Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

wiem, ale postawiłam sobie za cel skończyć te studia i tak zrobię. Nie wiem jak, ale muszę tego dokonać. Inaczej zostanę bez wykształcenia.

Więc nie myśl o robieniu takich paskudnych rzeczy. Chcesz skończyć studia, więc nie możesz robić takich głupot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carmen1988, ja w tragicznym stanie kończyłam studia i pomógł mi doraźny lek, inaczej bym nie zwlekła się z wyra. Masz jakies doraźny??

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carmen1988, to bierz sobie ten xanax, póki leki nie działają, jak jest tak tragicznie, to lekraze każą brac doraźny nawet codziennie zanim lek właściwy zacznie działać

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carmen1988, sprawi ze te mysli bedą mniejsze i pojawi się dystans do nich, mnie po doraźnym te piperzone natrectwa troche sie umnijeszają i nie meczą tak

Edytowane przez Gość

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carmen1988, tak do miesiąca, dwóch można, w tym czasie powinien lek włąściwy zadziałać

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam problem, chyba nierozwiązywalny. Chciałam o tym pisać w bardziej odpowiednim wątku, ale nie znalazłam :(

Pewnie mało osób zarejestrowało to, że kiedyś napisałam, że jestem biseksualna. I ostatnio mam z tym straaaaaaaszny problem. Niby wcześniej miałam okresy, że jarałam się tym, jaką mam fajną seksualność albo takie, że myślałam, że sobie coś nawkręcałam. Teraz wiem, że obie te opcje są nieprawdziwe. Jeśli ktoś myśli, że biseksualizm to podwójne szanse na znalezienie miłości i udane życie seksualne to się myli. Wręcz przeciwnie - to uczucie wiecznego niezaspokojenia i problemy ze zbudowaniem trwałego związku.

Mam wspaniałego chłopaka, który zrobiłby dla mnie wszystko i z którym chciałabym zbudować związek oparty na wierności i zaufaniu i większość czasu jest na prawdę świetnie, ale są momenty, kiedy chce mi się wyć w poduszkę, bo nigdy nie będę mogła być z kobietą. Nie mam nawet potrzeby związku z kobietą - z moim facetem jest mi na prawdę świetnie-, ale fizycznie straszliwie czasem chce mi się kobiety. Moja terapeutka dziwi się, że nie mam fantazji o kobietach, ale nie mam, bo nie chcę marzyć o czymś, czego nigdy nie będę miała :(

 

Przepraszam, jeśli kogoś zbulwersowałam tą wypowiedzią, ale mi po prostu dziś strasznie z tym źle i się musiałam wyżalić :(

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., gdyby miałam charakter ułatwiający mi zbliżenia pewnie też byłabym biseksulana i możliwe, ze to jest powód dla których izoluję się od związków, nie chcę w żaden sposob dać się zaszufladkować, zamknąć sobie możliwości dopóki sama nie wiem, czego chcę

mówiłaś o tym swojemu chłopakowi? często Ci się zdażają takie myśli czy to tylko gorsze momenty?

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Snejana, stosunkowo rzadko, ale to głównie dlatego, że staram się to wypierać :(

Szymon wie, rozumie i cieszy się, że jestem z nim szczera. Jednocześnie jednoznacznie uważa, że cokolwiek bym z kobietą zrobiła to jest to zdrada. I ja się z nim w sumie zgadzam.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., jeśli jest Ci z nim dobrze i się kochacie to myslę, że można to potraktować jako zwykle marzenia... piszesz, że nie masz fantazji, co nie chce myslec o czymś, czego i tak nie mozesz miec. a może lepiej to uwolnić, nie wypierać... wydaje mi się (żaden ze mnie ekspert od związkow, ale tak z obserwacji) ze kazdy człowiek, nawet najbardziej zakochany miewa wyobrazenia o innych ludziach... bez wzgledu na płeć

może własnie nie warto takich myśli zbywać?

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Snejana, ja chyba nie do końca świadomie to wypieram, w sumie to dopiero ostatnio zaczęłam to w sobie odkrywać. Nie wiem sama... Przejdzie mi pewnie niedługo i będzie znowu dobrze.

Boję się tylko, że kiedyś się upiję w trupa, przestanę kontrolować i rzucę na pierwszą względnie chętną babę. Już kiedyś tak miałam, ale wtedy byłam z facetem, którego strasznie to jarało :?

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., rozumiem, taka troche sytuacja bez wyjścia, ale i terapeutka i chłopak na pewno będą Cię wspierać ;)

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak zeby sie zastanowic nad jeczeniem. Malo pocieszajace ze inni maja gorzej ale warto obejrzec..a noz doceni sie w sobie cokolwiek

 

">

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×