Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

aleleble, witaj :D , też wróciłaś/łeś po przerwie? Ja wczoraj także zawitałam po kilkumiesięcznej nieobecności...tu się po prostu powraca :mhm:

 

Przez prawie 3 godziny nie miałam dostępu do internetu...byłam zła bardzo, bo chciałam troszkę porozmawiać.Trudno, jutro też jest dzień :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie Kochani:*********

Ja niebawem na terapie i na warsztaty mam jechac ale chyba tylko na chwile zajrze tam bo chce podjechac ze skierowaniem zeby mi podbili ...

Nie wiem tylko czy zastane pania kierowniczke ale mam po drodze z terapii na warsztaty to tam zajrze .

Mam oczywiscie mase lękow jesli chodzi o moja bytnosc na warsztatach i generalnie to chce mi sie plakac.

Jak tu zyc i jak tu zaczac pracowac w takim stanie to za cholee nie wiem.

 

Snieg spadl w nocy i jest minus 4.

 

kosmostrada:******** jak dobrze pojdzie to powinnam zaczac 1 grudnia bo do 30 musze rozliczyc skieorwanie na bezrobociu.

Ja juz latam od tygodnia w puchowym plaszczyku z misiatym kapturem :roll: tez jestem zmarzluch .

 

majtami trzese na sama mysl wyjscia z domu. Moze ja sie w ogole nie powinnam nad niczym zastanawiac?

 

Milego dnia Wam zycze!

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć

 

platek rozy, cały czas dajesz rade chodzic na te warsztaty i ladnie ogarniasz wszystko. Mysle ze sobie radzisz i poradzisz :)

 

kosmostrada, a ja odkryłam że nie mam czapki :( muszę szybko jakąś znaleźć i kupić.

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Niestety tylko jedno ciśnie mi się na usta - kurfa jak zimno...

Siedzę w pracy zmasakrowana po terapii. Ciekawe bo tematyka nie była bolesna, a wyszłam w stanie takiego odrealnienia, że dobrze że dziś monsz mnie zgarnął, bo nie wiem, jak bym samochodem jechała. Autkiem nie jeżdżę, bo po ostatnich jego wybrykach bojam się, że stanę na środku jezdni i koopa. Idzie do mechanika w piątek.

 

platek rozy, Kochana****, po prostu rób swoje, tak jak do tej pory. Zastanawiałaś się nad tym pójściem do lekarza, żeby jakoś się wspomóc? Ja uważam, że dajesz radę, ale ważne jak Ty się czujesz.

 

Aurora88, Ale jak?... Jak nie masz czapki? :hide: Mówisz do osoby, która dziś wyszła w puchówce do kolan, czapce, mega szalu, rękawiczkach i klęła pod nosem, że rajstop pod spodnie nie założyła... ;)

 

bonsai, U mnie też wszechogarniająca burość. Podobno śnieg był na obrzeżach Trójmiasta.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bonsai, co to znaczy fajna czapka?

 

kosmostrada, bo ja mam taki troche powolny czas reakcji jesli chodzi o ubrania na zime. wychodzę raz, czuję że zimno - ok trzeba zalozyc wiecej warstw. wychodzę drugi raz, wciąż zimno, czuję że trzeba się jeszcze obkręcić szalem i czapką. Potem szukam czapki, okazuje się że jej nie ma, a rok temu była. Znaczy, gdzieś pewnie jest, ale nie wiem gdzie :bezradny:

 

a najgorsze że nie mam czasu iść buszować po sklepach :<

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, no jak jest słoneczko i czapka to faktycznie, warto iść na zewnątrz ;) w przeciwnym razie wolę zostać w czterech ścianach!

 

W ogóle to mam dosyć, znowu mi się śnią pociągi, tramwaje, spóźniam się na nie i w ogóle... :hide:

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, hej Kochana! To dobrze, że chociaż u Ciebie jest słonecznie.

Chyba zaczynamy tykać sedno sprawy na terapii i dlatego tak źle reaguję. Jest trochę lepiej, praca jednak zmusza do ogarnięcia się.

A Ty jak się czujesz, od środka słoneczko też buszuje? :D

 

Aurora88, czapę to możesz kupić przez neta. ;) Pytałaś się swojej terapeutki co oznaczają te sny? Ja mam duży dystans do interpretowania wszystkich snów i doszukiwania się w każdym sensu, ale myślę, że jeżeli sny się powtarzają to jest to ewidentnie jakaś wiadomość.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, tak tak, ja mam dwa sny które się powtarzają i dobrze wiem, co znaczą. Te pociągi czy tramwaje oznaczają że utknęłam w drodze, nie mogę się dalej ruszyć. Chciałabym pojechać dalej ale nie mogę. To wszystko przez tę pracę, bo zrezygnowałam ale jeszcze mam zobowiązania i prowadzę kilka terapii. Mózg się czuje oszukany, bo niby miał być koniec, a końca nie ma, więc w nocy gonię tramwaje i mi uciekają :hide:

Ja już ewidentnie nie chcę tej pracy, już nie ukrywam niechęci w stosunku do niej.

