Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jamnik

jestem alkoholiczką, lekomanką i narkomanką.

Rekomendowane odpowiedzi

witam.

 

cierpię na borderline.

jestem alkoholiczką, lekomanką i narkomanką.

powiedziałam to po raz pierwszy w życiu.

 

dziękuję za uwagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powiedziałam to po raz pierwszy w życiu.

No i co? Tak strasznie było..? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powiedziałam to po raz pierwszy w życiu.

No i co? Tak strasznie było..? :)

 

nawet sobie nie wyobrażasz jak :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jamnik, najtrudniej zacząć. Teraz już będzie Ci z tym lżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jamnik, fajnie, że się określiłaś

a co zamierzasz teraz z tym faktem zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jamnik, najtrudniej zacząć. Teraz już będzie Ci z tym lżej.

będzie lżej, ale chyba po uświadomieniu sobie tego i powiedzeniu czas coś z tym zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem na odwyku na oddziale dziennym, także wszytko idzie ku lepszemu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
jestem na odwyku na oddziale dziennym, także wszytko idzie ku lepszemu :)

 

no to pozostało życzyc siły i - ważne, by iść do przodu. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też jestem narkomanem (heroina i inne opiaty; morfina, kodeina, tramadol, dolargan itd.), leki uspokajające (klonazepam, diazepam, lorazepam, alprazolam i inne), jestem na programie substytucyjnym, piję metadon, przestałem brac nakotyki juz prawi rok nie biorę, ale leki dalej, w coraz większych ilościach i zacząłem pic... Boję się sam nie wiem czego. Leczenie idzie mi dobrze, ale doszedł ten alkohol, nie mogę spac, mam lęki i depresję. Borę Mianserynę 30mg 0-0-1, Clonazepam 2mg 1-2-1, i inne benzo jam mam to sporo naraz. Znowu czuję że się pogubiłem... coś straciłem, nie wiem... jest kobieta, która kochałem, ale nie wiem czy dalej, wiecie... wczoraj spędziłem z nią noc u siebie, a obiecałem sobie, że już nigdy nic z nią. Ona mnie krzywdzi a ja na to pozwalam, nie wiem czemu? W poszukiwaniu wartych wspomnień? chyba tak. Tylko strasznie wysoką cenę za to płacę. nie mogę spac... zrobiłem kolejny błąd, wiedziałem o tym, że będę cierpiał zanim do niej szedłem, ale mimo to polazłem tam. Ona jest jak narkotyk, nie ma jej to wariuję, i muszę się czymkolwiek odurzyc, żeby nie myślec. Nie tak powinno byc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

endi782, stary, skąd ty się urwałeś? osoby uzależnione nie posiadają czegoś takiego jak silna wola!!! każdy terapeuta ci to powie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piątka, mam tak samo, prochy, alkohol od trzech lat. Kiedy próbuję odstawić umieram. Byłam na 6 detoksach i nic............słabo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dupa zbita, naćpałam się i wzięłam leki, alkoholu nie pije. tyle w temacie, żal, ze taki topik założyłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jamnik, co wzięłaś?

Żebyś nie przedawkowała, albo nie pomiksowała za bardzo! :nono:

Nie od razu Kraków zbudowali, dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

Jutro jest kolejny dzień - nic nie zmarnowałaś jeszcze kochanie, nie ma co płakać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naćpałam się kodeiną, palę codziennie trawę i wykombinowałam sobie afobam, który co prawda biorę jeden dziennie, ale często brałam całe opakowanie, więc nie powinnam w ogóle mieć go w rekach. ale tak mnie nosi, że nie wytrzymuje!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jamnik, długo byłaś na odwyku?

Chyba zbyt krótko, skoro fizyczne dolegliwości są tak doskwierające... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 miesiące, na dziennym. ja nawet znowu mam okres zaprzeczenia, że jestem uzależniona, znowu zaczynam wszystko borderem tłumaczyć. no bo co, jak się zabiję to też dlatego, że jestem na głodzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jamnik, to jest bardzo trudne i naprawdę podziwiam Cię za to że tak się starasz. Nie ma co się zrażać. Masz krzyżowe uzależnienie więc to dużo bardziej trudniejsze ale nie niemożliwe! Trzeba uwierzyć że się uda i że się da w ogóle. Ważne żebyś miała wsparcie z zewnątrz najlepiej osoby uzależnionej ale która jest trzeźwa. Wszystko powoli wpadki są wpisane w zdrowienie. Organizm swoje a my swoje ale to my rządzimy ;) Ja ze swojej strony trzymam mocno za Ciebie kciuki!! :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123, dzięki :) chciałabym mieć kogoś bliskiego, trzeźwego uzależnionego, przydałby się taki znajomy. bo znajomi czy rodzina, oni nic nie rozumieją, nie wiedzą jak to jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×