Skocz do zawartości
Nerwica.com

Marihuana


flare

Rekomendowane odpowiedzi

kurcze... najgorzej gdy człowiek sam siebie oszukuje myśląc, że nieuzależniony jest :( znałam kiedys dwóch regularnie jarających chłopaków co to jeden z nich w rozmowie, w której go ostrzegano żeby nie jarał taaak bo się uzależni! odpowiedział: "eee tam Piotrek jara juuuż 2lata i jeszcze sie nie uzależnił... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uo matko, wstawiam bo "glebłem" jak to zobaczyłem! haha-smiley.gif?1292867611

 

1381000093_by_Arek2991.jpg?1381135696

 

-- 08 paź 2013, 19:10 --

 

I następny brecht do kolekcji:

 

http://wiadomosci.onet.pl/trojmiasto/w-srodku-nocy-wrzeszczal-rozbil-akwarium-i-nagi-udawal-ze-plywa-zgarnela-go-policja/me5sc

When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Palę pięć lat, nie dość że jestem w jakiś sposób uzależniony psychicznie to jeszcze czuje się jak by mój mózg stanął w miejscu a nawet cofnął się o rok-dwa wstecz.

Nie palcie! Pierdoleni gimnazjaliści są za legalizacją a nawet tego na oczy nie widzieli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niewazne94, abstrahując od samejtrawy, jesli sie od niej uzalezniles to pewnie raczej przez jakąś swoją skłonnośc.. w sensie pewnie jesli nie trawa to alko, wiec pod tym kryje sie chyba jakis inny problem .. ( ? )

 

-- Pn paź 21, 2013 11:03 pm --

 

mnie to nie wciaga chyba, dzis tez palilam i co ? nico. bez sensu wydawanie kasy. o. chocia dobre, czyste, jak z ogrodka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niewazne94, WSZYSTKO w nadmiarze jest złe.

jak się wodę "przedawkuję" to też może Cię zabić (serio, tlen nie dochodzi do mózgu);

wniosek z tego jest taki, że to nie legalizacja jest problemem a Twój własny spaczony system wyboru.

Życie nie jest problemem do rozwiązania...

jest realnością, którą warto doświadczać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Międzynarodowy zespół naukowców przez 20 lat badał życie populacji miasta Dunedin w Nowej Zelandii. Odkrył, że osoby, które zaczęły palić marihuanę przed 18. rokiem życia, ryzykowały obniżenie ilorazu inteligencji. Im więcej dana osoba paliła, tym większe były straty w wynikach testu IQ.

 

W przeciągu 20 lat średnio o 8 punktów spadł wynik testu IQ osoby, która zaczęła palić jako nastolatek i potem stała się nałogowym palaczem.

 

- "Te badania potwierdzają liczne opowieści o tym, że użytkownicy trawki gorzej radzą sobie w rozwiązywaniu zadań, które stawia przed nimi dorosłe życie" - powiedział telewizji BBC Robin Murray, profesor psychiatrii z Instytutu Psychiatrii King's College w Londynie.

 

Wyniki badań opublikował amerykański magazyn "Proceedings of the National Academy of Science

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NieznanySprawca,

Drugi kolega rownie dobrze doswiadczony potwierdza.

 

Nie polecam tego jarac przy wszelkich problemach psychicznych :nono: , ewentualnie bardzo rzadko, chociaz u niektorych to nie ma znaczenia. U mnie pozniej nie mialo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NieznanySprawca, rotten soul, Potwierdzam, a przy uzaleznieniu i problemach psychicznych, to nie bardzo rzadko, tylko wcale.

Niestety czasem dopiero ostre zrycie beretu może sprawić, że człowiek się opamięta. Stanowczo nie polecam tej używki.

Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.

baclofen ok. 25mg/24h

Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako CHADowiec musiałem całkowicie zrezygnować z tej używki, w momencie gdy u siebie sam odkryłem te zaburzenie afektywne...

W wakacje bardzo dużo popalałem, efekt manii nasilał się niemiłosiernie. Oczywiście wtedy jeszcze nie miałem wglądu w chorobę, także nie miałem o tym pojęcia. Teraz dopiero wszystko się wyjaśniło...

 

Nie palę już prawie 2 miesiące, chwilami ciągnie mnie do tego, ale jestem bardziej zdeterminowany w pokonaniu swoich problemów zdrowotnych.

Szkoda, bo maryśkę bardzo lubiłem, czułem się dosyć zrelaksowany... Co najgorsze, mania zaczęła mi się wtedy podobać, sztuczne szczęście dawało mi kopa..... do momentu kiedy bomba po paleniu schodziła ;-) a wtedy się sięgało po kolejną dawkę i tworzyło się błędne koło (najwięcej 2 tyg. palenia dzień w dzień).

 

Nie wiem czy kiedykolwiek w życiu jeszcze zapalę. Kiedy człowiek staję się świadomy zupełnie inaczej postrzega świat, teraz strasznie się boję marihuany, cały czas mam obraz dziwnych opcji po paleniu, co wtedy wydawało mi się normalne.

 

Jeśli ktoś choruje na zaburzenie afektywne dwubiegunowe MUSI odstawić tę używkę, nie OGRANICZYĆ, tylko ODSTAWIĆ :papa:

"Wytrwałość - nie siła, czy inteligencja - jest kluczem do wykorzystania pełni twego potencjału" - Winston Churchill

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hyperactive,

Nie wiem czy kiedykolwiek w życiu jeszcze zapalę.

Skoro dopiero pierwszy raz rzuciłeś, to raczej na bank zapalisz jeszcze nie raz. Nie spotkałem jeszcze marihuanisty, który by się wyłamał z tej zasady. A znam(łem) ich bez liku.

 

Choć z drugiej strony

teraz strasznie się boję marihuany

to może być skutecznym środkiem, aby Cię powstrzymać, ale tylko może, bo ja wracałem mimo, że wiedziałem, że będę mieć krzywe jazdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rotten soul,

 

Dzięki za odpowiedź.

 

Wiesz jestem na początkowym etapie leczenia CHADu i boję się, że pewnego dnia się wyłamię i to wszystko rzucę (pójdę ostro w melanż), choć staram się być dobrej myśli. Teraz jestem w pełni zdeterminowany do działania, mam nadzieję, że będzie to trwało jak najdłużej.

 

Sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało u mnie z perspektywy dłuższego czasu. Póki co uważam, że całą jesień i zimę dam radę wytrzymać na bank. Gorzej może być późną jesienią i latem, więcej spotkań na plenerze, jakieś wyjazdy, koncerty. Nie jestem niestety na tyle asertywny, ale póki co już parę razy odrzuciłem propozycję także nie jest źle ze mną.

 

Co nie zmienia faktu, że teraz jestem zadowolony z siebie - na ten moment jestem całkowicie wolny od tej używki.

Wolałbym sięgnąć po naturalne szczęście, choć jego na horyzoncie póki co nie widać :bezradny:

"Wytrwałość - nie siła, czy inteligencja - jest kluczem do wykorzystania pełni twego potencjału" - Winston Churchill

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×