Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zdenerwowana1113

Bezpieczna? Tak! ale tylko w domu...

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim, spróbuje króto napisac o moim problemie, mam nadzieje ze mi sie to uda..

Chorowalam jakies 2 lata na depresje oraz nerwicę, miałam te wszystkie objawy, dusznosci, omdlenia, kolatanie serca, pocenie, bezsennosc itd... leczyłam sie u psychiatry, psychologa, brałam leki itp, po 2 latach jak ręką odjął, postanowiłam przerwac leczenie. Minelo okolo 7 miesiecy kiedy nie biore lekow. Ciezko bylo przerwac balam sie objawow odstawiennych a jednak wszystko przebieglo bezobjawowo :) Niestety od paru tygodni zauwazylam niesamowitty niepokoj.. ale tylko wtedy gdy jestem poza domem. Kiedy chorowalam na nerwice bałam sie doslownie wszystkiego i wszedzie, teraz to jest jedynie poza domem :( zazwyczaj dzieje sie to w pracy lub w metrze. Nie wiem czemu bo prace mam na prawde fajna i bardzo ja lubie dlatego tym bardziej tego nie rozumiem, w metrze mam czasem takie akcje ze mysle ze nie dojade do domu, jade 35 min i czasem mam wrazenie ze padne i nikt mi nie pomoze :( Momentalnie robi mi sie baaardzo zimno, zaczynam cala sie trzasc, scisk zębow, czasami ciemno przed oczami, nie mam sily nawet ruszyc reka czy noga bo doslownie to mnie paralizuje, w myslach sobie powtarzam "dam rade, dam rade, jeszcze tylko 20 min jazdy.. 15 min.. 10 min". Wchodze do domu i momentalna ulga, wszystko mija i to takie dziwne bo mieszkam sama i jakby mialo mi sie cos stac to wlasnie w domu nie otrzymalabym pomocy :( tam w tlumie na pewno by mi ktos przeciez pomogl... Nie wiem co robic, do pracy musze przeciez chodzic... Mialam teraz urlop tydzien i dzis juz nie spalam cala noc bo wiedzialam ze musze do pracy jakos dojechac. Musialam sie zwolnic juz o 12 bo nie dosc ze zmeczona to do tego cala spieta, znow napad zimna i cala sie trzeslam, napiete miesnie.. Weszlam do domu i wszystko minelo... To zdaza mi sie 2 czasem 3 razy w tygodniu. Czy to jest objaw powrotu nerwicy? Ma ktoś może podobny problem? Lekarz mi kiedy mówił o nerwicy społecznej, może cos w tym jest...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zdenerwowana1113,

 

Przede wszystkim piszesz, że po dwóch latach brania leków jak ręką odjął. Leki hamowały reakcje lękowe i blokowały wydostawanie się emocji na zewnątrz. Kiedy ich działanie się skończyło Twój organizm ponownie musi "jakoś" wyrzucać to wszystko, reagować na konflikty wewnętrzne, emocje, itd.

 

Reakcje i objawy o których piszesz są jak najbardziej efektem nerwicy. Nie masz jak to napisałaś powrotu do nerwicy ponieważ po mimo brania leków te wszystkie lęki, niepokoje, konflikty, emocje były nadal w Tobie, tylko że stłumione.

 

Ogromnym błędem popełnianym przez ludzi z nerwicami jest lęk przed objawami, który jeszcze bardziej nakręca całą sytuację lękową. Oczywiście ciężko unikać tego błędu, ponieważ objawy są potworne. Musisz zdać sobie jednak sprawę, że to co odczuwasz to strategia Twojego organizmu, strategia radzenia sobie z konfliktami emocjonalnymi. Objawy to emocje wyrzucane pod postacią somatyczną. Samo uzmysłowienie sobie tego jest niezwykle pomocne. Pytanie jednak brzmi - co to za konflikty kryją się w Tobie, że Twój organizm musi się uciekać do tak "drastycznych" strategii radzenia sobie. Najwyższy czas odpowiedzieć sobie na to pytanie, poszukać odpowiedzi. Do tego czasu świadomość, że jest to naturalny proces, powinna pomóc Ci w jakimś stopniu zapanować nad tymi reakcjami. Nie hamuj tych reakcji bo walka z nimi pogorszy sprawę. Ludzie walczą z nerwicami - jak jednak można walczyć z nerwicą gdy jest ona właśnie efektem walki z samym sobą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zdenerwowana1113, Swoje trudności leczyłaś farmakoterapią, jak widać z miernym skutkiem.

Powinnaś włączyć wtedy psychoterapię. A właściwie to psychiatra powinien Ci zaoferować ją.

Idź do psychiatry, poproś go o skierowanie na nią.

Jeśli nie przepracujesz swoich trudności na terapii, ciężko będzie Ci w przyszłości.

Problemy i trudności, z którymi się borykasz będą się tylko nawarstwiać.

 

fobia społeczna to dość poważna trudność, ale terapia tu powinna pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

Nie będę tutaj świecić solidną wiedzą , mogę tylko powiedzieć nie martw się i walcz z tym skoro już raz dałaś radę to znasz kierunek drogi!

Ja nie jestem jeszcze na tym etapie.

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×