Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI


media

Rekomendowane odpowiedzi

Na pssd musi być konkret leczenie , to rozregulowane receptory serotoninowe 5ht i obniżona często dopamina, sygnały nie idą już dawnymi sciezkami stąd brak interpretacji przez mózg bodźców jak np seksualne. 

Edytowane przez Lukashek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.01.2026 o 16:23, Pssd98 napisał(a):

Bupropion niestety malo komu pomaga. Jest bardzo niska szansa na to że by Ci pomógł.

 

Dziękuję za odpowiedź, domyślam się bo to niestety nie jest stan że suplementacja witamin, czy jakieś formy pracy nad psychiką pomogą itp. Ale może komuś się udało. Wiem to po sobie, ja niestety mam tyle, że przyjmowałem SSRI z neuroleptykami i teraz po latach mam tak, że często mimowolnie mrugam oczami, otwieram usta(coś jakbym ziewał) czy wykonuję ruchy głową na lewo bądź prawo to jest chyba jakaś forma dyskinez. No ale muszę już jakoś z tym żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 7.01.2026 o 17:32, shadow_no napisał(a):

A co myślicie o Szafranie? Testował ktoś?

testowałem i nie, żadne miękkie środki nie pomogą żadne witaminy , aminokwasy itp, jeśli już to celowałbym w RC tylko, ale to wiadomo też i ryzyko

W dniu 23.01.2026 o 08:52, Notro1m napisał(a):

 

Dziękuję za odpowiedź, domyślam się bo to niestety nie jest stan że suplementacja witamin, czy jakieś formy pracy nad psychiką pomogą .....

może to być droga wyjścia ale straszenie męcząca, zauważyłem że jestem w stanie osiągać niepełne erekcje ale jednak wizualizując sobie sceny sexu , gdyby prowadzić takie treningi + do tego jakiś środek zwiększający BDNF to może by odbudował część szlaków neuronowych odpowiedzialnych za seksualność, ale że jestem leniwcem to się za to nie biorę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba też mnie to dopadło, tydzień temu miałem dopadła mnie straszna niechęć do wszystkiego po prostu wręcz mnie to zganiatało i w tym samym czasie lub na drugi dzień spadło mi libido do 0 totalne 0 podniecenia, kompletny brak przyjmności przy wytrysku tylko reakcja z ciała, wizualnie przez wyobraznie czy porno nie jestem w stanie spowodować wzwodu tylko fizycznie przez dotyk, co ciekawe zanim tak się stało miałem silny pociąg seksualny i ogromnie byłem pobudzony już nawet ogarniałem sobie kobitkę aż tu nagle całkowicie mnie odcieło a zorientowałem się jak przy masturbacji nie poczułem żadnej przyjemności przy wytrysku i taka wrecz blokade w głowie. Miałem ostatnie dni nasilone przed tym nasilenie lęku i niepokoju a jestem ciągle na 225mg wenlafaksyny od tamtego roku od wrzesnia, tez miesiac temu wchodzilem na diete keto i po upływie msc czasu na tej diecie zaczely pojawiac sie ogromne lęki, niepokój duszności, jakby lek tracił moc i przestraszony wrocilem do normalnej diety z węglami, mozliwe ze zburzylem jakas chemie w mozgu i zadziałało z opoznionym zaplonem bo nigdy w zyciu nie mialem problemow z erekcja, libido, a teraz czuje się fatalnie nie dość że psychicznie wszystko się pogorszyło to jeszcze te pssd mnie chyba spotkało, chociaż modlę się że może to jakies przeciążenie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Tentyplebs napisał(a):

Przyjacielu, jak masz przyjemność z ciała, nic Ci nie dolega. Abstynencja od porno kilka tygodni i będzie ok.

Nie mam przyjemności z ciała, całkowite 0, mówię o reakcji że jest normalna ale w mózgu brak przyjemności w ciele też nie odczuwam, ale sam proces mechaniczny przebiega normalnie, niestety ale wszystko wskazuje wlasnie na pssd po analizie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ze skutkami ubocznymi ( uszkodzeniami ) mierzę się juz 4,5 roku.

