Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
cinnamon_inspiration

Szukanie "rodzica" w obcych osobach

Rekomendowane odpowiedzi

:roll::(

 

moge sie troche wyzalic nie :D:D?

 

wlasnie mama do mnie powiedziala "***** ******" :D:D:D

 

wiec mam nowe imie, a nawet nazwisko ;)

 

bo kupilam cos na prezent przyjaciolce i mamie sie to spodobalo, i chciala to, a ja nie moglam jej dac, bo juz obiecalam komus.

 

czy wy [szczegolnie ci, ktorzy maja zle relacje z rodzicami] tez macie tak, ze szukacie "rodzicow" w osobach swoich znajomych? mnie to przeraza, jak patrze w telewizje, lub spotykam sie z kims i mysle "chcialabym byc jej/jego corka". Myslalam juz tak o moim lekarzu, mojej pani psycholog, pewnym aktorze i w sumie o kazdej osoboe, ktora jest mila...

 

pozdrawiam,

Beata aka ************** ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj moja droga:-) mam dokładnie to samo. szczególnie szukam ojca w mężczyznach, którzy się o mnie troszczą. kiedyś miałam z tego powodu nawet wyrzuty sumienia, jakieś poczucie winy. ale teraz widzę, że to coś całkiem normalnego.

a matką się nie przejmuj. ja też nie raz takie rzeczy słyszałam [nie od matki, ale od ojca]. zawsze bierz na usprawiedliwienie słów swojej matki, że pewnie była wzburzona itd. ale są ludzie, ktorzy niespecjalnie nadają się na rodzicow. lecz większość z nich i tak zakłada rodziny, niestety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cinnamon kochana rozumiem co przeżywasz, choć nie potrafię sobie wyobrazić jak własną córkę można tak brzydko nazwać :( Apropo pytania, tak ja szukam rodziców w innych ludziach a dokładniej szukam ojca, który mnie porzucił i nie przyznaje się do mnie...nawet dobrze że nie ma go w domu od kilku lat, mam przynajmniej spokój...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Coz, sa ludzie, ktorzy nie dorosli do bycia rodzicami, na nieszczescie, wy na takich trafilyscie ; (, ja w zasadzie tez .

Ja nie przypominam sobie, zebym w obcych ludziach szukal dla siebie substytutu ojca, moze to dotyczy tylko kobiet (raczej w to watpie)

Podobno kobiety, ktore w dziecinstwie nie mialy ojca, lub byly przez niego nie kochane, w pozniejszym wieku szukaja dla siebie mezczyzny duzo starszego - znam jeden taki przypadek, moze jest to zwiazane z szukaniem "rodzica".

 

Co do obelg, ktore slyszycie, to nie warto takiego rodzica usprawiedliwiac, lub co gorsza obwiniac siebie o cos. To, ze mamy glupich, niekochajacych nas rodzicow, to nie nasza wina tylko ich niedojzalosc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, dlaczego tak jest, że niektórzy rodzice nie szanują swoich dzieci...nie rozumiem ich... ja już nie mam rodziców...taka jest kolej rzeczy, choć moim zdaniem to się stało troszeczkę za wcześnie...ale nie wyobrażam sobie, żebym mogła szukać rodzicielskiej miłości w zupełnie obcej osobie...nie rozumiem również jak można nie kochać własnych dzieci...choć powiem Wam, że gdy miałam lat ..naście..to wydawało mi się,że calutki świat jest przeciwko mnie, a na czele tego ogólnoświatowego ataku na moją osobę stoją właśnie rodzice...no cóż...po latach udało mi się zrozumieć,że robili i mówili to wszystko tylko po to, żeby mnie chronić... ale niestety wtedy to przeciez ja byłam najmądrzejsza...i nikt nie był w stanie mnie przekonać...co nie znaczy, że w waszym przypadku jest podobnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wychowywałam sie z rodzicami i bez nich. Zawsze te super mamy kolezanek były w moich marzeniach i moimi mamami. Do tej pory pozostał mi taki instynkt szukania zastepczej mamy, znalałam w przyjaciółce starszej od siebie o 8 lat. Ale oczywiscie poczucie winy mam za tym idące, czy oby nie obarczam jej zabardzo swoimi problemami, swoim zyciem.

cinnamon_inspiration- przytulam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam kolegę , którego mama nie żyje a ojciec traktował go gorzej niż psa - więc jak skończył 18 lat to się wyprowadział - nie mówił tego wprost ale wszyscy dookoła widzieli ,że traktował mojego drugiego kolegę (znacznie od niego starszego ) jak ojca .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też będąc sierotą szukałam"rodziców" bardziej taty...bo mamy nie pamietałam wogole...i znalazłam kogos takiego...wtedy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×