Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Bianka78, świetnie Cię rozumiem, miałam podobną sytuację kilka miesięcy temu, poszłam do kina z swoim facetem i bratem, okazało się że pełno ludzi, duszno i nie potrafiłam się skupić na filmie, przestało mnie to cieszyć i miałam ochotę, żeby się to jak najszybciej skończyło :roll: więc tulam mocno, bo sama nie wiem jak sobie z tym strachem radzić, ale musimy się jakoś trzymać ;)

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny... Trzymać się, próbować... Ja to WIEM. Niestety dzisiaj tylko na poziomie racjonalnym, bo na emocjonalnym to do mnie nie dociera... :( Ale dzięki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bianka78, właśnie chodzi o to, żeby emocjonalnie nie podchodzić, nie traktować, jako życiowej porażki, tylko chwilowy niewypał. Bo nie dość, że panika, to jeszcze poczucie winy, że się nie ogarnęło. W końcu się uda, wiesz to. Tylko by się chciało od razu...

Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/

Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))

 

Życie, to nie je bajka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bianka78, ja mialem taka sytuacje raz, ale to chyba po zbyt dlugim imrepzowaniu, ze pojechalem na lotnisko i po odprawie juz za bramka mnie dopadl taki stan podobny jak Twoj, a jeszcze daleka podroz byla, na samolot czekalem z 30 min, lot kilkugodzinny, po wyladowaniu jeszcze autobusami, wszedzie te ludziska naokolo drace japy i zadowolone. jak wkoncu dotarlem na miejsce, to bylem strzepek nerwow. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bianka78, mnie kiedyś przerażały bardzo podróże autobusami, powoli i małymi krokami jest coraz spokojniej. Dasz sobie radę kochana! ;)

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmienny,nie dam Ci tej satysfakcji...nie podrózuję już 1,5 roku, choc na przekór losowi to moje hobby :( oj cierpię..,ale rozwaliłeś mnie trochę, aż poczułam ciary na plerach...tak to u mnie działa niestety.

Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja świruję przed każdą dłuższą podróżą pociągiem lub autobusem, świadomość że będę zamknięta i coś może się stać :shock: u mnie łączy się to też z moją emetofobią

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.. niby dzisiejszy dzien minal tak "prawie" normalnie, nawet udalo mi sie wyjsc samej z domu na pol godziny. Nie wiedziałam ze chodzenie po parku bez celu moze byc tak fajne. Zastanowilam się wtedy nieco nad swoim życiem i tak naprawde nie mam zadnych celow, zadnych priorytetow, poza dzieckiem nic w tym zyciu nie mam. Szkole ledwo skonczylam... nie mam pracy, ani mieszkania. .. ciągle na wynajmie. Nawet faceta nie mam normalnego. Zadnych pasji ani zainteresowan. Taka czysta wegetacja. Zycie z dnia ba dzień i coraz wieksza pustka. Czuje ze popadam w jakas otchłań nicości.

Każdy dzień, wyniszcza mnie coraz bardziej !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję Wam wszystkim, ale najbardziej sobie ;)

 

Jutro miałem iść na wizytę do nowego psychiatry, ale kwota 250zł za 1h wizytę mnie poraziła,

wolę se sam wypisać odpowiednie recki, a za oszczędzona kase kupic nowe koła do roweru.

"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"

Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.

Escitalopram 15mg

Amisulpryd 25-100mg

Alprazolam 1mg

Mianseryna 5mg (na sen)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×