0 przyjemności z czegokolwiek, brak zapamietywania nowych informacji,

Niemożność skupienia uwagi, ciagle rozproszenie, 

Akatyzja , muszę się ciagle ruszac i probowac rozladowywać napieciowo- bez ulgi oczywiście, 

Brak uczucia sennosci, odprezenia, relaksu, nic z tych rzeczy w moim organizmie nie istnieje.

Przyjmowalam asentrę 1 miesiąc, i juz od 1 dawki mnie wylączylo, wiec skapnelam sie, ze cos nie tak.

 

Ssri ZMIENILY BIOCHEMICZNIE moj mozg - szkoda ,ze nie ma na ten temat badań, co dokladnie uszkodzily.

Robilam badanie qeeg, ktore wykazało oczywiście zmiany, i potwierdzily objawy,jakie odczuwam. 

Jezeli chce ktos popisać i wesprzec się nawzajem [usunięto dane osobowe]

 

Edytowane przez shadow_no
Usunięto dane osobowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.03.2026 o 17:15, slodkamikaa napisał(a):

Ja ze skutkami ubocznymi ( uszkodzeniami ) mierzę się juz 4,5 roku.

0 przyjemności z czegokolwiek, brak zapamietywania nowych informacji,

....

 

W Twoim przypadku pocieszające jest to że nie musisz stanąć na wysokości zadania i przeżywać dodatkowych upokorzeń

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie mija 2 tydzień jakoś jak to nastapiło i ciężko psychicznie to zaakceptować, dodatkowo muszę zejść z wenlafaksyny 225mg bo i tak już nie działa czyli dodatkowe piekło mnie czeka a w zasadzie już zaczynam schodzić, ahh te życie kochane 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem czy nie wejsc na mikrodawki snri- duloksetyny jaką przyjmowałem. Niektórzy uzytkownicy z tego forum stosują mikrodawki ssri na zwiekszenie libido. Ja mam plan by zaczac przyjmować 5-10 mg duloksetyny przez np. miesiac by sprawdzić czy podniesie mi się libido. Bo wczesniej jak przyjmowalem duloksetyne mialem libido wysoskie. (o wiele niższe niz przed przyjmowaniem jej- ale jednak dalej bylo wysokie po jej przyjeciu, mimo ze mi o wiele libido spadlo na niej.) To moze by mi ta duloksetyna podbila libido i jak by sie tak stało, schodził bym z niej przez 4-6 miesięcy i byc moze bym wyleczył takim sposobem pssd, co sądzicie? Np. bym 10 mg przyjmowal przez miesiac- gdyby libido mi się podbiło, schodziłbym z tej dawki bardzo powoli. Np przyjmujac 9 mg przez 2 tygodnie, następnie przez kolejne 2 tygodnie 8 mg, az bym zeszedł do zera. Co sądzicie? Bo mam jakąś nadzieję że ten sposób by może wyleczył to pssd. Bo ono powstaje chyba przy nagłym odstawieniu leku. Ale obawiam się że znowu bede przechodził przez tą koszmarną anhedonię jak wcześniej... Bo te leki obnizają dopaminę. Dalej odczuwam anhedonię bardzo silnie, lecz jednak jest ona znacznie slabsza niz była na poczatku przy odstawieniu duloksetyny. Ale odstawilem ją za szybko jak pregabaline i to moglo pssd wywolac. Co sądzicie o takim sposobie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak to jest moja decyzja. Ale chciałem zapytać czy uważacie że jest jakaś szansa że gdy zastosuje się lek, który wywołał PSSD ponownie i odstawi się go bardzo powoli- przez okres kilka miesięcy, poprawią się wtedy objawy PSSD? Bo wiele uzytkowników pisze że gdy przyjmowało leki ssri miało libido- często niższe niż przed przyjmowaniem, ale jednak jakieś libido mieli i erekcję. A dopiero po odstawieniu leku ssri/snri ich libido drastycznie spadło jak u mnie. Sądzicie że ponowne wejscie na dane leki co wywołały PSSD i odstawienie ich bardzo powolne, moze wyleczyć PSSD? Bo możliwe że to nagłe odstawienie leków, wywołuje to PSSD. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×