Skocz do zawartości
Nerwica.com

Idę do zakonu


carlosbueno

Rekomendowane odpowiedzi

Wszyscy znają mnie tu z mojego zaciekłego ateizmu ale wczoraj przeżyłem iluminacje religijną i się nawróciłem,

a zaczęło się od niejako przymusowego pójścia do kościoła żeby rodzice nie gadali że nawet w święta nie chodzę. Stojąc w kościele i słuchałem kazania, nagle poraziła mnie głębia tego religijnego przesłania, doznałem oświecenia religijnego, piorun powołania uderzył we mnie z masakryczna siłą, rodzina wręcz musiała mnie wyciągać z kościoła tak pogrążony byłem w żarliwej modlitwie i adoracji krzyża.

 

Postanowiłem po kilkugodzinnych przemyśleniach, kontemplacjach i rozważaniach że jedynym wyjściem dla mnie jest zostanie zakonnikiem. Oprócz oczywistych korzyści duchowych i bliskości obcowania z Panem, tam nie będę nikomu przeszkadzał i nie będę musiał żyć na koszt rodziny. Zapewne wielu forumowiczów ucieszy się też że z forum zniknie ten wstrętny maruda carlosbueno.

 

Zafascynowany wspaniałą postacią naszego nowego papieża Franciszka postanowiłem że wstąpię do zakonu Franciszkanów, tam będę mógł ofiarować siebie innym, biednym i potrzebującym ludziom, moje życie nabierze sensu.

 

Kochajmy Pana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja jestem zajączkiem wielkanocnym 8)

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja postanowiłam wstąpić do Ruchu Palikota, mam dość rutyny w swoim życiu. Ćwiczę już machanie wibratorem i palenie wolnych konopi. Zaczęło się od tego, że weszłam na racjonalistę.pl i świat moich naiwnych (jak się okazało) wyobrażeń i mitów runął. Przeczytałam też wreszcie całą Biblię i odkryłam wszystkie manipulacje, jakich dokonują księża głosząc rzekome słowo Boże. Powstałam z kolan i będę walczyć o świeckość w kraju Polan.

Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby mieli internet w zakonie i nie trzeba by było się dużo modlić to też bym mógł pójść na jakiś czas. Bo do końca życia wolałbym ślubów nie składać. Ale czy franciszkanie? Oni pewnie mają słabe kompy. Lepiej do jakiś jezuitów np.

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chciałbym do Tajlandii na misję pojechać nawracać tam młode biedne Tajki. ;)

Gorzej jak sprawdzi się ta legenda że co druga k*tasa ma :bezradny:

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja właśnie pragnę załatwić sobie taki klasztor kiedy moja znajoma umrze.NA BABY NIE ŁAŻĘ,NA DYSKOTEKI NIE CHODZĘ,NIE BAWIĘ SIĘ ŻYCIEM.nie odczuwam różnicy życia w celibacie.nie muszę łykać mianseryny ani walić konia żeby rozwiązać problem popędu płciowego.o niebo lepszy napewno taki klasztor niż jakiś śmietnik typu DPS,ZOL psychiatryczny gdzie mnie położą do łózka i będę czekać aż umrę patrząc na kiwające się pajęczynki na białym suficie.tylko może być problem bo mogą wymagać świadectwa z podstwówki z lekcji religii i testów psychologicznych.

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NA BABY NIE ŁAŻĘ,NA DYSKOTEKI NIE CHODZĘ,NIE BAWIĘ SIĘ ŻYCIEM

 

To wcale nie jestem pewna czy się nadajesz, bo siostrzyczki i braciszkowie zwykle są weseli. W każdym razie mieszkałam kiedyś kilka dni u zakonników we Włoszech i tamci tryskali radością życia, zapewne dlatego, że codziennie (bez wyjątku) pili wino do obiadu (było słabe, 7,8%, ale jednak). To na pewno się tłumaczy lokalną tradycją :D.

Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×