Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, libed napisał(a):

naprawde ? smutne i przerażajace. nie mozesz wyjechac gdzies do jakiejs innej pracy ?

 

p.s. sorry za te moje wczesniejsze zarty

 

🙂

2 godziny temu, libed napisał(a):

jak jeszcze kiedys się bedziesz zastanawiał dlaczego baby od ciebie od 30 lat uciekaja to czytaj to swoje zdanie do skutku az zrozumiesz, ew trepanacja czaski moze pomoze bo moze ci tam jakies cisnienie cos uciska. 

 

jak przezyja najsilniejsi to ciebie tam nie bedzie

 

+1

 

@Doktor Indorzachowujeaz się jak dziecko! zwrocilam ci uwagę publicznie i nagle wszystko co mówię jest kłamstwem. Postukaj sobie w głowke czy tam coś jest

 

@jetson budzę sie kilka razy w nocy. Zaś gospodarstwo mamy takie że nie mamy krów (bo teraz prawie nikt nie ma krów). Hektarów mamy niewiele, 13 może z podworkiem co jest mało. Jesteśmy tylko we 3 a jak przychodzi kopanie jest problem zawsze kogo skołować bo na kombajnie jak kopiesz na worki potrzeba minimum 4 osoby. Mamy tylko zboże i ziemniaki. Jesteśmy z tych małych gospodarstw które nie przetrwają konkurencji, zmienia się struktura gospodarstw w Polsce co jest normalne kiedy rolnictwo się rozwija. Najwięksi powiększają swój areal a najmniejsi funkcjonują na granicy opłacalności. Takie życie. I to właśnie oni wstają do pracy o 5, bo przychodzą pracownicy, też ci którym zapewniają nocleg jak Ukraińcy, do pracy regularnej bo mają tyle ha i takie zasoby że jest co robić. Ja też wstaje o 4 lub 3.30 kiedy jedziemy kopać nie bój się, ale i tak to nie znaczy że nagle zasypiam o 22 jak zwykle spać chodzę później wiesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, jetson napisał(a):

A Ty akurat bedziesz na pewno wiedzieć wróżbito macieju, czy przeżuje czy nie. Skoro Tobie podoba się bycie pantoflarzem to nie znaczy że są faceci którym też pasuje usługiwanie, skoro Tobie pasuje bycie sponsorem to nim sobie bądź, ale nie ucz innych, bo później normalni faceci przez takich farmazoniarzy muszą cierpieć, bo ty się chwilę pobawisz. Potem ktoś musi po Tobie słuchać gówien.

to ty narzekasz to twoj problem to ty musisz sobei z nim radzic. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Może kolega @jetson za dużo korzystał z aplikacji randkowych, stąd mu się popsuł pogląd na kobiety. 

a co tam sa inne kobiety ? pomijajac tudzi ktorzy tam gnija latami i tworza to wysypisko odpadów to tam sa pewnie normalni ludzie po prostu w internecie czlowiek latwiej pokazuje pradziwe ja. jakbys zobaczyl zachowanie ludzi ktorych znasz w necie to na pewno bys byl mocno zdziwiony. 

ludziom wystarczy dac poczucie anonimowosci i widac co robia albo ich zdenerwowac i pokazuja co mysla co doskonale zaprezentowal chlop wyzej lekko sie zdeneroiwal i mu sie ulala nienawisc ktore face to face pewnie od razu widac i wiadomo dlaczego od niego uciekaja. 

 

pozorna anonimowosc i wyprowadzenie z rownowagi odrobine to swietne sposoby na prawdziwe poznanie czlowieka. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

@Doktor Indorzachowujeaz się jak dziecko! zwrocilam ci uwagę publicznie i nagle wszystko co mówię jest kłamstwem. Postukaj sobie w głowke czy tam coś jest

Przeczytaj to, co napisałem, jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem. Ja napisałem jasno, że to moim zdaniem, wbrew twierdzeniom jetsona, NIE jest kłamstwem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, MicMic napisał(a):

Może kolega @jetson za dużo korzystał z aplikacji randkowych, stąd mu się popsuł pogląd na kobiety. 

