Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

54 minuty temu, Yennefer napisał:

Czyli ładna dziewczyna z zaburzeniami powinna mieć całkiem niezłe życie? 🤔

Powodzenie u facetów nie jest tożsame z niezłym życiem. Dużo pięknych kobiet, nawet nie zaburzonych, chorych psychicznie ma niezbyt udane  życie, uroda nie gwarantuje udanego związku, no ale i tak mimo to lepiej jest być ładnym, bo małoatrakcyjne często na związek szans nie mają albo biorą jedynych chętnych.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Jeżeli jest dość ładna albo oszuka, że jest ładna (czyli np. się wymaluje odpowiednio), to nie musi praktycznie nic robić, wystarczy, że pójdzie sama albo z koleżanką do klubu czy gdziekolwiek są faceci, a w ciągu 30 min co najmniej 3 facetów zacznie się nią interesowac i będzie mogła wybierać do woli. Nie musi nic mówić, niczego nie musi udowadniać. Wystarczy, że się pokaże. Chciałbym tak mieć. Ach, jakie życie byłoby cudowne!

Prawda, wystarczy tylko że ów dziewczyna wyjdzie z domu, albo tylko upubliczni swą facjatę  na necie i już ma tabuny chętnych. Tylko że niektóre dziewczyny ,zwłaszcza te wrażliwe i inteligentne to denerwuje, że faceci tylko na wygląd patrzą i nie widza w nich nic więcej, tak mi kiedyś taka jedna piękność powiedziała.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, carlosbueno napisał:

Tylko że niektóre dziewczyny ,zwłaszcza te wrażliwe i inteligentne to denerwuje, że faceci tylko na wygląd patrzą i nie widza w nich nic więcej, tak mi kiedyś taka jedna piękność powiedziała.   

Analogicznie nas denerwuje to, że kobiety patrzą tylko na inteligencję, charyzmę, błyskotliwość, zaradność czy portfel. Wszystko ma swoje uzasadnienie.

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Analogicznie nas denerwuje to, że kobiety patrzą tylko na inteligencję, charyzmę, błyskotliwość czy portfel. Wszystko ma swoje uzasadnienie.

Tylko przymioty facetów porządne przez kobiety  są w dużym stopniu że tak powiem wypracowane, a uroda jest dana przez geny.  I facet który jest mało zaradny, nieśmiały, mało rozgarnięty ogólnie dupowaty  uznawany jest przez wszystkich za niedojdę i to z własnej winy, a brzydka dziewczyna, może i powodzeniem się nie cieszy ale moralnie się ją nie obciąża( chyba że ma duża nadwagę)   tak jak faceta ciapę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, carlosbueno napisał:

Tylko przymioty facetów porządne przez kobiety  są w dużym stopniu że tak powiem wypracowane, a uroda jest dana przez geny.  I facet który jest mało zaradny, nieśmiały, mało rozgarnięty ogólnie dupowaty  uznawany jest przez wszystkich za niedojdę i to z własnej winy

Chodzi mi raczej o to, że psychicznie chorzy mężczyźni jak ja, mają dużo trudniej od zdrowych mężczyzn, którzy i tak łatwo nie mają, bo to oni muszą postarać o partnerkę a nie odwrotnie. Natomiast w przypadku kobiet jest inaczej - facetowi nie przeszkadza, że dziewczyna jest chora psychicznie, słaba, troszkę nierozgarnięta. Bezrobotna? No problem, facet ją utrzyma, jeszcze będzie czuł dumę, że może się nią zaopiekować. Bezrobotny mężczyzna? Tragedia. Kobieta go porzuci najpóźniej za miesiąc.

Nie mówię, że to źle, że tak być nie powinno, ale to, że wszystko ma swoje uzasadnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dodam swoje 3 grosze:
każda potwora znajdzie swojego amatora...
widuję na mieście pełno jakiś spasionych brzydactw z przystojnymi facetami
kompletnie tego nie rozumiem, przystojnych facetów się nie docenia
a niektóre kobiety robią z siebie takie monstra że ja się dziwię jak te pindy mają czelność się publicznie pokazać
no sorry, ale są jakieś granice przyzwoitości
trzeba choć ODROBINĘ zadbać o siebie.

