Skocz do zawartości
Nerwica.com

lęk przed egzaminami - proszę o porady


TakaSobieJednaJA

Rekomendowane odpowiedzi

witam jestem na studiach o których marzyłam i na które długo się decydowałam,, teraz mam czas do pt żeby się zdecydować czy studiować, dopadł mnie paniczny lęk przed egzaminami.. w czerwcu nie podeszłam do wszystkich egzaminów, bo chorowałam "fizycznie" z 8 zostało mi 5, zaliczenia wszystkie mam.. szkoda byłoby to zmarnować, ale stres mnie wykańcza, nie wiem co robić, nie rozumiem siebie i nienawidzę takiego stanu, jestem półprzytomna... zesztywniałe miśnie głowy i szyji i ogólna słabość, jakby stres rozłozym nie na łopatki.. Dodam jeszcze ,ze mam straszne poczucie wstydu i to też może się przyczyniać do moich lęków, otórz skłamałam na uczelni, że pracuje... A jak się dowiedzą ,że nie wyjdę na głupka, będą na mnie krzywo patrzeć, jak na debila który wstydzi się własnego życia, udaje kogoś innego?te myśli wstydu mnie obezwładniają.. Czy ja jestem nienormalna? o co w tym wszystkim chodzi? :zonk: boje się tego co się ze mną dzieje :cry: Jak wytrwać i nie zrezygnować? :bezradny:

Proszę o porady

 

-- 13 wrz 2011, 11:32 --

 

:zonk:

 

-- 14 wrz 2011, 19:56 --

 

Cz ja jestem wyjątkiem, jeśli chodzi o tego typu problemy? :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TakaSobieJednaJA, spokojnie :D

 

Nikogo na uczelni nie będzie obchodziło, co jaki student robi. Mają ich tysiące lub setki i serio, nie będą się nad Tobą zastanawiać specjalnie.

 

A egzaminy? Trzeba do nich podejść, to trzeba. Stres to normalna reakcja. Spróbuj sprawić, żeby był pozytywny. Mobilizujący. Jak czujesz, że Cię paraliżuje, zajmij umysł czymś innym, pośpiewaj, podskakuj. Przygotuj się do egzaminów tak, żeby mieć czyste sumienie, ale nie tak, żeby się przesadnie zamęczać.

 

Spróbuj się zrelaksować i sobie zracjonalizować sprawy dotyczące uczelni. Są egzaminy, to trzeba je zdać. I już. To nic takiego.

Popróbuj technik relaksacyjnych, połóż się wygodnie, wycisz, posłuchaj spokojnej muzyki. Daj sobie szansę na zdobycie siły i optymizmu.

 

Dasz sobie radę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

byłam wczoraj i po parogenie czuje się koszmarnie... a jeśli chodzi o te egzaminy to się rozchorowałam przez nie.. Ogólnie lęk często mi towarzyszy, wynioslam go z domu.. ojciec alkoholik, brat ćpun, mama wyjechała za granicę..Nie wiem czemu tak się nakręcam, czemu tak bardzo boje się porażki i od razu mam czarne myśli i panikuje..

 

-- 14 wrz 2011, 21:16 --

 

TakaSobieJednaJA, spokojnie :D

 

Nikogo na uczelni nie będzie obchodziło, co jaki student robi. Mają ich tysiące lub setki i serio, nie będą się nad Tobą zastanawiać specjalnie.

 

 

Dasz sobie radę :)

 

to nie chodzi o dziekanat, tylko o znajomych z grupy, wstyd było mi się przyznać, ze obecnie nie pracuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stres przed egzaminem to rzecz normalna, stres pozytywnie powinien mobilizować, adrenalina we krwi dawać "kopa", natomiast jeśli to utrudnia życie to już jest niefajnie.

Jak napisał rafik - tu xanax powinien się sprawdzić, polecam też pogrzebanie w internecie za technikami relaksacyjnymi, treningami autogenicznymi - wykonywane sumiennie i często - przynoszą pozytywne efekty ..... poza tym dobre przygotowanie............. i da się do nich po czasie po troszku przyzwyczaić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja już mam za sobą trochę egzaminów i co sesję stres jest coraz większy. Dlatego, że jeśli noga się powinie to znów przedłużę sobie studiowanie. Wiem, że to ciężko zrozumieć, każdy denerwuje się przed egzaminem, ale ja np. mam mdłości, cała się telepię, do tego psychiczne obciążenie, taki hałas w głowie ze strachu. To już nie jest mobilizujący stres, tylko paraliżujący. Bo nie pobudza do myślenia, tylko je blokuje. Ja mam egzamin już właściwie dzisiaj. I chciałam spać: nie mogę. Brakuje mi tchu. Czuję zmęczenie, piasek pod oczami, a nie zasnę, tylko leżę i co chwilę zrywam się, bo kłuje mnie żołądek, albo serce, nie wiem.

TakaSobieJednaJA, jak widzisz nie jesteś jedyną osobą z takim problemem. Chyba też się wybiorę do lekarza, bo jak tak dłużej będzie to wyląduję na oddziale. Też mam myśli najczarniejsze z możliwych. A tym, że powiedziałaś, że pracujesz to... możesz sobie znaleźć dorywczą pracę jednak? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×