A może ma takie doświadczenia, poznał trochę dziewczyn, kobiet, może siostry, kuzynki…Słucha co i jak mówią i może mieć przecież takie zdanie. Co nie znaczy, że wszystkie „Baby” są takie przecież

Ja bym trochę kolegę jednak pobronił. Jest w tym, co napisał trochę racji ( sorry gremium ) 🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko pozwolę sobie wtrącić dwa słowa.

@jetson ma nie tylko trochę racji,ma jej dużo.Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć,co reprezentuje sobą dziś sporą część kobiet.

I tak,masz rację, gęby na jedno kopyto,zero oryginału.

Rzęsy im dłuższe tym lepsze, do tego obowiązkowo tatuaże 😵‍💫,i nieważne, że dupa się w drzwiach nie mieści.

Trza się pokazać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Maat napisał(a):

Tylko pozwolę sobie wtrącić dwa słowa.

@jetson ma nie tylko trochę racji,ma jej dużo.Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć,co reprezentuje sobą dziś sporą część kobiet.

I tak,masz rację, gęby na jedno kopyto,zero oryginału.

Rzęsy im dłuższe tym lepsze, do tego obowiązkowo tatuaże 😵‍💫,i nieważne, że dupa się w drzwiach nie mieści.

Trza się pokazać.

Ale czy nie zawsze tak było? Tylko może bardziej się kamuflowały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, MicMic napisał(a):

Ale czy nie zawsze tak było? Tylko może bardziej się kamuflowały.

Może się bardziej kamuflowały,nie wiem.

Jestem kobietą i czasami jest mi wstyd.

Idą w takim owczym pędzie,trajkoczą MOŻE BYĆ BEZ SENSU ABY TYLKO MÓWIĆ.

I żyją zasranymi stereotypami.

Dobra, już się nie nakręcam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, brum.brum napisał(a):

Jest w tym, co napisał trochę racji ( sorry gremium ) 🙃

Właśnie o to „trochę” chodzi. Trochę racji jest, bo niektóre kobiety są takie, jak on opisuje. Ale on nie mówi o tym, że niektóre, tylko kategorycznie, że wszystkie. A to jest po prostu nieprawda.

 

Jeśli tylko takie na swojej drodze spotyka, to zastanowiłbym się na jego miejscu, co robi nie tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale on nie mówi o tym, że niektóre, tylko kategorycznie, że wszystkie. A to jest po prostu nieprawda.

A to nieeee. Nie idźmy w takie skrajności, bo jest zwyczajnie nie prawdziwe i mocno krzywdzące. Mądre, fajne babeczki, z wartościami oczywiście, że są i zawsze były. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Patrząc na to, jaką nienawiścią ziejesz do kobiet, to zapewne istnieją tam, gdzie nie ma ciebie, i robią wszystko, żeby ciebie lub facetów o takim podejściu, jak twoje, nie spotykać.

A pomyślałeś że skądś się to wzięło czy po prostu kogoś umoralniać i pouczać potrafisz, ale drugiej strony już nie starasz się zrozumieć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, jetson napisał(a):

A pomyślałeś że skądś się to wzięło czy po prostu kogoś umoralniać i pouczać potrafisz, ale drugiej strony już nie starasz się zrozumieć. 

Oczywiście, że się wzięło. Pewnie z doświadczeń. Tylko zamiast się zastanowić, czemu było tak, jak było, wolisz zgeneralizować swoje złe doświadczenia na wszystkie kobiety, bo tak jest łatwiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może tu chodzi też o ograniczoną liczbę, możliwych ludzi do poznania. Tak ja wiem są samoloty i tak dalej ale te związki które widziałem zawiązały się jednak w bliskim otoczeniu. I jak się wyczerpie ta liczba ludzi jaką można poznać , to owszem można wiedzieć ,że gdzieś tam są dobrzy ludzie, dobre kobiety itd,lecz nigdy nie mieć okazji ich poznać, i mieć obraz negatywnych doświadczeń wcześniejszych. Bo co z tego ,że się wie jeśli istnieją jakieś obiektywne przeszkody i nie można doświadczyć dobrych relacji z ludźmi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Chrom92 akurat pod tym względem to zyjemy w najlepszych możliwych czasach. Bez względu na nasze problemy czy to z ciałem czy z głową czy z jednym i drugim. Mamy teraz akurat nieograniczone możliwości poznawania innych ludzi.

