Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
derick

Jak sie czujecie wśród ludzi

Rekomendowane odpowiedzi

HEJ Założyłem ten temat bo jestem ciekawy czy czujecie sie podobnie do mnie np rozmawiająć z ludźmi mając nerwicę lękową i d/d.

Otóż ja mam tak że raz że ludzie wydają mi się czasem obcy to tak jakby siedzieli i byli razem a jak osobno jakby gdzies w innym świecie wsłuchuje się w ich rozmowę....i na siłę czasem sie trzeba odezwać, wydaję mi się ze wszsycy patrzą na mnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez tak kiedys mialam , czulam sie wtedy jak bym siedziala za szyba ale odkad biore leki nie mam juz tego dziwnego uczucia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja się czuję jak ufolud.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Większość osób z nerwicą/fobią lękową/społeczną ma coś takiego, ale im więcej się wychodzi do ludzi tym szybciej można się przyzwyczaić i zacząć ignorować takie lęki.

Leki czy ogólnie wszelkiego rodzaju używki to tylko chwilowe "ukojenie", ale na dłuższą metę może prowadzić do jeszcze większego odrealnienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, dobrze powiedziane . I trudno z tej swojej planety wyjść do ludzi....macie tak że sztucznie musicie podtrzymywać rozmowę, na siłę jakby to robić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie, ja od zawsze byłem małomówny, dlatego przeważnie ktoś inny wkręca mnie w rozmowę, jak widzi że się nie odzywam. Samemu nie lubię zagadywać, szczególnie do nowo poznanych osób i z reguły nie robię tego. Zdarzają się wyjątki, ale to raczej nigdy na trzeźwo :P

Dużo łatwiej mi się komunikuje z ludźmi przez Internet (i w ten sposób poznaję nowych ludzi) niż na żywo "w realu".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Korba, dobrze powiedziane . I trudno z tej swojej planety wyjść do ludzi....macie tak że sztucznie musicie podtrzymywać rozmowę, na siłę jakby to robić

 

dokładnie tak. a im więcej inni mówią, tym gorzej mnie "skręca" i mam odruch ucieczki, zaczynam się coraz bardziej denerwować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, dokładnie to samo ale czasem staram sie siedzieć na siłę...zawsze sie boję ze to jakaś schiozofrenia ze ja mam swój świat, inny od innych ale nie można tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Właśnie nie można mówić, że tak nie można ;)

Problem naszego świata polega na tym, że wmawia nam się co można, a co nie, w co wierzyć, co jest dobre, a co złe. Oczywiście to jest potrzebne, żeby ludzie się nie powybijali wzajemnie, chociaż to i tak nastąpi, pewnie niedługo, ale chodzi mi o to, że każdy ma jakiś "swój świat" i powinno się to uszanować, a nie szufladkować ludzi na "wariatów" i "normalnych". Bo nie ma zdrowych, są tylko nieprzebadani. ;) (wiem, powtarzam się, ale taki już jestem).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej to nie lubie rozmawiać z ludźmi, znajomymi których dawno nie widziałem ze szkoły, dalszymi krewnymi itp. bo męczą mnie swoimi pytaniami odnośnie mojego życia, już wolałbym rozmawiać z totalnie obcymi tylko boje się zagadać. Wiele razy jak widzę jakoś ładną dziewczynę mam chęć ją zagadać ale brak mi śmiałości czasami tylko się uśmiechnę. kiedyś miałem b. kontaktową koleżankę przez którą poznawałem wielu ludzi ale odkąd urwały mi się z nią kontakty bo mieszka b.daleko ode mnie sam z siebie nie potrafię nawiązać znajomości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co ma nerwica do kontaktow z ludzmi...

 

Ja bedac z ludzmi, jestem w swoim zywiole i nigdy nerwica mi w tym nie przeszkadzala. Zwykle jestem bardzo rozmowna i komunikatywna. Ostatni rekord - przez poltorej godziny BEZ PRZERWY opowiadalam relacje ze swojego wyjazdu nad morze i to jeszcze skrocilam znacznie moja pasjonujaca opowiesc :D Gorzej jest jak jestem sam na sam z kims kogo nei znam, wtedy nie wiem o czym mowic i co. Wole "swoje towarzystwo" bo znam ich rodzaj humoru i stylu bycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem co ma nerwica do kontaktow z ludzmi...