Dziecko, które jest źle traktowane, nie przestaje kochać rodziców. Przestaje kochać siebie (J.Juul)

ataksjanka z lękami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aurora88, Do kiedy masz te zobowiązania, tzn. kiedy się uwolnisz? Nie możesz pogadać ze swoim mózgiem, że jest to po prostu długie pożegnanie? ;) Że ta pracowita i zaangażowana Aurora zasługuje na takie, bo to był etap w życiu, który mija, a nie należy mu się przekreślenie, czy odcięcie się, bo stanowi jeden z elementów doświadczenia życiowego.

 

Purpurowy, A która cześć Twojego ciała domaga się tatuażu? ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, A która cześć Twojego ciała domaga się tatuażu? ;)

Właściwie to każda. Mam mnóstwo pomysłów w wielu miejscach i nie wiem który najpierw zrealizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Zazdroszczę Ci tych wyjść, u mnie prawie ich nie ma... Może będzie pogoda i oprócz luźniejszego dnia trochę fotonków łykniesz. A kostki musimy wygrzewać, nie ma innego sposobu. :bezradny:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i proszę , okazuje się, że nie mam żadnej czapki w typie bonzajka. Nie lubię czapek z uszami, nie lubię jak coś mi się dynda na głowie, to i pomponów brak... Lubię proste w kroju na smerfetkę, albo taką jak ostatnio kupiłam z warkoczami. Znaczy nie mam ładnych dziewczęcych czapek... ;)

Po tym ponurym podsumowaniu i dopiciu kawy idę pichcić. Dostałam polędwiczki indycze i podduszę je na ostro z warzywami i sosem z mascarpone.

 

A tak w ogóle jestem wyczerpana, jakbym tonę węgla przerzuciła. Aż nie chce się wierzyć, że taki temat na terapii tak mnie zmasakrował. W życiu bym nie powiedziala...

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wrocilam niedawno i wlasnie pichce chinske jedzonko na obiad.

Bylam na terapii , bylam podbic skierowanie ( mam poki co do konca grudnia bo od stycznia jest nowa pula pieniazkow i mam miec to przedluzone) ustalilam harmonogram pracy --- zaczynam od przyszlej srody.

Wstapilam na warsztaty , posiedzialam do konca czyli raptem ponad godzine bo tyle mi zeszlo z tym podbijaniem gdyz musialam czekac na pania kierownik.

 

kosmostrada, :********* Kochana a juz lepiej sie czujesz????

 

mirunia, :********* u mnie slonko wyszlo aczkolwiek pozno ale bylo do konca . Mrozno ale c hyba wole ten mrozik poki jeszcze maly niz ciagly deszcz.

.

Co pichcicie kobietki????

 

Aurora88 :********* tez kupowalam w tym roku czape :D moja ma uszka w formie pomponow :D a mam jeszcze jedna czape z pomponem puchatym liskowym i ma fajny splot z przodu taki warkoczowy.

 

Bez czapki juz niestety ani rusz :bezradny:

 

 

Purpurowy, bonsai, Hey chlopaki :papa::papa::papa:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, o juz widze jak sie czujesz a pisalam posta zaraz jak Ty wyslalas . Ale przynajmniej poprzez trudne tematy i ich przerobienie idziemy do przodu :bezradny:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bonsai, Ta ostania melanżowa - boska. :105: Kcę taką! Nawet pompon bym zaakceptowała.

Niebieska bez emocji, a brązowa wybacz, ale to chyba dla mamy lub babci.

 

platek rozy, Widzisz, wszystko dobrze się układa Kochana, a tyle nerwów miałaś niepotrzebnych... Zmiana przed Tobą, ale rewelacyjna. Praca - to ona mnie stawia do pionu.

Nie chce mi się szczegółowo opisywać co było na terapii, bo to cały ekran pewnie by zajęło, ale żadna trauma, czy coś. Bardziej rozważania o mojej tożsamości i co moja T. zobaczyła w moim rysunku...

 

acherontia-styx, No to twarda kobietka jesteś. Przodków z Syberii nie masz? ;) Ja wskakuję w czapkę przy pierwszych chłodach, mam bawełnianą smerfetkę.

 

Ale piękne zapachy mi się po chałupce rozchodzą... :105:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, no wiem, ta brązowa to tak bardziej dla urody pani na zdjęciu. :105: Z drugiej strony, sama jesteś mamą, a kilka dni temu wróciła koleżanka jasaw, która (jeśli dobrze zrozumiałem) jest babcią, więc dla każdego coś miłego!

 

W ogóle, to wiele kobiecych ubrań jest takich fajnych, ciepłych, miękkich. Kurczę, niech już święta przyjdą, bo wtedy będzie więcej czasu na ściskanie. :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×