Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nthg

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam depresję i chyba mam potrzebę z kims na ten temat pogadać.

Może to mi pomoże, nadzieja wszak umiera ostatnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć.

Po prostu rozpraw się z ludźmi, którzy cię krzywdzą, a depresja minie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cocoseque,

 

Co przez torozumiesz?

Ma ich rozstrzelać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za ciepłe przyjęcie :uklon::smile:

Obawiam się, że największym zagrożeniem dla siebie jestem ja sam.

A rozprawienie się ze sobą to ostateczność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nthg,

 

Jesli to wiesz to już jesteś w połowie drogi do sukcesu!!!

Ale napisz coś co Cię trapi. Bo tak to wiesz...

Wróżenie z fusów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Witam,

Mam depresję i chyba mam potrzebę z kims na ten temat pogadać.

Może to mi pomoże, nadzieja wszak umiera ostatnia.

Witaj.

Małe sprostowanie, nadzieja umiera przedostatnia, ostatni umiera człowiek. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TAO,

Marne jest to dla mnie pocieszenie, że wiem, że jestem źródłem swoich porażek.

Mój problem polega na tym, że oczekuję od życia więcej niż ono może mi dać.

Nie mogąc osiągnąć jakiegoś celu, sięgam po inny, żeby zrekompensować sobie brak poprzedniego (i to z nawiązką)

I chyba dlatego podejmuję ryzykowne działania - będąc w stanie nieuzasadnionej nieomylności.

Wierzę w osiągnięcie czegoś czego nie jestem w stanie osiągnąć.

Dążąc do celu słucham jedynie własnego głosu, nie wierząc, że ktoś inny może mi doradzić.

Inna sprawa jest taka, że jestem osobą bardzo zamkniętą w sobie i nie dopuszczam do swego świata innych ludzi.

A finał jest taki, że porażka goni porażkę, a to boli niesamowicie.

W tej chwili jestem w sytuacji gdy legł w gruzach budowany przeze mnie "na piasku" świat.

I nie wiem jak od nowa go budować, nie wiem na czym i czy jest w ogóle sens.

 

-- 19 cze 2013, 17:25 --

 

Bardzo poważnie i bardzo ogólnie ale taki już jestem :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cocoseque,

 

Co przez torozumiesz?

Ma ich rozstrzelać?

 

Ja tego nie powiedziałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

masz depresje a w depresji swiat postrzegamy inaczej , gorzej niz on jest w rzeczywistosci, jezeli wogóle go postrzegamy przepłaywamy obok niego , on sie toczy swoim własnym rytmem , który nas nie interesuje

, trzeba próbować nawiazywać z nim kontakt i brac co dobre , chociaz to cholernie trudne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Helloł :)

 

 

P. S. Przy powitaniu Ciebie strzelił mi setny post, czas iść to jakoś uczcić... soczkiem lub herbatką :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nthg,

 

Świat ma Ci o wiele więcej do zaoferowania niż chcesz.

To "drobna" różnica. To że nie potrafisz, nie wiesz jak wziąć to już zupełnie inna sprawa.

Jeśli dobrze się przypatrzysz swojemu życiu, to zobaczysz że dostałeś wszystko czego Ci trzeba.

Jeśli popatrzysz jeszcze dokładniej to zobaczysz że dostałeś znacznie więcej.

Ale najprawdopodobniej nigdy nie miałeś okazji cieszyć się tym co masz i tym kim jesteś.

Ktoś musiał najprawdopodobniej stać nad Twoja głową i powtarzać Ci że to jeszcze za mało,

ze inni osiągnęli więcej, że musisz iść dalej, po więcej.

To gonienie własnego ogona. Czy bardzo się mylę?

Czy nie byłeś motywowany w życiu negatywnie. To bardzo stara niemiecka szkoła kindersztuby,

która w wielu przypadkach pokutuje do dzisiaj.

Jesli się mylę to mnie popraw. :D

 

tahela,

Skąd taki jednoznaczny wniosek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
masz depresje a w depresji swiat postrzegamy inaczej , gorzej niz on jest w rzeczywistosci, jezeli wogóle go postrzegamy przepłaywamy obok niego , on sie toczy swoim własnym rytmem , który nas nie interesuje

, trzeba próbować nawiazywać z nim kontakt i brac co dobre , chociaz to cholernie trudne

Depresja to sygnał, że świat, w którym żyjemy nie jest światem z naszej bajki, więc jak słusznie zauważyłaś tracimy z nim kontakt. Jest to rodzaj buntu przed tym co jest, ale bunt Nasz jest z góry skazany na porażkę. Przecież ze światem nie wygramy. Mamy kilka wyjść. Albo opuścić ten świat nie godząc się z Nim, albo tkwić w niezgodzie z Nim co jest chyba sportem dla graczy, którzy i tak skończą na ostatnich miejscach, albo zawrzeć ze światem kompromis i próbować "udawać", że świat jest piękny. Ten kompromis to chyba obniżenie wymagań wobec siebie i życia.

 

-- 19 cze 2013, 23:48 --

 

nthg,

 

Świat ma Ci o wiele więcej do zaoferowania niż chcesz.

To "drobna" różnica. To że nie potrafisz, nie wiesz jak wziąć to już zupełnie inna sprawa.

Jeśli dobrze się przypatrzysz swojemu życiu, to zobaczysz że dostałeś wszystko czego Ci trzeba.

Jeśli popatrzysz jeszcze dokładniej to zobaczysz że dostałeś znacznie więcej.

Ale najprawdopodobniej nigdy nie miałeś okazji cieszyć się tym co masz i tym kim jesteś.

Ktoś musiał najprawdopodobniej stać nad Twoja głową i powtarzać Ci że to jeszcze za mało,

ze inni osiągnęli więcej, że musisz iść dalej, po więcej.

To gonienie własnego ogona. Czy bardzo się mylę?

Czy nie byłeś motywowany w życiu negatywnie. To bardzo stara niemiecka szkoła kindersztuby,

która w wielu przypadkach pokutuje do dzisiaj.

Jesli się mylę to mnie popraw. :D

 

TAO,

masz rację, że wychowanie, że kinderstuba, to wszystko zgoda. Z jednej strony wiesz, że tego doświadczyłeś z drugiej strony to czym nasiąkłeś to Twoja natura, nad którą nie jesteś w stanie całkowicie zapanować. Po prostu nie da się całkowicie oczyścić duszy z tych negatywnych doświadczeń, nawyków, przyzwyczajeń. Podświadomie robisz rzeczy wbrew sobie, negatywne myślenie bierze górę, podświadomie stawiasz się na przegranej pozycji. Nie masz w sobie dość siły by dać radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nthg,

 

Duszę masz czystą jak kryształ. To Twój umysł, twoja podświadomość.

wiesz wszystko, to teraz szukaj sposobów jak to zmienić.

Zacznij od dziękowania za to co masz, co codziennie dostajesz,

jest lato piękan pogoda, zawsze rano możesz wstać i się uśmiechnąć do słonca

potem do siebie i podziękować że zyjsz, że się obudziłeś.

To bardzo dużo.

 

-- 19 cze 2013, 23:43 --

 

Cocoseque,

 

Nikt nie pisze że napisałaś. :D

Pytanie jak się ma rozprawić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TAO,

Świat nie jest tak piękny jak go starasz się opisać.

Uwierzyć w taką piękną mrzonkę oznacza raczej oderwanie się od rzeczywistości i kolejne rozczarowanie gdy okaże się, że świat nie jest tak piękny jak się przez chwilę w to uwierzyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×