Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

@Mic43 już po. Nigdy więcej się nie spotkamy. Bezterminowy zakaz zbliżania się i kontaktu. Nawet przez media społecznościowe.

Rany zostały, ale się stabilizuje. To jednak nie zmienia faktu diagnozy. Teraz przynajmniej wszystko rozumiem. Moje głębokie odczuwanie, moje zmiany nastroju, moją autoagresję. Teraz mogę się na tym skupić, spacyfikować, nauczyć się siebie na nowo. To dużo. Szkoda tylko, że tak późno się o tym dowiedziałam. To po prostu kwestia rozumienia i smutek, że tak późno się o tym dowiedziałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmieniłam lekarza. Nowa lekarka wywróciła mi leczenie do góry nogami. Zasłabłam w pracy i dorobiłam się kolejnego tygodnia na l4. Jest czwartek a ja dopiero dochodzę do siebie. Nie żałuję zmian tylko wkurza mnie to, że mój organizm tak reaguje na zmiany i jest tak słaby, że sobie z nimi nie radzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 17.08.2025 o 20:46, Lilith napisał(a):

@Mic43 już po. Nigdy więcej się nie spotkamy. Bezterminowy zakaz zbliżania się i kontaktu. Nawet przez media społecznościowe.

Rany zostały, ale się stabilizuje. To jednak nie zmienia faktu diagnozy. Teraz przynajmniej wszystko rozumiem. Moje głębokie odczuwanie, moje zmiany nastroju, moją autoagresję. Teraz mogę się na tym skupić, spacyfikować, nauczyć się siebie na nowo. To dużo. Szkoda tylko, że tak późno się o tym dowiedziałam. To po prostu kwestia rozumienia i smutek, że tak późno się o tym dowiedziałam.

Nie przeszkadza Ci to że on tu prawdopodobnie udziela się na forum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie przeszkadza Ci to że on tu prawdopodobnie udziela się na forum?

Nie może się tu udzielać. Ma zakaz. Jedyne, co może to czytać z zewnątrz i tyle. Nie wolno mu korzystać z tych samych mediów społecznościowych, z których ja korzystam, a jak tylko się zorientuję, że łamie sądowy zakaz, to wiem, gdzie to zgłosić. Poza tym - i tak nie piszę tutaj o niczym przydatnym. Ograniczam się głównie do emocji. 

Ogólnie, po wejściu na lit czułam się fatalnie i wylądowałam na kolejnym l4. Teraz się pozbierałam, zaczęłam się stabilizować, ale praca....hmmmm....powiedzmy, że mnie tam za bardzo nie chcą i mam 5 miesięcy, żeby znaleźć nową. Jakoś się nie możemy dogadać...

Nie mogę mieć im tego za złe. Przyszłam do pracy z siniakami na twarzy, a później cała ta reszta. Jako ktoś zarządzający muszę mieć nieskazitelną opinię. Nie jestem teraz dla nich wzorem i mogę za to podziękować wyłącznie mojemu ex. Po prostu spierniczył mi życie zawodowe. Egzaminy wewnętrzne na najwyższych ocenach, ale to w tej chwili nie ma znaczenia. Szkoda. Lubiłam kiedyś tę robotę. No nic. Czas biegnie dalej i nie ma co stać w miejscu.

Edytowane przez Lilith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Mic43 napisał(a):

Ja bym miał za złe. Nie wiem skąd wymysł, że musisz mieć nieskazitelną opinię. Fajny zakład pracy 😕

Tsa. Siostra opowiadała mi o korpo u nich, że a to kaprys jakiejś baby na stanowisku że żeby ktoś na głowie stawał o awans, a to ktoś zgłosił mobbing z anonima, w efekcie krzywe spojrzenia, wszyscy wiedzą i osoba sama się zwalnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Mic43 napisał(a):

Chodziło mi o to, że nie ma co mieć o to pretensji do siebie i mieć poczucie winy. 

 

Tak więc właśnie powinna mieć za złe i nie brać tego na siebie, tylko na patologiczną sytuację w zakładzie pracy. Nawet jeśli ta patologia bywa normą. Im przecież tylko o to chodzi, żeby Cię złamać i przerzucić winę.

To właśnie pokazuje w jakim świecie żyjemy. Standardy. Ofiara nie ma wsparcia tylko zrozumienie dla wyrzucenia z firmy xd 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Verinia napisał(a):

A jakie teraz bierzesz leki na ChAD? Masz jeszcze jakieś zaburzenia?

Biorę cały mix leków. Kwetiapinę, pregabalinę, mianserynę, lit, wenlafaxynę, nasen + obiawowo xanax. Oprócz CHADu mam CPTSD.

