Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

mirunia, szpinaku aktualnie nie mam, więc będą brokuły :D trzeba resztki wykorzystać, dodatkowo kupiłam sobie pęczak, bo już od dłuższego czasu miałam ochotę...

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, to spróbuj to zmienić, znajdź sobie kolegę, później koleżankę, wychodź z domu częściej (mówię o fajnej porze roku).

 

Łatwo powiedzieć... :P Też niby powinienem..

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siedziałam półtorej godziny w pokoju nauczycielskim jak ciul, oczywiście nikt z szerokiego grona Rodziców, Którzy Mnie Nie Lubią nie zaszczycił mnie swoją obecnością. Obiektywnie powinnam dostać kurwicy, ale że jestem na lekach, to tak do końca nie mogę. W piątek powiem dyrektorowi, że tak się nie będziemy komunikować. Coś nie pasi, to zapraszam panie mamy na lekcję albo na konsultacje.

 

I nie wiem, co się ta terapeutka zafiksowała na robienie planów na te kilka dni między Świętami a Nowym Rokiem. Nie mam domku w górach na spontaniczny wypad ze znajomymi, nie jeżdżę na nartach, nie będę nic na siłę organizować. Będę oglądać kreskówki, pić piwo i grać w grę, a ona niech se sama ładuje bateryjki i w d... wsadza.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie wieczornie!

 

Ja już tradycyjnie w piżamie... :roll: Musiałam iść na zebranie do młodego do szkoły. Jest zimno jak cholera. Tylko zimno. Żadnych elementów miłych dla oka typu śnieg. Nie chce mi się w ogóle z domu wychodzić.

 

mirunia, Kochana to miałaś kumulację "atrakcji" - wyzwanie w pracy, chirurg. To nie dziwota, że Cię telepało... Ale już po wszystkim, możesz odetchnąć! Niech się ładnie goi!

 

platek rozy, Fajny dzień Ci się w pracy szykuje, będzie luźno, a zarazem będzie się działo. I masz kolejny tydzień pracy zaliczony! :great:

 

cyklopka, To faktycznie niepoważne... A może te pretensje to sobie ten dyrektor wyssał z palca. :bezradny:

 

Carica Milica, Nic nie możesz sobie kupić, w autobusie jesteś?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
i poszłabym na kebaba znów i porozmawiała z normalnym kulturalnym żywym człowiekiem :(

No i w sumie to bym nawet był chętny, ale za daleko mieszkam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, sam by sobie nie stworzył sytuacji, w wyniku której musiałby odwołać własną lekcję i wytoczyć brzuch na piętro :roll: Tak że ktoś się musiał faktycznie pluć. No tylko, że nikt nie chce ze mną rozmawiać osobiście, żeby się czegoś ode mnie dowiedzieć :bezradny:

 

Carica Milica, zajedź do nas do szkoły po drodze, mamy dwie tony jabłek :great:

 

Terapeutka odruchowo przytaknęła, że Święta będą bardzo dobrym pretekstem dla pana W., żeby się odezwać. Ciekawe czy się sprawdzi, wtedy bym wiedziała za co jej płacę :mrgreen:

 

Jutro spodziewam się przesyłki z zakupami. Swetrosukienki i buty, które będą bazą do kostiumu. To jest na prawdę ekscytujące, że będę pierwszym żywym egzemplarzem postaci, która do tej pory istniała tylko w grze. To co innego niż filmy, bo tam kostiumy i noszący je aktorzy bytowali fizycznie na planie. A ja będę się dopiero materializować, przejdę z wirtuala do reala.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

objadłam się, podszykowałam na jutro obiad, posprzątałam, nie mam teraz siły nawet się przebrać w piżamę, mam nadzieję że będzie to spokojniejsza noc...

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jutro na ściąganie szwów z rana... :P

Ja sobie zawsze sama ściągam :P

 

Szczęście w nieszczęściu (prowadzącej się coś stało), odwołane zajęcia w sobotę:

a) nie muszę się przygotowywać, skoro nie mam kiedy

b) zrobię coś pożytecznego w domu przed świętami.

 

Czyli dzisiaj kończę maraton Star Wars.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×