Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Progressive, licencjat filologii rosyjskiej. a Ty na jakie studia wracasz?

 

jeśli chodzi o motocykle, to jestem zielona w tym temacie, ale na pewno jazda jest bardziej podniecająca niż autem;p chociaż jeśli samochód ma dobre przyśpieszenie i pięknie ryczący silnik... :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beladin, ja lubie sobie pojezdzic po okolicach, bo w zasadzie sie okazuje zawsze ze nie znam miejscowosci ktore leza tuz obok :) Kiedys jak miałem jeszcze crossa, to fajnie było sobie pohasać po leśnych drogach, po piachu i błocie czy innych krzakach. Czym jeździsz jeśli można wiedzieć?

 

na_leśnik, motor jako glowny srodek transportu jest fajny w miescie w letnich miesiacach, ja niestety nie mam gdzie parkowac, bo chetnie bym sobie na uczelnie dojezdzal. Zima jednak dach w aucie sie okazuje nieoceniony :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

antananarywa, witaj ;)

Studia ... jezu ... ja już mam chyba hopla na tym punkcie ... wszędzie widzę i słyszę o studiach ... i trzęsę portkami :lol::lol::lol::lol:

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

antananarywa, robotyke. No pod wzgledem emocji to jazda samochodem nie ma nawet porównania do jazdy motocyklem. Zupelnie inne przeżycia.

MamSwojePoglady, ja bym sie w zyciu nie odwazyl zabrac kogos zeby jezdzic po piachu czy innym blocie, juz sam wystarczajaco sie balem, a zeby jeszcze kogos z tylu miec na glowie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Progressive, Yamaha FZ6N S2. Golas, więc w podróż się słabo nadaje, ale jakieś krótsze trasy ..fajnie się zbiera :)

 

DwaGuziki, No ja też mam ..że nie pójdę :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie jakoś crossy nie ciągną, może dlatego że po górach chodzę dużo i jak widzę jegomości wyjących na motorach to mam ochotę pręt w szprychy wsadzić :twisted: .

 

Chciałbym jakiś taki w miarę stabilny, turystyczny motor. Kopa to to mieć nie musi, byleby dało się do Szczyrku czy Zawoi dojechać.

 

DwaGuziki, a na co zdajesz?

"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, antananarywa, psychologia ... 15 os. na miejsce ... ale biorę pod uwagę, że mogę się nie dostać.

Za to jak się dostanę to już będzie mały sukces :D

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

antananarywa, no właśnie za bardzo nic innego mnie nie kręci ... mogłabym jakąś pedagogikę jeszcze ale nic po tym poza mgr. nie ma :?

 

Psychologia mnie od zawsze interesowała - nawet maturę zdawałam pod jej kątem ... Później ... heh ... jakoś tak wyszło, że nie poszłam wcale na studia ... Nie było to zależne niestety ode mnie ... :roll:

 

A potem ... chyba zbyt niska samoocena nie pozwalała mi tam złożyć papierów ... zawsze myślałam, że nie jestem dostatecznie dobra żeby tam złożyć ...

Pomimo, że biologia i polski nigdy nie sprawiały mi problemów i miałam dobre oceny - maturę z polskiego pisemnego i biologii (jako przedmiot dodatkowy) zdawałam zarówno na poziomie podstawowym jak i rozszerzonym i zdałam całkiem nieźle ...

 

Zobaczymy ;) Jak się dostanę to będzie super, jak nie to trudno ;)

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, :mrgreen:

 

beladin, po psychologi nie tylko można zostać psychoterapeutą ;)

 

Poza tym ja nie zamierzam być zaburzona całe wieki ;) I robię ku temu wszystko by tak było ;)

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

antananarywa, hehehe ... słyszałam takie rzeczy.

 

Aczkolwiek nie wiem czy wiecie ale przyszły psycholog/psychoterapeuta musi przejść obowiązkowo własną terapię ;)

Więc żadna "zaburzona" osoba zostać nim nie może ;) To tak dla uspokojenia niektórych :D

 

A wracając do psychoterapeuty - żeby zostać takim z prawdziwego zdarzenia potrzeba ok 9 lat ;) Więc mam kupę czasu :D

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na_leśnik, Albo mu się tak tylko wydaje :P A potem wszystkich leczy pod kątem swojego schorzenia :mrgreen:

 

No akurat w moim przypadku ciężko by było komuś podpiąć moje zaburzenie bo u mnie głownie króluje PTSD ;) po molestowaniu ;)

Vivere est militare ...

 

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

 

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×