Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Kopcia w dupcię? :mrgreen: Okeeej... :P

 

"Szukam sposobów, by kiedyś polecieć jak Ikar

Na skrzydłach tej wolności

I jeśli mam jak on spaść, to spadnę jak on

Ale szczęśliwy, bo żyłem naprawdę"

 

I tutaj widzę mur odległości. Np. ja bym cię zabrał gdzieś w przyjemne miejsce, poza tym, z kimś niemal każde miejsce może być przyjemne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż ja na razie widze dla siebie jedną radę-będę prówał żyć innymi rzeczami,sportem,pracą,hobby i jakoś będę próbował akceptować samotność.Już tak w żartach przyzwyczajam rodzinę do tego że będę starym kawalerem i takie tam,żeby nie liczyli na wnuki z mojej strony,ogólnie no próbuje dojśc do akceptacji.Nawet mi czasem wychodzi tylko potem znowu coś pęka i wszystko wraca.

Przyjęłam podobną strategię. Jestem w niej już na dość zaawansowanym poziomie, bo moją pierwszą myślą, jak widzę tekst o samotności, jest "co za bzdurny problem". Czasem jednak mi przychodzi do głowy, że to nie jest dobre wyjście i prowadzi do tego, że zamieniam się w pustaka. Wtedy czuję się kijowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całe moje zycie przecieka przez palce . Mam żal do swojej psychiatry że na początku leczenie przepisala od razu leki z grubej armaty a teraz jestem otepialy bez uczuc ,motywacji i chcec bycia z ludzmi brakuje mi tego wszystkiego jestem jak w jakies próżni obojętny miedzy radoscia a smutkiem i wiecznie sam , sam samotny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całe moje zycie przecieka przez palce . Mam żal do swojej psychiatry że na początku leczenie przepisala od razu leki z grubej armaty a teraz jestem otepialy bez uczuc ,motywacji i chcec bycia z ludzmi brakuje mi tego wszystkiego jestem jak w jakies próżni obojętny miedzy radoscia a smutkiem i wiecznie sam , sam samotny.

 

czuje sie bardzo podobnie

choc psychiatra mowi,ze to nie od lekow

ze to wina depresji

wciaz we mnie jest mysl...zabic sie by uwolnic sie od tej pustki..nocosci...

tj nie do zniesienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×