Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Amber2

Moj facet wpada w furie!

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,mam ogromny problem z moim narzeczonym.Jesteśmy ze sobą ponad 4 lata.Układa nam się różnie raz lepiej raz gorzej tak jak pewnie w każdym związku.Problem tkwi w tym,że jak się zdenerwuje nawet o jakąś błahostkę wpada w furie.Krzyczy nawet jak jesteśmy na ulicy czy w sklepie nie patrzy na ludzi,szarpie mnie,ciągnie za włosy.A jak już wsiądziemy do auta rozpędza je i straszy mnie że uderzy w drzewo(już raz uderzył w znak na szczęście zbiło się tylko lusterko)Nie mam już siły,jestem w 3 miesiącu ciąży i boje się,że kiedyś dojdzie do jakiejś tragedii.Próbowałam go zostawić ale powiedział że porzaluję i nie da mi spokoju.Jestem załamana co mam robic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Amber2, Twój facet zachowuje się jak idiota... nie wiem, może myśli że siłą więcej zdziała, będziesz go słuchać?

jeśli się tak zachowuje jest niebezpieczny i dla Ciebie i dla maleństwa. to furiat.

spróbuj z nim porozmawiać... podejrzewam, że jego rodzic/e zachowywali się podobnie i teraz swoje frustracje wyładowuje na Tobie...

a tak się nie da :(

zapytaj go czy opcja terapii wchodzi w grę. w końcu coś w nim tę agresję wywołuje.

jak się nie zmieni to lepiej uciekaj dziewczyno... bo w końcu Cię pobije :( skoro już jest na tyle beszczelny żeby ciągnąć Cię za włosy, to chyba nie wie gdzie jest granica..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Co masz robić? Uciekać. Albo przygotuj się, że i ty i twoje dziecko kiedyś będziecie stałymi bywalcami takiego forum.

Wcześniej taki nie był?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

dziewczyno uciekaj!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście rozmawiałam z nim o poradni psychologicznej ale on nie widzi w swoim zachowaniu nic zlego,a zachowuje sie tak od ponad roku.Chyba bede musiala osobiscie sie tam zjawic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

lepiej od niego odejdź, póki nie jest za późno..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
ale on nie widzi w swoim zachowaniu nic zlego
Jeśli lubisz takie traktowanie to się przyzwyczaj, takie typy się nie zmieniają. Nie łudź się, że dziecko coś zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amber2, Twój narzeczony przejawia ewidentne problemy w zakresie kontroli własnych emocji, szczególnie tych negatywnych. Nie potrafi panować nad swoją agresją, gniewem, złością i frustracją. Nie wiem, jakie są powody jego zachowania, ale powinnaś z nim porozmawiać i przekonać do skorzystania z pomocy psychologicznej. Narażanie Cię na stresy, szczególnie teraz, kiedy jesteś w ciąży, to brak empatii i szacunku dla Ciebie. Możliwe, że tak naprawdę Twój partner w środku czuje się bezsilny i słaby, a na zewnątrz demonstruje swoją "siłę". Jeżeli Twojemu narzeczonemu będzie zależeć na Tobie i dziecku, powinien zgodzić się na psychoterapię. Pamiętaj, że nie możesz godzić się na przemoc i agresję w kierunku Twojej osoby. Trzeba interweniować jak najszybciej, by związek nie stał się toksyczny i wyniszczający Was wszystkich - Ciebie, partnera i maluszka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja pierdole...

Tak traktować Kobietę! W ciąży! Do tego noszącą jego dziecko! Ja pierdole, dawno nie słyszałem o większym idiocie. This fag make my day. Uciekaj jeśli możesz, jeśli nie, masz przerąbane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziewczyno on jest nienormalny!!uciekaj od niego zanim skrzywdzi bardziej Ciebie i dziecko za ktore jestes tez odpowiedzialna..chron je!ono jest bezbronne..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Uciekaj, uciekaj..."

Co Wy, napady furii to taki sam problem jak napady smutku, a nie jego fanaberia, którą może kontrolować (na 99,9%). Na tym furia polega, że jest niekontrolowana. Przyczyny mogą być różne - uraz mózgu, depresja, zaburzenie osobowości takie lub inne... Nic wymyślnego.

 

Problemem natomiast jest to, że nie widzi w tym problemu, warto spróbować go skłonić do tego, żeby zobaczył. Spróbuj go nagrać - kamerą (najlepiej) lub dyktafonem, potem, jak już będzie spokojny, pogadajcie o tym, a jak zacznie gadać, że "to normalne", puść mu go, niech sobie zobaczy, jak wyglądał. Z doświadczenia wiem, że wiele osób mających jakieś ataki nie widzi problemu, dopóki samych siebie nie zobaczy niejako z boku. No i że straszy, nie wolno dać się zastraszać. Nigdy.

 

I prozaiczne, kontrolne pytanie - czy Twój facet regularnie chodzi na siłownię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vian, Zgadzam sie.

 

 

 

Amber2, Skoro jestescie ze soba tyle czasu to znaczy, ze cos was łączy. Warto sprobować rozwiązać ten problem.

 

 

Najgorsze jest to, ze jak mowisz nie widzi on nic zlego w tym co robi. A ewidentnie potrzebna mu jest pomoc psychologiczna byc moze nawet psychiatryczna. Byc moze cos go dręczy, ma depresje , chwilowe płytkie stany psychotyczne czy inne problemy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi sie wydaje, że dużo bardziej dyskwalifikujące niż same napady jest to co ci powiedział kiedy chciałaś odejść. Jesli same napady można jeszcze jakos tłumaczyć, to te grożby trzeba traktowac poważnie i nie ma wytłumaczenia. Jesli grozi ci, że pożałujesz to o czym to świadczy? Mówi to najwyrazniej "na zimno" i mówi to co mysli. Przemoc przemoc przemoc. Sa tacy ludzie co tylko w ten sposób potrafia załatwiać sprawy i tylko przy pomocy przemocy budują swoją pozycje życiową. Jesli do tego dochodzi bezrefleksyjnośc, którą jest dla mnie czyms prymitywnym to chyba nie jest fajnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×