Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
shinobi

Koszmar (opętanie)!

Rekomendowane odpowiedzi

To już tylko egzorcysta może Ci pomóc. Skontaktuj się z proboszczem swojej parafii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem kilka razy paraliż senny. Postaci nie widziałem, ale wyłem chyba.

Słabe uczucie ten paraliż przysenny, oj słabe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ja nie mówię przecież, że nie to samo. Czytałem, że można widzieć postać, stąd też pewnie inna nazwa owego paraliżu, czyli "zmora nocna" (nie mylić ze "zmazą nocną", takie info dla nadpobudliwych).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mnie sie kiedyś śnił szatan, wiedziałam że to Lucyfer, był duży , wyglądał jak z komisu Technokapłani to znaczy nie ma tam takiej postaci , ale by pasował, miał ogromne czerwne rogi,cały był czarny, długi ogon włochaty i wogóle cały był włochaty , w ręku trzymał czerwony harpun i mowil,ze przyszedł po mnie a z tyłu miał peleryne czerwoną jak Supermen i złoy łańcuch na szyi, duże czerwone usta i ogniste oczy.

Obudziłam się tka wydygana ,ze masakra jak powiedziął ze przyszedł po mnie, moze Ci sie sniło a myślałam ,ze tylko moj mozg jest w stanie coś takiego porąbanego wytworzyć :shock::shock::evil::twisted::evil: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na mieście mówią, że szatan już tak nie wygląda, że się trochę przeobraził, że wygląda jak Nergal. I że nie znamy dnia, ani godziny, bo działa podstępnie i skrycie. To może być w sumie prawda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nergal to swój chłop jest ja go kofciam, co do zmiany wyglądu to się mylą w końcu wiem kto mnie się śnił, i był taki nowoczesny, kurcze szkoda ,ze nie mam zdolnosci plastycznych , taki raczej futurystyczny był,ale wszystkie dodatki ekstra szatańskie miał razem z supermanska pelerynką hihi.

Ale co moze być prawda ,ze ci się śniło, ze zmienił postać czy że dizał podstepnie ach te diabły wiesz mnie sie nie snił byle kto jakiś Boruta czy Rokita, ale sam Lucyfer pan piekieł,no :twisted::twisted::twisted::roll:;):twisted: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kokonik, idź do psychiatry. samodiagnozowanie się jeszcze nikomu nie pomogło :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spokojnie, nasz mózg wysyła nam czasem różne sygnały. Czasami coś obejrzymy w telewizji coś przeczytamy zobaczymy jakiś obraz i nasza podświadomość płata nam figle. Takie sny to też w wielu przypadkach projekcja naszych podświadomych lęków,których na co dzień nie jesteśmy świadomi. Problem jest złożony,ale według mnie nie ma mowy o jakimś opętaniu. Psychoterapeuta to najlepsze wyjście bo ma największą wiedzę w tym temacie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam ,

 

 

kilka dni temu w nocy obudzilo mnie wycie jakiegos demona , glos byl tak straszny ze az sie obudzilem!dzis w nocy spie a tu widze obok mojej kanapy moja mame ktora miala wielkie czarne oczy patrzyla sie na mnie i slyszalem tylko straszne Wycie jestes mój!!Tak sie przestraszylem ze sie obudzilem, nie wiem co to moze byc ale chyba nic pozytywnego wszystko wydawalo sie byc realne!!Wspominam jescze ze kilka lat temu z 7 jak nie wiecej spalem razem z bratem wszystko ok a tu nagle widze czarna zamazana postac ktora probowala mnie udusic ja walczylem chcialem sie obudzic powiedziec cos bratu by mi pomogl ale to czarne cos walczylo ,kilka minut pozniej obudzilem sie w lęku mowiac do brata ''czy ty zwariowales?co ty robisz , dlaczego mnie dusisz?!on odpowiedzial ze nie wie o co chodzi i ze mam spac, ok polozylem sie dalej . Nastepnego dnia rankiem slysze jak mama rozmawia z bratem w kuchni i slysze jak mowi do niego ze ktos chcial ja w nocy udusic, poszedlem do kuchni i powiedzialem ze ja mialem to samo tej samej nocy!brat mowi ze moze mielismy zly koszmar i tyle.Powiem tak nie wiem co sie dzieje nie wiem czy jest to cos zwiazanego z Religia ale nie zycze tego nikomu!Te wycie , ten glos i te oczy .....

 

Czy ktos wie co to moze byc?Gdzie mam sie udac?Dodam ze sam dalem sobie 3 lata tamu diagnodze fobia spoleczna lub nerwica lękowa!

