Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
hasacz

W co wierzycie?

Rekomendowane odpowiedzi

W co wierzą forumowicze? Bóg Ojciec,Budda,Bamisjanie,Latający potwór spaghetti? Ciekaw jestem waszego zdania:)

Ja osobiście ukształtowałem sobie własną wiarę, mam nadzieję że dość logiczną - mianowicie wierzę że gdzieś w innym wymiarze jest tzw. źródło czyli nieskończona energia do której przyłączają się ludzkie dusze po śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wierzę w nic.

 

mianowicie wierzę że gdzieś w innym wymiarze jest tzw. źródło czyli nieskończona energia do której przyłączają się ludzkie dusze po śmierci.

 

gratuluję posiadania duszy :brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

sa okresy, kiedy o tym nie mysle. a sa takie, kiedy obsesyjnie szukam jakis odpowiedzi.

interesuje sie religiami,demonologia, (nie satanizmem!) poniewaz jest powiazana z wiara katolicka,roznymi odlamami przeroznych nurtow poganskich i tak dalej.. czesto ta wiedza sprawia mi zwyczajna radosc. uwazam, ze w pewnym momencie wszystkie gdzies sie zazębiaja, kwestia pozostaje jedynie nazewnictwo i osobiste pobudki.

nigdy nie praktykowalam zadnej religii z wlasnego,swiadomego wyboru. do pewnego wieku natomiast, pewnie jak wiekszosc, ze wzgledu na wychowanie i spoleczne konwenanse powiedzmy ze przyjmowalam wiare katolicka, choc nie wiem czy mozna to tak nazwac.

generalnie uwazam, ze wrzechswiat jest bardziej skomplikowany, niz nam sie wydaje. i chociaz czesto wygrywa u mnie racjonalne podejscie do przeczytanych informacji, bardzo chcialabym wierzyc, ze nie jestem tylko miesniem, ktory daje mi zycie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wierzę w rzeczywistość poznawalną empirycznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wierzę w sprawiedliwość budowaną rękami sprawiedliwych ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wierzę w grawitację. jeszcze nigdy mnie nie zwiodła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wierzę w Boga. I ta wiara mi tak jakoś pomaga:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wierzę, że kosmos zajmuje nieskończony obszar i istnieje wiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wierzę w Siłę Wyższą, jakąś formę Boga. nie umiem dokładnie tego opisać, bo to wiara (a nie wiedza), poczucie, przeczucie..

trudno mi jest zaklasyfikować się do jakiejś religii, bo niby jestem ochrzczona, niby katol, a do kościoła nie chodzę, modlę się zarówno swoimi słowami, jak i modlitwami "wyuczonymi", które działają na mnie bardzo wyciszająco i uspokajająco.

mam analne podejście do niepokalanego poczęcia, wniebowstąpienia, myślę, ze to nie ma znaczenia, że jeśli Bóg istnieje to nie o takie drobiazgi Mu chodzi.

rzadko dosłownie biorę to co napisane jest w biblii, nie korzystam z sakramentów, nie chodzę do kościoła, ale przyjmuję księdza, który chodzi po kolędzie. traktuję go jednak jak gościa. gościom nie daję pieniędzy za to, że mnie odwiedzają. także po krótkiej rozmowie dziękuję, ksiądz wychodzi bez grosza.

staram się kierować DOBREM najlepiej jak je rozumiem

ostatnio rozmawiając z przyjacielem, usłyszałam, ze brzmię jak buddystka, ale modlę się z różańcem

trudno mi określić czy to prawda. nie chcę nikogo przekonywać, odwodzić od przekonań, nawracać. wystarcza mi to w co wierzę, dobrze się z tym czuję :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tam wierzę w Boga i się tego nie wstydzę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również wierze w Boga, moja jedyna nadzieja, nie mam powodu by się tego wstydzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś wierzyłam w Boga. A teraz sama nie wiem. U mnie jakby wiara w Boga przeszła po lekach. Wiara w to, że jest się wyjątkowym, że On się mną opiekuje. Myślę czasami o jakiejś energii, ale nie przypomina ona Gandalfa z WP. Po prostu jasna i ciemna, taka czysta energia. Temat nie do ogarnięcia przez ludzki umysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również wierze w Boga, moja jedyna nadzieja, nie mam powodu by się tego wstydzić.

Wstydzić ?

To jest nasza Chluba i Łaska.

Wierzę w Boga , Jedynego i Prawdziwego BOGA Ojca i Syna i Ducha Świętego .

Panie Jezu Ty wiesz ,że Cię Kocham i Tobie tylko Ufam , do Ciebie wołam i nie ma dla mnie Dobra poza Tobą!

 

Niech wstydzą się Ci co czczą bożków!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3

 

Dla niektórych wiara w Boga jest dziwnie odbierana przez innych ludzi , wszystko się zmienia , wierze w Boga , lecz kościół dla mnie istnieje tylko , gdy nie ma w nim nikogo.Wtedy można spokojnie pomyśleć.Kiedyś , gdy jeszcze mogłam chodzić do kościoła , bywałam na mszach , lecz tam nie widziałam dobra , tylko obgadujące się osoby, żenada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem Agnostykiem, chciałbym żeby Bóg istniał, bardzo chciałbym, ale po tym co widziałem sam nie wiem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś , gdy jeszcze mogłam chodzić do kościoła , bywałam na mszach , lecz tam nie widziałam dobra , tylko obgadujące się osoby, żenada.

Ja widzę w Kościele TYLKO Jezusa zamknętgo w tabernakulum . I Tylko Jego staram sie tam widzieć, Prawdziwego Jezusa .

jak ktoś przychodzi do Kościoła na obgaduchy ,to widocznie jego Wiara psu na budę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moim zdaniem Bóg jest nie tyle możliwy (wiara ) co konieczny.Nie potrafie pojąć piękna i złożoności świata oraz jego sensu bez Boga który jest moim zdaniem Stwórcą wszelkiego bytu.

Dlaczego coś jest aniżeli nie ma nic.Łatwiejszy jest niebyt niż istnienie.A jednak "coś" jest.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja wierzę w Master Hermaszewskiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kalebx3

Ja nie mogłam zobaczyć Jezusa zamkniętego w tabernakulum , zawsze stałam przy drzwiach, lecz mam Go w sercu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W istnienie wszechświatów równoległych oraz empiryzm. Jeśli chodzi o wiarę lub też jej brak to chyba najbliżej mi do apateizmu, chociaż dla zrozumienia deklaruję się jako ateistka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak trwoga to do Boga-jaki sens miałoby cokolwiek co robimy gdyby nasze istnienie nieodwracalnie kończyło się z chwilą smierci?-wg mnie żaden-tylko Bóg jest gwarantem sensu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wierzę, że Bóg taki, jak opisuje religia, nie istnieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może taki, żeby dobrze żyć zamiast biczować się w imię nie wiadomo czego :roll: Ale co tam, przecież ja i tak nie mam kręgosłupa moralnego, bo nie podążam za (wyjątkowo kiepską) literaturą sci-fi :mrgreen:

 

Ja np. po śmierci dam się pokroić, a reszta posłuży za nawóz :<img src=:'> Za mało dobre dla Was? ;)

 

-- 23 sie 2013, 13:45 --

 

W ogóle to uwielbiam ten argument z trwogą, i ten, że w okopach nie ma ateistów :mrgreen: Czekałam na niego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×