Co masz na myśli mówiąc o bliskim otoczeniu? Bliskie otoczenie jest tam gdzie akurat jesteś. Źródełko się wyczerpało gdzie? W bloku, w mieście, w kraju, w internecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.02.2026 o 23:31, MicMic napisał(a):

Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale współczuję takiego zdania o kobietach. Może jak kobiety pochodzą z biednych rodzin, to tak myślą, chcą się jakoś wyrwać z trudnej sytuacji, albo rzeczywiście im to imponuje, bo jeszcze nie zdążyły się tym wszystkim nasycić - różne mogą być motywacje.

Być może niektóre tak myślą ale mnie nauczono pracy i dbania o siebie. Nigdy nie oczekiwałam, że mnie ktoś wyręczy. Nawet gdy jestem chora i mam prawo całkowite do zwolnienia lekarskiego też nie korzystam. Nie zawsze jest to dobre i już nauczyłam się, że nie warto bo szkodzę sobie gdyż przekłada się na jakość pracy. Od dawna mam pogląd, że sama muszę się zabezpieczyć finansowo mimo tego, że nic nie wskazuje na rozwalenie życia rodzinnego póki co. Jednak życie to nie bajka i w razie W muszę być samowystarczalna. Wymagam najpierw od siebie i chyba to też jest problemem dla mnie bo czasem wymagam za dużo. Jednak ciało dopomina się, że w takim napięciu ciężko się żyję. Zwyczajnie mówi "Pierdol się" i nie chce tak żyć. Psychika jedno a organizm drugie. I jest zgrzyt. 

 

@jetson  zwyczajnie z jakiegoś powodu celujesz nie tam gdzie trzeba. Świat stał się też taki jaki jest, że ludzi się "używa" i wartości zanikają. 

Edytowane przez Melodiaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_no

Miałem na myśli otoczenie fizyczne. Ludzie powyjeżdżali, wielu odcieło się tak po prostu. Ci którzy mają dzieci całkiem wypadli z radaru. W bloku w sumie naprawdę same osoby 70+

Kraj czy internet jest skuteczny bardziej w tym co widziałem dla ludzi silnie wyróżniających się- mam na myśli wpisujących się w to co obecnie jest modne.

Na dowód mam jedynie to, co wyskoczy jak wrzucisz w Google czy tam inną wyszukiwarkę frazę Osamotnienie albo Samotność wśród Polaków.

Jakby zawarte znajomości z internetu mogą nie przetrwać przez brak wspólnej bazy doświadczeń, nie wiem jak to lepiej ująć .

Po prostu na przykładzie randek te osoby wiedzą o sobie tylko tyle ile same wyjawiły,co może generować dodatkowe problemy.

Poza tym no jednak większość internetowo zawartych znajomości, sprzyja powierzchowności i przewracają się nim uda się doprowadzić do fizycznego spotkania
Dlatego trochę rozumiem Jestsona, choć u niego chodzi o kontekst związkowy, no ale też jest on ograniczony tym gdzie mieszka, jaki ma styl życia i obowiązki, a nawet może być sytuacja,że ktoś komuś "zepsuł opinię" z tym się spotkałem w mniejszych miastach i mężczyznom szczególnie mam wrażenie trudno sie pozbyć"łatki dziwaka" jeśli otoczenie taką nadało, a miasto jest mniejsze albo jest to wieś itp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Chrom92 napisał(a):

Poza tym no jednak większość internetowo zawartych znajomości, sprzyja powierzchowności i przewracają się nim uda się doprowadzić do fizycznego spotkania

To w kontekście randek czy zwykłych znajomości?