 

Pozdrawiam

 

dlamnie to wygalda jak by byl duch u was w domu, skoro dwie osoby mialy to samo. Widocznie jakas zla dusza przyszla..ciekawe poco:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze warto historie tego miejsca zbadac? dom ? mieszkanie? kto tam kiedys mieszkal? moze tam umarl? amoze ktos za wami chodzi? z jakiegos powodu.

Ja mialam cien w mieszkaniu ktory tez ukazal sie w mojej kuzynce mieszkaniu w poslce, aja za oceanem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Kokonik, idź do psychiatry. samodiagnozowanie się jeszcze nikomu nie pomogło :roll:

popieram

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To już tylko egzorcysta może Ci pomóc. Skontaktuj się z proboszczem swojej parafii.

Nie no, błagam. Żyjemy w XXI wieku.

 

Ja myślę, że to jakieś urojenia, ale przecież psychiatrą nie jestem. W takiej sytuacji umówiłabym się niezwłocznie na wizytę u psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Koszmary, koszmary, koszmarów cztery pary.

 

Uczucie duszenia to znany i typowy motyw paraliżu przysennego, kiedyś miewałem ten stan czasami. Nie można wtedy poruszać ciałem, wydaje ci się, że masz otwarte oczy, próbujesz się ruszyć, ale nie możesz, czujesz lęk, widzisz postacie, które mogą ciebie dusić. Ale to nie jest wybudzenie, tylko świadomy sen, dlatego widzisz zjawy. Paraliż przysenny, poczytaj. W liceum na j.polskim był taki staropolski wiersz, "Dusiołek", to właśnie o tym, kiedyś też się tego bali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To już tylko egzorcysta może Ci pomóc. Skontaktuj się z proboszczem swojej parafii.

Nie no, błagam. Żyjemy w XXI wieku.

 

Ja myślę, że to jakieś urojenia, ale przecież psychiatrą nie jestem. W takiej sytuacji umówiłabym się niezwłocznie na wizytę u psychiatry.

 

Nie skreślałbym tak tego egzorcysty, żyjemy w kraju, gdzie 97% społeczeństwa to pono katolicy. Różne zabobony, wkładanie siana pod obrus, wieszanie jemioły pod sufitem, dostawianie dodatkowego talerza, sypanie popiołem na głowę i całowanie w stułę są tu na porządku dziennym. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie śadzę, żeby cokolwiek przyszło. To nie jest film z USA. Co do egzorcyzmów, to nie byłbym tak jaskrawo skłonny do kpin. Jesli ktoś jest wierzący i wierzy że kapłan ma moc itd... to może to pomóc. Od strony faktów, to raczej nie sądzę żeby kapłan miał jakąkolwiek rzeczywistą władzę.

 

Ja osobiście uważam że diabeł jaknajbardziej istnieje. Istnieje w formie symbolu. Potęznego symbolu, który paradoksalnie daje nam poczucie "bezpieczenstwa". Jest symbolem części nas samych. Czesci dzikiej, takiej z którą nie mamy swiadomego kontaktu. Mamy kontakt poprzez symbol, pod którym kryje sie nasz rzeczywistość wewnetrzna. W wielu kulturach istnieje coś takiego jak opętanie. Jednak przewaznie jest ono okreslane jako opetanie z wewnątrz. Jednak w naszej egocentrycznej kulturze, jest to opętanie z zewnątrz. Choć może z zewnątrz ego, czy naszej swiadomości.To by sie zgadzało.Polecam opis opetania widziany przez psychiatrów. Dokładnie przedtawiają sytuacje.Jest taki na racjonaliscie

 

Co do samego diabła i lęku. Lek się indukuje.Jesli ktoś ma kłopoty lękowe, to jest podatny na tego typu historie. Bedzie reagował intensywniej niż ktos stabilny emocjonalnie.

JA osobiscie tez miałem ciekawe senne historie z diabłem.Jednak paradoksalnie dobrze wpływają na mój nastrój. Pamietam, że sniła mi sie walka z diabłem. Sniło mi sie opetanie, ale takie nie do konca. Tzn sniło mi sie, ze jestem opetywany, ale że tą energie jednak potrafiłem okiełznać i kontrolować. Jednak jeden sen był bardzo dziwny. Nie ze względu na jego treść, ale ze względu na przebieg.

