Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

No, więc taka sytuacja, siedzę z kolegą, który mnie zagaduje, po kilka razy pyta o to samo, a w miarę na przeciwko tego ładnego kolegi, co ma swoje plusy, bo przynajmniej nie wyglądam, jak bym się przyszła na niego gapić, tylko mam z kim siedzieć i w ogóle.

 

Ale zbliżało się już do momentu, kiedy zgon z nudów był nieunikniony, wzięłam, przesiadłam się do stolika reszty, tamten za mną.

I koledzy, w tym przewodniczący fanklubu i znany aktor wyrazili radość, że się przysiadłam i zapytali co u mnie słychać. Z wrażenia zapomniałam opowiedzieć o kursie tańca. I taką miałam buzię :oops: ale w barze było czerwonawe światło, to chyba nie było widać.

 

Wykonałam potrzebne obliczenia, jeśli będziemy się widywać raz w miesiącu i zamieniać 3 zdania, to za jakieś 8 lat może się umówimy :lol:

 

Za to mam doskonały pretekst, żeby zagadać w przyszłym miesiącu i zobaczyć się w innych okolicznościach niż regulaminowe spotkania fanklubowe :105: I na 100% nie zakładać czerwonych szpilek :hide:

 

Tylko trochę się niepewnie czułam wychodząc, bo w sumie wyglądało jakbym wyszła z tamtym kolegą, ale potem jak szłam sama to się obejrzałam, czy ten nie idzie i on mnie wtedy właśnie minął i popylił jak Korzeniowski. Dzięki kwetapinie wiem, że on myślał, że ja już poszłam i nie widząc mnie na ciemnej ulicy poszedł na busa. Bez kwetiapiny pomyślałabym, że mnie w ciągu 10 min znielubił.

 

I pierwszy raz, pierwszy, było mi na prawdę miło, że ludzie zagadywali do mnie po imieniu. :time: To jest cholerna zmiana. Na pewno o tym opowiem na terapii.

Edytowane przez Gość

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, czyli udane spotkanie! Widzisz ile masz talentow:) Ciekawa jestem tych ciasteczek , jak upieczesz to koniecznie chce przepis.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DarkMaster, Zebrec, witajcie :********

 

 

Ja zmykam do lozka z ksiazka.

Zrobie sobie herbaty truskawkowo wisniowej i poczytam.

Skonczylam Lackberg "Niemieckiego Bekarta" a zaczelam Evansa "szukajac Noel"

 

Na jutro mam zaproszenie na pokazy balonow, ale nie wiem czy pojde .

 

kosmostrada, wloski po tym glucie sa megasne! Polecam , naturalna odzywka za grosze.

 

Spijcie dobrze! :papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, :brawo: Fajne wyjście! Masz od czego miec motyle w brzuchu. Zazdroszczę tych podchodów, niepewności, wyczekiwania, gierek... :105: Co się wylęgnie, zobaczymy, ale ten czas też jest super.

A co jest nie halo w czerwonych szpilkach?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, :brawo: Fajne wyjście! Masz od czego miec motyle w brzuchu. Zazdroszczę tych podchodów, niepewności, wyczekiwania, gierek... :105: Co się wylęgnie, zobaczymy, ale ten czas też jest super.

A co jest nie halo w czerwonych szpilkach?

A może to jest prawda, że nie o to chodzi, by złowić króliczka, ale by gonić go.

Po pierwsze, ja na flircie się znam jak kura na pieprzu. Z życia znam tylko nieodwzajemnione sympatie, co się wiązało z lękiem, paranoją i niską samooceną, albo pakowanie się w sytuację z kimś, kogo się w gruncie rzeczy mało znało :hide:

Dlatego chęć poznania kogoś i prawidłowa ocena sytuacji to dla mnie novum, ale ćwiczę.

Po drugie, leki mi siedzą na receptorach, które wariują w przypadku zakochania, więc jestem zabezpieczona 8)

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie Kochani:*********

U mnie deszcz ze sniegiem popitala za oknem wiec z pokazow balonowych nici tak czy siak.

W nocy mialam spadki cukru , robilo mi sie slabo , musialam pic glukoze.

Za duzo stresu bo mam hipoglikemie niestety przez depresje. Kortyzol mi rosnie i spada cukier.Esh , takich strachow dostalam ze zemdleje w nocy :hide: po glukozie jadlam ser wiejski z razowcem .

Jakby depresji z nerwica bylo malo to i inne atrakcje byc musza.

Zycze Wam milej niedzieli.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Slonce:********** witaj.Ciesze sie ze mialas wczoraj fajny dzionek :) to wazne , zeby chwile lapac.

Ja sie ubralam , wymalowalam ale mam telepawe, jednak pojade na te targi sniadaniowe.