 

Jeśli chodzi o randki to jednak jestem zwolennikiem spotkań szybciej niż wolniej. Życie płynie szybko, nie wiadomo co będzie jutro, a w przypadku poznawania (jako facet) dziewczyny, to jesteś tylko jednym spośród dziesiątek którzy akurat tego dnia napisali.

Do tego czasem okazuje się że na żywo coś się nie klei i lepiej było wcześniej np. to przerwać i nie tracić czasu obojga. Wiec kolejny plus z szybszego poznania.

 

Jesli się szybko nie uwiniesz z tematem spotkania i nie przejdziesz dalej, to na Twoje miejsce jutro wskoczy kolejnych xx gości. Oczywiście to trochę przejaskrawiam ale tylko troche. Wiesz co mam na myśli. Wg mnie w relacjach damsko męskich im więcej czasu upływa bez pierwszego spotkania, tym bardziej to wszystko zmierza ku not happy end

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, shadow_no napisał(a):

To w kontekście randek czy zwykłych znajomości?

 

Jeśli chodzi o randki to jednak jestem zwolennikiem spotkań szybciej niż wolniej. Życie płynie szybko, nie wiadomo co będzie jutro, a w przypadku poznawania (jako facet) dziewczyny, to jesteś tylko jednym spośród dziesiątek którzy akurat tego dnia napisali.

Do tego czasem okazuje się że na żywo coś się nie klei i lepiej było wcześniej np. to przerwać i nie tracić czasu obojga. Wiec kolejny plus z szybszego poznania.

 

Jesli się szybko nie uwiniesz z tematem spotkania i nie przejdziesz dalej, to na Twoje miejsce jutro wskoczy kolejnych xx gości. Oczywiście to trochę przejaskrawiam ale tylko troche. Wiesz co mam na myśli. Wg mnie w relacjach damsko męskich im więcej czasu upływa bez pierwszego spotkania, tym bardziej to wszystko zmierza ku not happy end

 

Jak mowa o aplikacjach to tak to działa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli chodzi o randki to jednak jestem zwolennikiem spotkań szybciej niż wolniej.

Ja jestem zwolennikiem nierandkowania. Nie ma powodu, żeby iść na spotkanie z nastawieniem, że to jest kandydatka na potencjalną partnerkę, i rywalizowania z innymi facetami. To nie jest rozmowa o pracę, poza tym ja (nie chcę, żeby to źle zabrzmiało) za bardzo siebie szanuję, żeby rywalizować z kimś o uczucia.

 

W ogóle nie uznaję czegoś takiego, jak walka o kogoś. Chce, to chce. Czuje to samo, to czuje. Nie chce, to nie. Miałbym się spieszyć, bo ktoś inny może wskoczyć na moje miejsce? To niech wskakuje, żadna strata w takim razie.

 

W zasadzie wszystkie dziewczyny, które miałem, były na początku tylko koleżankami i jeśli coś wyszło i zaiskrzyło, to wyszło samo, spontanicznie, z obu stron. Wtedy nie ma presji, nie ma ciśnienia, nie ma rozczarowań, i też nie udajemy kogoś, kim nie jesteśmy, żeby koniecznie pokazać się z najlepszej strony. Pokazujemy się z tej prawdziwej strony. Jak to komuś nie pasuje to tym lepiej, że to szybciej wyjdzie.