 

Chociażby to, że fobie to zaburzenia nerwicowe (antropofobia, fobia społeczna bywa inaczej nazywana nerwicą społeczną). ;) Nerwica to nie tylko przykre dolegliwości psychosomatyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale w tym dziale rozmawiamy o nerwicy lekowej, ktora nic wspolnego z kiepskim kontaktem z ludzmi nie ma. Osoby z nerwica lekowa moga byc rozmowne, ekstrawertyczne i kontaktowe, lub introwertyczne, ciche i niesmiale ale to nie nerwica lekowa na to wplywa,a domieszki innych zaburzen. Lub po prostu taki maja profil osobowosciowy dane osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chorzy na nerwicę lękową często odczuwają strach przed wyjściem z domu lub kontaktami z ludźmi... irracjonalny lęk czy uczucie paniki jest często powiązane z innymi ludźmi... wydaje mi się więc, że nerwica lękowa miewa co nieco wspólnego z kontaktami interpersonalnymi. imho i z mojego doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według klasyfikacji stworzonej przez polskiego psychiatrę Antoniego Kępińskiego nerwica lękowa to fobia, gdzie objawem osiowym jest lęk. W przypadku antropofobii lęk przed ludźmi jako takimi, a w przypadku fobii społecznej (nerwicy społecznej) przed relacjami interpersonalnymi i sytuacjami społecznymi. Pojęcie nerwicy lękowej i w ogóle nerwicy nie funkcjonuje już w obecnej klasyfikacji zaburzeń psychicznych. Obecnie nazywa się to zaburzeniami adaptacyjnymi (F43). A to co rozumiano niegdyś przez nerwicę lękową i towarzyszące jej zaburzenia wegetatywne określa się mianem zaburzeń somatoformicznych (F45). Dyskutowałem w tej kwestii z psychiatrą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cos w tym jest, ale osoby z nerwica lekowa( bez domieszek innych zaburzen) nie boja sie ani miejsc, w ktore maja sie udac, ani ludzi. Boja sie wystapienia napadu paniki/leku w tym miejscu i wystapienia napadu paniki przy ludziach.

Stare programy terapeutyczne nie braly tego pod uwage i bezskutecznie staraly sie leczyc ludzi z nerwica lekowa ze strachu przed centrami handlowymi/dworcami/ autobusami/ludzmi. Na szczescie z czasem zauwazono,ze to lek przed lekiem/panika/atakami jest kluczowy w tym zaburzeniu,a nie lek przed konkretnym czynnikiem (co jest kluczowe w fobiach)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na szczescie z czasem zauwazono,ze to lek przed lekiem/panika/atakami jest kluczowy w tym zaburzeniu

 

I tutaj paradoksalnie istnieje takie zaburzenie jak phobophobia czyli chorobliwy lęk przed wystąpieniem lęku. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Według klasyfikacji stworzonej przez polskiego psychiatrę Antoniego Kępińskiego nerwica lękowa to fobia, gdzie objawem osiowym jest lęk. W przypadku antropofobii lęk przed ludźmi jako takimi, a w przypadku fobii społecznej (nerwicy społecznej) przed relacjami interpersonalnymi i sytuacjami społecznymi. Pojęcie nerwicy lękowej i w ogóle nerwicy nie funkcjonuje już w obecnej klasyfikacji zaburzeń psychicznych. Obecnie nazywa się to zaburzeniami adaptacyjnymi (F43). A to co rozumiano niegdyś przez nerwicę lękową i towarzyszące jej zaburzenia wegetatywne określa się mianem zaburzeń somatoformicznych (F45). Dyskutowałem w tej kwestii z psychiatrą.

 

Doprawdy nie musisz mi mowic,ze pojecie nerwicy obecnie nie funkcjonuje...;)

Hmmm widocznie od czasow moich studiow cos sie zmienilo (w co watpie) Ta nerwica (o jakiej jak sadze dyskutujemy w tym dziale) to obecnie zaburzenia lekowe z napadami paniki, lub tez zaburzenie lekowe uogolnione.

 

A Kepinski kiedy stworzyl owa definicje? Oczywiscie, ze nerwica to, jak piszesz w pewnym sensie fobia, w jakiej objawem osiowym jest lek...Ale lek przed lekiem i atakiem a nie przed ludzmi czy miejscami.

 

-- Śr lip 06, 2011 8:41 pm --

 

Na szczescie z czasem zauwazono,ze to lek przed lekiem/panika/atakami jest kluczowy w tym zaburzeniu

 

I tutaj paradoksalnie istnieje takie zaburzenie jak phobophobia czyli chorobliwy lęk przed wystąpieniem lęku. :P

 

Owszem ale juz owa phobophobia plus objawy somatyczne, jakie kazdy z nas tu ma to klasyczna nerwica lekowa, czy tez zaburzenie lekowe z napadami paniki.

 

Atak paniki lub leki, co najmniej 4 objawy somatyczne, co najmniej miesiac uporczywych obaw przed wystapieniem owego napadu to wystarczajace powody dla oswiadczenia choremu iz ma pan/pani nerwice lekowa/zaburzenie lekowe. I kontaktow z ludzmi tu nikt pod uwage nie bierze-moga byc one latwe lub trudne, w zaleznosci od danej osoby, jej przeszlosci i osobowosci oraz domieszek innych zaburzen, ale nie jest to czynnik ktory ma znaczenie wstawianiu diagnozy "nerwica lekowa". TO mialam na mysli piszac,ze "nie wiem co ma nerwica do kontaktow z ludzmi".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoria Kępińskiego już nieco uległa dezaktualizacji, ale wciąż jest ceniona.