W dniu 3.10.2025 o 13:04, Mic43 napisał(a):

Ja bym miał za złe. Nie wiem skąd wymysł, że musisz mieć nieskazitelną opinię. Fajny zakład pracy 😕

Zakład pracy jest do d***. Wszystko wyszło przy sytuacji kryzysowej. Życie...

Edytowane przez Lilith

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z racji, że podejrzewam u siebie Chad i mam niedługo wizytę u psychiatry chciałbym zadać kilka pytań osobom, które mają zdiagnozowany Chad.

 

1. Ile czasu trwało postawienie diagnozy i na jakiej podstawie lekarz ją postawił? Po samym opisywaniu objawów?

2. Czy zauważyliście może, że alkohol na was działa inaczej niż na innych? Ja po alkoholu mam takie zjazdy, że 1-2 tyg po wypiciu nie jestem w stanie normalnie funkcjonować i tylko bym spał całymi dniami. Do tej pory żaden lekarz nie był w stanie podać przyczyny. Badania miałem robione i wszystko ok wyszło

3. Czy leki wam pomagają i czy mają jakieś skutki uboczne, np. przybieranie na masie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja aż takich jazd nie miałem, kilka razy mi się zdarzyły takie stany, że byłem pobudzony mocno, pełen optymizmu, gonitwa myśli, potrafiłem wtedy 2-3h spać i w dzień być pełen energii. W sumie podobały mi się te stany w odróżnieniu od tego jak na co dzień się czuję xD Alkoholu też już raczej nie tknę, wolę się odizolować od ludzi z którymi go piłem niż znowu wpaść w ten stan. W tym roku prawie cały urlop zmarnowałem bo nie dałem rady wtedy chodzić do pracy. I zastanawia mnie czy to może mieć związek z Chad, że np. alkohol jest u mnie wyzwalaczem jakiegoś skrajnego epizodu depresyjnego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czasami zaglądam. Jednak teraz na diecie ketogenicznej, nie szukam tutaj odpowiedzi. Jak widzę jak ludzie biorą 5 różnych leków, to mi się nie dobrze robi. Niedawno wrocilem ze szpitala psychiatrycznego, dieta keto nie chroni przed manią jednak przed stanem psychotycznym już tak. W szpitalu bylem bez diety i zacząlem wariować(wpadać stan w psychotyczny) teraz dostalem tylko pochodną risperidonu w zastrzyku raz na miesiąc. Już planuje kiedy przestać to brać i jak już to brać kiedy zacznie się mania. Nie wiem czemu się nie mówi o diecie Kato tutaj jak w ameryce trąbią o tym naokolo. Najlepiej czlowiek sie czuje bez lekow. Dryagan coś o tym może powiedzieć. Jednak trzeba miec jak on doświadczenie z tą chorobą żeby przewidzieć manię. Ja się tego muszę nauczyć. Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Najlepiej czlowiek sie czuje bez lekow. Dryagan coś o tym może powiedzieć. Jednak trzeba miec jak on doświadczenie z tą chorobą żeby przewidzieć manię. Ja się tego muszę nauczyć. 

Owszem, nie jest to proste i najlepiej mieć wsparcie osoby, która dobrze nas zna (ja mam w tej kwestii wsparcie Żony, ona doskonale wyczuwa niebezpieczeństwo manii). Ale zajęło mi to jednak parę dobrych lat - ostatnia moja odjebka była na przełomie 2020/2021 czyli prawie 5 lat temu. Więc nie jest to chwilowe. Raz miałem krótką zwyżkę - ale szybko się spacyfikowałem, więc już znam mechanizm i wiem, że mogę to zrobić. Ponieważ nie biorę teraz żadnych leków - one szybko na mnie działają jak już wezmę. No i tak to wygląda, a najważniejsza u mnie kwestia to pilnowanie snu. To jak barometr. Ale oczywiście to jest moja droga i moja historia. Musiałem siebie i swoje reakcje poznać i oswoić wroga, zajęło mi to kilkanaście lat. Niemniej wiem, że ChAD bywa różny. U mnie większym problemem były silne manie, chociaż cięższe epizody depresyjne też miałem, ale to bardziej na początku. Potem już nie miałem aż tak silnego zjazdu. Więc nie u każdego tak samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Dołączam (niestety) do forum. Jestem na świeżo po diagnozie chad, typ 2. Leczę się na depresję od 4 lat, początkowe były lekkie i nie wymagały farmakoterapii, byłam cały czas w psychoterapii próbując sobie trochę pomóc po ciężkim dzieciństwie i potem rozwodzie. Od wakacji 2025 zaliczam właśnie trzeci epizod depresyjny który już nie jest lekki - każdy wymaga farmakoterapii, pojawiają się myśli s, a ja się zastanawiam dlaczego to w ogóle się dzieje skoro mam już życie poukładane, jestem w terapii, niczego mi nie brakuje. Zaczynam analizować swoje życie, czytać więcej o ADHD jak to jest mylone z chadem czy ptsd i decyduję się na szczerą rozmowę z nowym psychiatrą. I dochodzimy do wniosku, że zaliczyłam jedną książkową hipomanię, a wydaje mi się, że była i druga, tylko tym razem zamiast euforii było rozdrażnienie i brak skupienia uwagi oraz gonitwa myśli.

