Skocz do zawartości
Nerwica.com

jak sobie radzić z kompleksami i zazdrością?


rdzaa

Rekomendowane odpowiedzi

slow motion, przemyślałam to co powiedziałaś. Myślę że masz rację, ale uważam tez że nie bierze się tylko z niskiej samooceny w moim przypadku.

Dochodzi do tego jeszcze ogromny żal, za to że miałam takie a nie inne życie i porównywanie się z innymi, żeby dowiedzieć sie co to normalność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie.

Kompleksy...z czasem wyrosłam z zazdrości o wszystko. Dziś mi została tylko zazdrość o świeżość umysłu, błyskotliwość i elokwencję. zawsze byłam na uboczu, bo wszystko zapominam. Co nie przeczytam --to zapominam. Nic nie potrafię przekazac, opowiedzieć, przytoczyc. Więc się nie odzywam. mój związek właśnie też traci na tym. Mąż już nie rozmawia ze mną. Po co? Ma w jednym palcu angielski, historię, geografię.....Kiedyś uwielbiał mi opowiadać wszystko, ale jak potem coś dopowiada...to ja już nie wiem co, do czego....MATKO! poprostu porażka.

 

I teraz byle kobieta podejdzie do męża, zagada (lub na odwrót) i rozmawiają...............

Jestem dla niego nudna. HA! Najciekawsze jest to, że ja po maturze, a on nie skończył podstawówki. :bezradny: i co? Nie pomaga to mi.

dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!

Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, ja bym uważała z takimi diagnozami, bo w sumie nie wiadomo co to może być do końca

myślę że bibi, powinnaś poradzić się lekarza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wszystko zapominam. Co nie przeczytam --to zapominam. Nic nie potrafię przekazac, opowiedzieć, przytoczyc.

to sa typowe objawy. Nie jestes bibi, przypadkiem dyslektykiem?

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bibi, mam podobnie. Jestem nudna, nigdy nie mam nic do powiedzenia, już nic mnie nie interesuje - bo po co, skoro i tak szybko zapomnę wszystkiego, czego dowiedziałam się na dany temat? W towarzystwie niewiele się odzywam. Jestem postrzegana jako nieśmiała, przez niektórych nawet tajemnicza. A tak naprawdę jestem po prostu pusta...

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, jestes przede wszystkim zbyt krytyczna dla siebie. Czytam Cie na forum i masz sporo do powiedzenia

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też tak mam, że cieszę się każdą małą rzeczą :)

a ja nie; nie potrafię i to mnie dołuje

 

Ja odwrotnie: tyle rzeczy mogłabym mieć a nie mam. Nie umiem spojrzeć w drugą stronę.

Ja czasem potrafię czasem nie, ale potrafię też dołować się małymi rzeczami :(

Edytowane przez Gość

Everything you do, think, or say

is in the pill you took today.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem nudna, nigdy nie mam nic do powiedzenia, już nic mnie nie interesuje - bo po co, skoro i tak szybko zapomnę wszystkiego, czego dowiedziałam się na dany temat?

Też się tak czasem czuję.

Choć wszyscy mi mówią że to nie prawda, to chyba jakiś nawyk i nic więcej.

Everything you do, think, or say

is in the pill you took today.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, zauważ, że większość z tego to są żarty lub rozważania. Gdy zaczyna się temat wymagający jakiejś wiedzy (a zatem i pamięci) - milczę.

 

-- 05 lip 2012, 00:51 --

 

Ach, no i to też jeden z powodów dlaczego łatwiej mi pisać, niż mówić - pisząc mogę dać sobie czas na przypomnienie lub sprawdzenie czegoś w internecie...

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, zauważ, że większość z tego to są żarty lub rozważania. Gdy zaczyna się temat wymagający jakiejś wiedzy (a zatem i pamięci) - milczę.

Ja tak samo, a nawet jak się w jakimś temacie wypowiadam poważnym to za chwilę wyłączam się z dyskusji bo już nie wiem co powiedzieć. Moje przemyślenia na różne tematy (jeśli w ogóle takie mam) są płytkie.