 

No ale to nie były osoby, które korzystałyby z aplikacji randkowych, bo takie nigdy mnie nie interesowały – nigdy nie interesowały mnie dziewczyny o takim podejściu do relacji, żeby dopuszczać używanie aplikacji randkowych. Z rzeczy, które skreślają potencjalną partnerkę, korzystanie z tinderów jest dosyć wysoko, na równi z byciem instagramową atencjuszką. Jak ma instagrama i wrzuca tam jakieś fajne rzeczy, ciekawe zdjęcia – no to spoko, choć samo bycie produktem firmy Meta nie dodaje jej punktów. Jak ma instagrama i na co drugim (albo na każdym) zdjęciu jest jej ryj, to niestety ale won – nie mam ochoty być dodatkiem do torebki skupionego na sobie narcystycznego pustaka.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Doktor Indor mamy w tym temacie totalnie różne zdanie to nie będę się odnosił do poszczególnych akapitów oprócz tego

 

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

W ogóle nie uznaję czegoś takiego, jak walka o kogoś. Chce, to chce. Czuje to samo, to czuje. Nie chce, to nie. Miałbym się spieszyć, bo ktoś inny może wskoczyć na moje miejsce? To niech wskakuje, żadna strata w takim razie.

 

Ja akurat od zawsze o coś albo o kogoś walczyłem i to takie jest jakby w DNA. Czy to o zdrowie, czy "pozycje", czy kobiety, czy finanse itd. itp. więc to jest takie trochę naturalne dla mnie że ciągle się o coś walczy albo konkuruje z innymi. Może to źle ale trochę tak wydaje mi się że świat jest zbudowany ze jednak ciągle się o coś walczy a najbardziej o siebie samego. A jak wiem co sprawia mi zadowolenie to nie mogę o to nie zawalczyć. Niestety samo mi nic nie przyszło więc ciągle za czymś gonię 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Ja akurat od zawsze o coś albo o kogoś walczyłem i to takie jest jakby w DNA. Czy to o zdrowie, czy "pozycje", czy kobiety, czy finanse itd. itp.

To prawda, ja mam do tego trochę inne podejście. Jasne, trzeba walczyć ze światem, żeby utrzymać się na powierzchni, bo tak jest ten świat zbudowany, ale związek to jest ta jedna rzecz, o którą nie chcę musieć walczyć. W związku chcę się czuć komfortowo i móc być sobą. Jeśli miałbym musieć walczyć o partnerkę, to ja takiej partnerki nie chcę.

Finanse to też trochę inna sprawa, bo dla mnie od góry pieniędzy ważniejszy jest święty spokój. Mógłbym zarabiać dużo więcej, niż zarabiam teraz, gdybym się bardziej poświęcił, ale nie chcę się poświęcać dla pieniędzy. Stać mnie na to, na co chcę, żeby było mnie stać, a spokój i stabilność są dla mnie bardzo ważne.

 

Praca, atmosfera w pracy – jeśli musiałbym w pracy walczyć i ciągle udowadniać swoją wartość, to byłoby to wg mnie toksyczne środowisko pracy. Jasne, na początku trzeba się wykazać, ale raczej nie robię nic, co jest ponad moje możliwości – jestem po prostu sobą, pracuję na miarę swoich możliwości, i wolę robić to, co lubię, niż awansować, mieć wyższą pozycję w korporacyjnej strukturze robienia sobie na głowę, większe pieniądze, ale robić jakieś nudne pierdoły.

 

Pozycja… To też jest ciekawy temat. Jeśli jestem w towarzystwie, w którym są ludzie, z którymi muszę walczyć o pozycję (np. narcyzi, którzy próbują innych zdominować), to nie wchodzę w takie walki i opuszczam toksyczne towarzystwo. W moim towarzystwie z wyboru też chcę czuć się spokojnie i swobodnie, a nie zastanawiać się nad tym, co mówię i w jaki sposób to może być przeciwko mnie wykorzystane.

 

A zdrowie to już mieszanka wyborów (np. diety, ruchu), genów i przypadku – też nie traktuję tego w kategoriach walki. Co najwyżej walki z samym sobą, gdy wywala panika a ja muszę coś zrobić, ale udowadnianie sobie na siłę, że mogę, gdy wiem, że będę się z tym męczył, już mi przeszło. Nic mi to nie dawało oprócz cierpienia.

 

Wg mnie osoby, które wiecznie o coś walczą, stają się niewolnikami tej walki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×