Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

samara22, Trochę w biegu, ale mimo wszystko dobrze. Emocje też trzymam na wodzy... Nie wolno mi narzekać. A Twój dzień ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara22, czytałem, Twoja mama wróci do zdrowia, prawda?

Nie wolno mi narzekać, bo nic złego się w moim życiu nie dzieje... Taka izolacja od realnego świata bardzo dobrze mi robi.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara22, tak, to dla mnie taki łyk świeżego powietrza.

Wiesz ta Pani z Twojej miniatury jest podobna do Ciebie, szczególnie na zdjęciu w tej czerwonej sukience ;) Tak mi się skojarzyło...

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, jak masz na imię, bo nawet nie wiem z kim się sprzeczam :oops:

samara22, To a sama pani, prawda ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, takie, które tracą ważność ;)

W sumie sporo nie wyrzucam. Trzymam je w pudłach w piwnicy... wszystkie listy, zdjęcia... nawet kafelek z napisem kocham cie... bezsensu, że to trzymam, no ale jakoś dziwnie wyrzucić.

Pamiętników nie wyrzuciłam.

Chociaż mówi się, że piwnica to pierwszy przystanek do śmietnika xD

Życie nie jest problemem do rozwiązania...

jest realnością, którą warto doświadczać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pannaAlicja, też zawsze trzymałam takie pamiątki. Ale teraz waham się widząc prezenty i listy od mojej wieloletniej przyjaciółki, która któregoś dnia ot tak bez słowa wyjaśnienia zerwała ze mną kontakt... Na początku martwiłam się, że coś jej się stało, ale wyszukałam ją przez internet i wygląda na to, że nic jej nie jest i ma się dobrze...

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pannaAlicja, a myślisz, że skąd wiem, że zerwała ze mną kontakt? ;) Nie odpisuje na smsy, gg, FB, telefonów nie odbiera, dwa tygodnie próbowałam, w końcu się poddałam. Minęło już pół roku.

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×