A smutno mi i jestem wystraszona ta hipogliemia. Niestety wiem ze po stresach tak sie bede czula . Do czego nerwica jest zdolna :hide:

Co masz w planach?

 

czy rankami tez macie takie telepawki , ktore pozniej mijaja?

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!!!

 

Ja jeszcze w szlafroku, dziś od rana pochwała lenistwa. A mnie obudziło słoneczko w oczy, zimno, ale pięknie! Aż się wierzyc nie chce , że wczoraj zawierucha, śnieg, wichrzysko... :shock: Ale w marcu jak w garncu.

 

platek rozy, ***** Plateczkowa ja też nie kcę tego avatara... :why:

 

mirunia,***** No i przesłałaś mi słoneczko, ale nie musiałaś aż tak, żeby u Ciebie nie było... :(

 

Dziewczynki Kochane moje, żeby Wam ten dzień jednak się rozwinął jakoś ku lepszemu. To się udaje, bo z nami nigdy nic nie wiadomo, nastrój robi sobie co chce. Ja dziś lepiej, a przecież wczoraj ledwo zipałam, łącznie z atakiem paniki.

 

Idę się ubrac i robimy śniadanie, a zasadzie to chyba już drugie śniadanie...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, juz zmienilam avek:):********* Witaj Kochana.

Mam nadzieje ze dzis lepszy dzien bedziesz miala! tego Ci zycze!

Pogoda nam sie odwrocila :D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hejka :****

ja czekam na koteckę :105:

kuwetkę ma różową :yeah: w sam raz dla dziewczynki

a poza tym jestem bez emocji, zblazowana i nijaka :-|

pije zielona herbatke siorb siorb

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

amelia83, Hej Kochana! Ja też herbatkę popijam. :smile: Czekamy więc na koteckę. :yeah:

Jak wczorajszy film, polecasz?

 

mirunia, I to jest Kochana dobre podejście. :great: Niedziela to dzień luzu i przecież nie można dac choróbsku jej zupełnie zepsuc! ja też zaraz się pomaluję i na słoneczko wyjdę, żeby nadrobic wczorajszy dzień.

 

platek rozy, Czasami oprócz niepokoju i dołu, mam poranną telepawkę, ale to mija. Tak jak wczoraj, trzeba było przeczekac. Jedź na targi, bo pyszności popróbujesz, nerwicy i deprze środkowego palucha pokażesz. ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, warto zobaczyć, ja spodziewałam się jakiegoś wow i tego mi zabrakło, ale polecam!! a Maja Ostaszewska świetnie zagrała :great:

nooo....czekamy czekamy :105:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Enii, Hej! A jak dzisiejszy dzień u Ciebie?

 

Czekam na młodego, bo coś z szlafroka nie może się wydobyc... Przestępuję z nogi na nogę, bo boję się, że mi słońce umknie. Po drodze chcę to osławione siemię lnaine kupic i Plateczkową odżywkę dziś na włosy położyc. Dobrze, że jeszcze czapkę można włożyc, to mogę schowac moje niewyjściowe kudły i po powrocie kurację zastosowac. ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zebrec, Hej śpiochu! :D

 

mirunia, Ja też już dofotonowana, może nie pieruńsko, ale zimno. Aż poliki mam lodowate. Fajny długi spacer, ale pod koniec już nogą zaczęłam ciągnąc. Dobrze, że jeszcze dalej się nie wypuściliśmy.

 

Teraz kawka i odżywka na spierzchnięte usta.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Halo wrocilam. :papa::papa:

Zimno jak cholera ale przynajmniej gdzies wyszlam.

Bylam z na targach z grupka znajomych i bylo bardzo fajnie.

Jadlam nalesnika z z serem brie, gruszka, szpinakiem, orzechami i zurawina.Polaczenie smakow genialne ale malo farszu, nastepnym razem wezme 100 % wolowego , wielkiego burgera!

Ale posmialam sie ( o ile moje chrzakanie pod nosem mozna bylo nazwac smiechem) , pogadalam .Pozniej pojechalam jeszcze z moim przyjacielem kupic prezent dla sasiadki na urodzinki ( ma za tydzien wiec czeka mnie impreza) mam juz dla niej kolczykiz robione ale chcialam z racji tego ze lubi pachnidelka wszelkie do domu , dokupic woski yankee candle.I kupilam trzy rozne zapachy. Mysle ze bedzie zadowolona.

Poszlo na to z pieniedzy na koraliczki co mialam no ale na koraliczki bede miala z z amowionych wisiorkow .

Boshe jakam zaradna :lol::lol::lol:

 

Co porabiacie?

 

11071467_799654050112098_8070723359276118690_n.jpg?oh=34c0261e7918fb664e475f492b07128d&oe=557CFA40&__gda__=1433625289_f521a9d6403bca015d15f931c468930e

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×