 

Tutaj ciężko zdiagnozować czy jest to F41 - zaburzenia paniczne z napadami lęku, F41.1 - Zespół lęku uogólnionego, czy F40.01 - agorafobia z lękiem napadowym.

 

I tutaj złapaliśmy się w pewnego rodzaju pułapkę. Bo gdzie powinien trafić taki wątek jak ten - tj. o problemach z relacjami interpersonalnymi - jeśli te utrudnienia nie są elementem klasycznie pojmowanej nerwicy lękowej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Tutaj ciężko zdiagnozować czy jest to F41 - zaburzenia paniczne z napadami lęku, F41.1 - Zespół lęku uogólnionego, czy F40.01 - agorafobia z lękiem napadowym.

 

Ciezko ciezko, nikt nie mowil, ze latwo ;) Chyba bardziej intuicyjnie sie to robi. Nie jestem psychiatra ale jesli wziac pod uwage definicje uznalabym, ze zespol leku uogolnionego ma osoba u ktorej dominuje lek wolnoplynacy i jej leki wiaza sie "z przyszloscia" tj. z przyszla sytuacja materialna/zyciem osobistym(towarzyskim), dziecmi (jak poradza sobie w zyciu) , chorobami itp. Myslenie to zatruwa danej osobie zycie, calymi dniami jest zalekniona o przyszlosc, co moze skutkowac depresja.

 

Agorafobia (nie w zaburzeniu lekowym) jak wiesz, jest rozumiana DOSLOWNIE jako lek przed OTWARTYMI PRZESTRZENIAMI i i uznalabym, ze na to zaburzenie cierpi osoba, ktora na luzaku siedzi w szkole/pracy/chodzi po ulicach i funkcjonuje na co dzien normalnie (bez leku) za to dostaje ataku paniki na "otwartej przestrzeni" tzn. w pozbawionym drzew parku, na polu, na morzu (plynac statkiem)

 

Zas zaburzenia paniczne z napadami leku roznia sie wg.mnie od zaburzen lekowych z napadowym lekiem, tym,ze w zaburzeniach panicznych z napadami leku, w mniejszym stapniu wystepuje lek wolnoplynacy, zaburzenie skoncentrowane jest za to prawie wylacznie na atakach.

 

W definicji zadnego z tych zaburzen nie ma jednak mowy o zlych kontaktach z ludzmi czy obawach przed nimi.

 

 

I tutaj złapaliśmy się w pewnego rodzaju pułapkę. Bo gdzie powinien trafić taki wątek jak ten - tj. o problemach z relacjami interpersonalnymi - jeśli te utrudnienia nie są elementem klasycznie pojmowanej nerwicy lękowej?

 

Dla mnie moga byc tutaj :) Ktos ma nerwice i chce sie dowiedziec, jakie kontakty z ludzmi maja inni nerwicowcy, wiec ma przeciez prawo zalozyc tu watek:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem całkiem niedawno rutynowo u lekarza rodzinnego po jakiś świstek, gdzie musiała w rubrykę wpisać rozpoznanie. Kategorycznie oprotestowała "nerwicę natręctw", gdyż taki twór istniał, ale już nie obowiązuje w nomenklaturze psychiatrycznej. Teraz stosują ZOK albo OCD. Jak czytam co mają zmienić w następnej wersji ICD i DSM to mi się włos na głowie jeży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety ciagle jakies zmiany;) Ale wg. mnie z jednej strony to dobrze, ze nie ma teraz nerwicy lekowej czy natrectw, bo niektorzy ludzie nieobeznani z tematem uwazali (i nadal uwazaja slyszac stare definicje) ze problemem osob z nerwica, jest jedynie nerwowosc i wybuchowosc, a oprocz tego maja sie swietnie. Do tego dodatkowo w nerwicy natrectw myja rece 387484473483494 razy dziennie, albo nie wchodza na linie laczace plytki chodnikowe. Poza tym podobnie jak poprzednicy czuja sie rewelacyjnie :mrgreen:

 

Co do kolejnych zmian, jeszcze nie czytalam jakie maja byc, slyszlaam tylko, ze zniknac ma schiza prosta, co akurat wydaje sie byc dobrym pomyslem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marcja, jak to co ma nerwica do kontaktów z ludźmi ? bardzo wiele ma. a temat jest jak sie czujecie wsród ludzi....delerka i depersonalizacja czyli rzeczy związane z nerwica sprawia ze jestem jakby obcy wśród ludzi i czuję się jakbym był obok nich w innych świecie, zastanawiam sie czy oni tu są, widzę ich inaczej jak w filmie o to mi chodziło,,,a kontakt z ludźmi mam dobry nie obiegajmy od tematu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha. No to sadzac po wypowiedziach, niektorzy (w tym ja) zrozumieli, ze pytasz rowniez ogolnie o kontakty z ludzmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×