Na razie nie ma we mnie akceptacji diagnozy. Przyjmuję dulsevię i lamotryginę, powoli zaczynam (dopiero 3 tydzień leczenia). Deprecha nie odpuszcza na razie. Szukam trochę wsparcia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@suennos witaj na Forum - ze swojej strony mogę powiedzieć, że z ChAD można żyć. jak zobaczysz wyżej ja nawet teraz nie biorę leków, od prawie 5 lat jestem w remisji całkowitej. Mam trochę inną wersję choroby - tzn. ostre manie psychotyczne i nieco słabsze depresje (chociaż bywały i próby s. kiedyś). Też walczyłem przez lata z diagnozą, aż się pogodziłem i nagle zrobiło się lepiej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja także mam teraz bardzo trudny czas, cieżki epizod depresyjny, choruję na CHAD, bardzo chcę się tutaj otworzyć, napisać więcej, znaleźć "bliskie dusze" ale ostatnio każdy najmniejszy wysiłek jest okupiony mega trudem i ogromnym cierpieniem...znalezienie odpowiednich słów, wszystko sprawia trudność, nawet noc i sen nie daje ukojenia, nie licząc ogromu łez i bezsilności, niestety mimo upływu lat nie umiem się pogodzić z diagnozą i chorobą, a z każdym kolejnym rokiem mimo leczenia, przychodzą coraz trudniejsze momenty, coraz cieższe depresje i coraz większa rozpacz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Kawowa_Nuta napisał(a):

Ja także mam teraz bardzo trudny czas, cieżki epizod depresyjny, choruję na CHAD, bardzo chcę się tutaj otworzyć, napisać więcej, znaleźć "bliskie dusze" ale ostatnio każdy najmniejszy wysiłek jest okupiony mega trudem i ogromnym cierpieniem...znalezienie odpowiednich słów, wszystko sprawia trudność, nawet noc i sen nie daje ukojenia, nie licząc ogromu łez i bezsilności, niestety mimo upływu lat nie umiem się pogodzić z diagnozą i chorobą, a z każdym kolejnym rokiem mimo leczenia, przychodzą coraz trudniejsze momenty, coraz cieższe depresje i coraz większa rozpacz...

Hej, witaj na Forum Siostro w ChAdzie - z doświadczenia wiem, że kluczowe bywa właśnie pogodzenie się z diagnozą i oswojenie choroby. Trzeba znać swoje reakcje - każdy choruje troszkę inaczej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 22.11.2025 o 09:46, Kawowa_Nuta napisał(a):

Ja także mam teraz bardzo trudny czas, cieżki epizod depresyjny, choruję na CHAD, bardzo chcę się tutaj otworzyć, napisać więcej, znaleźć "bliskie dusze" ale ostatnio każdy najmniejszy wysiłek jest okupiony mega trudem i ogromnym cierpieniem...znalezienie odpowiednich słów, wszystko sprawia trudność, nawet noc i sen nie daje ukojenia, nie licząc ogromu łez i bezsilności, niestety mimo upływu lat nie umiem się pogodzić z diagnozą i chorobą, a z każdym kolejnym rokiem mimo leczenia, przychodzą coraz trudniejsze momenty, coraz cieższe depresje i coraz większa rozpacz...

Cześć @Kawowa_Nuta. Przechodzę przez podobny okres. To mój trzeci mocny epizod depresyjny, ale pierwszy z włączeniem stabilizatora oprócz antydepresanta. Na razie bez zmian, najgorsze są poranki i oczekiwanie do wieczora, by pójść spać. Zaczęłam też terapię behawioralno-poznawczą oraz czytam książki i oglądam YT, by więcej się dowiedzieć o tym zaburzeniu i sobie pomóc. 

Ile masz lat? Jak długo z diagnozą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×