Everything you do, think, or say

is in the pill you took today.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, musisz w takim razie poznac Mushrooma, Jest Twoim odbiciem :)

Sadzi, ze jest nudny i pusty a jest bardzo inteligentnym facetem z duza wiedza, poczuciem humoru tylko wewnetrzny krytyk nie pozwala mu tego zobaczyc.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, chcesz mnie dobić? :P Miałam nadzieję, że on mnie rozumie, a tu się okazuje, że jest jednym z TYCH* :evil:

 

*tych, którzy np. w szkole przed sprawdzianem, mówili, że nic nie umieją, a dostawali zawsze 5 :evil:

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, chcesz mnie dobić? :P Miałam nadzieję, że on mnie rozumie, a tu się okazuje, że jest jednym z TYCH* :evil:

 

*tych, którzy np. w szkole przed sprawdzianem, mówili, że nic nie umieją, a dostawali zawsze 5 :evil:

Nie byłem jednym z "tych". Sytuacja jaką opisujesz zdarzyła mi się, ale raz może 2 razy w życiu. Uczniem byłem przeciętnym (bo byłem leniwy, ja potrzebuję powtórzyć sobie coś kilka razy zanim się tego nauczę. Zazdroszczę ludziom którzy potrafią raz coś przeczytać i to pamiętać. Lektury to była masakra bo po przeczytaniu pamiętałem z 1/5 całości i żadnych wniosków nie wyciągałem)

 

A, co do tego co piszesz że nic cię nie interesuje. Ja tak nie mam, natomiast mam tak że wydaje mi się ze moje (niektóre) zainteresowania są głupie i dziecinne i nie rozmawiam o nich w ogóle albo prawie w ogóle (ale to też zależy z kim). Np. lubię czytać komiksy.

Everything you do, think, or say

is in the pill you took today.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mushroom, komiksy są zarąbiste :D Niestety ostatnio jakoś już mnie nie wciągają... Nie wiem, czy to kwestia wieku, depresji, czy czego... Jeszcze 2 lata temu mogłam normalnie je czytać... W każdym razie - już prowadzisz, bo w ogóle masz jakieś zainteresowania!

 

A z tym pamiętaniem - skąd ja to znam. Ostatnio zaczęłam zapisywać sobie na zakładkach imiona postaci z książek, które czytam, bo zawsze się gubię w trakcie :roll: Tak samo mam z twarzami... Jeśli w filmie występuje np. dwóch krótkowłosych brunetów, a żaden z nich nie jest znanym aktorem, to jest duża szansa, że w ogóle nie będę ich odróżniała i zupełnie nie załapię fabuły :roll:

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak samo mam z twarzami... Jeśli w filmie występuje np. dwóch krótkowłosych brunetów, a żaden z nich nie jest znanym aktorem, to jest duża szansa, że w ogóle nie będę ich odróżniała i zupełnie nie załapię fabuły :roll:

 

tak to i ja mam :D Kiedys bylam z kumpela w kinie .. lecialy zapowiedzi i jeden film bardzo mi przypadl do gustu. Wrocilam do domu i mowie do mojego mezczyzny, ze koniecznie musimy na to pojsc i on pyta

1. jaki tytul

(nie pamietam)

2. kto gra

(nie pamietam)

3 . To chociaz o czym

(nie pamietam)

:P ale i tak wiedzialam ze chce na niego isc

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W towarzystwie niewiele się odzywam. Jestem postrzegana jako nieśmiała, przez niektórych nawet tajemnicza. A tak naprawdę jestem po prostu pusta...

Ci co się najwięcej odzywają często nie mają nic ciekawego do powiedzenia tylko kłapią jęzorem.

Co do pustości to wątpię nie widziałaś, słyszałaś chyba naprawdę pustych osób.

A w porównaniu do mnie to na pewno pusta nie jesteś. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, przynajmniej te pierdoły pamiętasz, ja nie pamiętam ani gdzie co położyłam, ani co robiłam parę dni temu, ani kto był pierwszym prezydentem Polski, ani... itp. itd. :roll:

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×