 

Sniło mi sie, że spie. Sniło mi sie, że spie w dokładnie takiej pozycji w jakiej leżałem w rzeczywistośći. Jeśli otworzył bym oczy, to widział bym dokładnie to samo co widziałem w tym snie. W pewnym momencie sni mi sie, że coś sie za mną wierci i ja sie przebudzam. Jednak bardzo subtelnie i w zasadzie tylko jakbym liznął świadomości. W zasadzie snu nie przerywam. Znowu coś sie za mną w łużku wierci i ja tym razem łapie to coś za reke z zamiarem natychmiastowego napierdolenia. Jednak prawie w tym samym momencie, w tym snie jakby coś mówi stop. Jakbym miał stłumić instynkt do walki z nieznanym. Jakbym sam sobie w tym snie powiedział, że powinienem sie przyjrzeć temu czemuś, bo może to jestem ja. Może to jakaś częśc mnie. Jakbym czuł pomieszanie obrzydzenia lęku i współczucia. W tym momencie to coś sie na mnie rzuca. Skacze mi do twarzy i sie rozwiewa. Jakby twarz czarnego demona/ducha skoczyła mi do twarzy. Ja sie w tym momencie budze. Budze się o dziwo z zupelnie blogim uczuciem. Zupelny spokój. Okno otwarte, ja lekko zaspany, lekko zszokowany wstaje i patrze za okno. Czułem sie wyjątkowo świetnie. Jakby system psychiczny/nerwowy zupelnie sie rozprężył. Jaby doszło do złagodzenia wszelkich napięć ... Troche mnie dziwi początek snu. Ta tematyka, że niby snie,ale jednoczesnie jakbym był swiadomy. W snie widziałem wyraznie swoj pokój ze szczegółami. To troche dziwne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisze ktoś wreszcie czemu temat został wrzucony do schizofreni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

ja mam czasami maratony paraliży sennych (tzn. sama do końca nie wiem czy to są halucynacje czy rzeczywiście paraliże).

Mam je zwłaszcza gdy nie mogę zasnąć zaczyna się zazwyczaj poczuciem nieważkości, zazwyczaj jakaś siła - demon próbuje wyrwać moją duszę z ciała - toczę walkę, która jest strasznie wyczerpująca. Próbuje krzyczeć, nie mogę, nie mam władania nad ciałem. Porywają mnie wiry powietrza, czasami widzę ufoludki etc. najgorsze, że jak już cudem mija, to znowu się pojawia kolejny. Czasami przez kilka godzin. To jest straszne choć ma coś w sobie fascynującego (np. to latanie, wiry powietrza jakby bycie w tornadzie), ale przede wszystkim potwornie wyczerpujące i przerażające.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisze ktoś wreszcie czemu temat został wrzucony do schizofreni?

Również nie uważam ,ze jest to problem "psychiatryczny" ,a przede wszystkim duchowy.

Koło 18 roku życia wraz z kolesiami bawiłem się wywoływanie duchów . Bardziej było to dla zabawy i zabicia nudy niż czegokolwiek innego. I od tej pory zaczęły się tego typu problemy. Szczególnie podczas wchodzenia w sen ( ale jeszcze nie sen) opanowywała mnie jakaś nieznana, przerażająca i zła siła( czułem ,że zła) ,która paraliżowała moje ciało i głos. Jednak przy całkowitym unieruchomieniu ciała, to Coś targało moją duszą ,jakby chciało narzucić mi swoją wolę i rządy. Bezwiednie w takich chwilach wołałem (dosłownie bez zastanowienia ,spontanicznie) gorącą modlitwą do Boga o ratunek .Wtedy powoli puszczało.Doświadczenie dosłownie koszmarne.

Teraz już wiem kto to był. Byt bardzo osobowy.Proszę nie pytajcie,... a bardziej uważajcie na wchodzenie w tego typu niebezpieczne rewiry, bo może się to skończyć tragicznie.

I co to w ogóle za argument ,że "żyjemy w XXI wieku"? Nie rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paweł3, no bo w XXI straszy się już nie Babą Jagą czy diabłem, a bezrobociem, kryzysem itp. Czas Boga już minął, ament.

 

-- 18 lut 2012, 19:59 --

 

I nie ja jestem założycielem tego tematu, pierwszy post gdzieś zniknął.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Watek ten założył chyba kokonik,. Z tego co widzę usunął swoje konto wraz z postami. Teraz to się w ogóle nie trzyma kupy. Mogę go przenieść , tylko gdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowane)

do śmieciii

 

 

Cieszy sie powodzeniem , więc nie widzę powodu

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Watek ten założył chyba kokonik,. Z tego co widzę usunął swoje konto wraz z postami. Teraz to się w ogóle nie trzyma kupy. Mogę go przenieść , tylko gdzie?

 

Nie przeszkadza mi, że figuruję jako autor wątku. Taki lajf. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shinobi, Jak zobaczyłam tytuł i Ciebie jako autora przeżyłam szok ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×