaburzona czego nie widac na 1 rzut oka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O! zaliczam się do kolejnej grupy społeczeństwa. Jak miło :hide:

 

oj tam, to nie jest kolejna łatka pt. "schizofrenia"

nasze spoleczenstwo jest chore i tak na prawde ludzi 100% normalnych to jest może 5%,

reszta jest zaburzona czego nie widac na 1 rzut oka.

 

Ja się czuję bardziej zaburzona od innych. W ogóle nieraz ludzie nie rozumieją co do nich mówię. Niby rozumieją słowo, ale nie rozumieją jakby przekazu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tam lubie endrofinki np. po wysiłku fizycznym ,to taki super stan, wejsc na góre czy wjechac i moment po tym, jak sie wydzielają

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kolejny debilny tytuł wątku.wyleczyć się z tego nałogu to palnąć sobie w łeb.i nic nie czujesz,niczego nie potrzebujesz.jesteś rzeczą nie istotą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdy zobaczyłam ten tytuł pomyślałam o sobie. Wszystko robię maxymalnie. Czytanie książek , słuchanie muzyki, jedzenie, picie alkoholu, oglądanie telewizji, oczekuje maxymalnej uwagi od przyjaciół i od partnera :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żeby sie wyleczyć z tego nałogu wystarczy znalezć sobie omnitrix i wybrać postać upchucka.wtedy do przeżycia wystarczą kamienie i metalowe śmieci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pierdykam. Nie sądziłam, że tak szybko znajdę tu na forum odpowiedź na pytanie, do jakiej grupy zaburzonych mogę :?: należeć. Od lat dryfuję między nałogami, kiedy z jednym postanawiam zawalczyć, na jego miejsce musi wejść inny "ciąg", bo inaczej popadam w otchłań bezsensu, dostaję fioła na punkcie ograniczenia, które sobie zadaję, dlatego z automatu wracam do innego nałogu jako rekompensaty za skrzywdzenie siebie daną restrykcją. I tak w kółko. Mój cały dzień wypełniają cykle czynności nałogowych. Jak czegoś zabraknie, z czymś nie zdążę, jest ze mną źle. Dziś jest kawa, komputer, siłownia. Piątkowy wieczór i powrót do alko do niedzieli. W sobotę dojdzie pewnie czekolada i podobne łakocie, będę pochłaniać bez opamiętania, a potem myśleć, ile kcal zeżarłam. Od poniedziałku praca po 18h.

Najgorsze jest to, że mój ojciec ma bardzo konkretne ZKO, a ja całe życie próbowałam robić wszystko, by się do niego nie upodobnić. :o Czyli dupa z tyłu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będę kolejną osobą która się przyzna,

 

Zwykle mam za mało determinacji i zbyt szybko rezygnuję - to mnie uratowało przed wieloma uzależnieniami..

Ale bywało że się rzucałem w to co było pod ręką, żeby jak najszybciej zapomnieć czy nie przeżywać. W moim przypadku pornografia, Internet, czat (te 3 rzeczy to jednak są moje obecne uzależnienia), alkohol, leki i nie wiem co jeszcze. Chyba wszystko cokolwiek wymyślicie, czego próbowałem :D

 

Masakra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też mam totalną skłonność do uzależniania się od wszystkiego. Poza tym mam jeszcze jedną męczącą cechę charakteru - przywiązuję się do ludzi i rzeczy i nienawidzę zmian.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×