Klomipramina - 150mg
Pregabalina
- 300mg
Flupentyksol - 2mg

Chloroprotiksen - 100mg (na sen)


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, dr. Psycho Trepens napisał:

dodam swoje 3 grosze:
każda potwora znajdzie swojego amatora...
widuję na mieście pełno jakiś spasionych brzydactw z przystojnymi facetami
kompletnie tego nie rozumiem, przystojnych facetów się nie docenia
a niektóre kobiety robią z siebie takie monstra że ja się dziwię jak te pindy mają czelność się publicznie pokazać
no sorry, ale są jakieś granice przyzwoitości
trzeba choć ODROBINĘ zadbać o siebie.

Ja raczej widuje częściej , niezbyt atrakcyjnych facetów z ładnymi dziewczynami, niż odwrotnie. Ale nie zapominajmy że  kilka procent facetów lubi grube dziewczyny i dla nich one są atrakcyjne choć dla większości są obrzydliwe. Pamiętam że w akademiku znałem kolesia, przystojnego, wygadanego, który mógł mieć super laski ale on wolał takie minimum 80 kg, inne go nie interesowały, także różne bywają gusta.     

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie nie mam co odpowiedzieć, ale muszę z kimś rozmawiać, bo inaczej znowu będę myślał o niej... Czy to nie zabawne, ona teraz pieprzy się ze swoim facetem albo już śpi przytulona do niego, a w każdym razie zupełnie o mnie nie myśli, ma ustawiony umysł w zupełnie innym kierunku, może planować co jutro zrobić po pracy, podczas gdy ja walczę, by nie myśleć o niej. Co za życie.

Edytowane przez Człowiek_z_księżyca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

W zasadzie nie mam co odpowiedzieć, ale muszę z kimś rozmawiać, bo inaczej znowu będę myślał o niej... Czy to nie zabawne, ona teraz pieprzy się ze swoim facetem albo już śpi przytulona do niego, a w każdym razie zupełnie o mnie nie myśli, ma ustawiony umysł w zupełnie innym kierunku, może planować co jutro zrobić po pracy, podczas gdy ja walczę, by nie myśleć o niej. Co za życie.

Chodzi Ci o tą dziewczynę z pracy? Najgorsze jest to jak codziennie,czy prawie codziennie widzimy obiekt swych westchnień, mimo że wiemy że nie mamy szans. Miałem tak z rok temu, ale na moje szczęście ona zmieniła pracę, a później kraj zamieszkania i mi to przeszło, no ale już z taką radością do pracy nie chodzę jak wcześniej bywało, przynajmniej dopóki myślałem, a raczej łudziłem się  że z tego coś może będzie, bo później nie koniecznie.    

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, carlosbueno napisał:

Najgorsze jest to jak codziennie,czy prawie codziennie widzimy obiekt swych westchnień, mimo że wiemy że nie mamy szans.

Tak się dokładnie dzieje. Czuję, że mój umysł odlatuje w kosmos, nie mogę się skoncentrować w pracy, chciałbym płakać, ale przez wenlafaksynę nawet tego nie mogę. Dziś pierwszy raz na jej fb, patrzę, co ma w polubieniach, a tam różne jakieś filmy, kosmetyki i... DUREX. Czyli kupuje prezerwatywy dla swojego chłopaka. Zacząłem sobie wyobrażać znowu jak mu nakłada i się z nim pieprzy. Wszystko to stało się w pracy, niedobrze mi się zrobiło, rzygać mi się chciało, ale nawet tego nie mogłem zrobić przez wenlę. Myślę, żeby zmienić pracę, bo zwariuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Tak się dokładnie dzieje. Czuję, że mój umysł odlatuje w kosmos, nie mogę się skoncentrować w pracy, chciałbym płakać, ale przez wenlafaksynę nawet tego nie mogę. Dziś pierwszy raz na jej fb, patrzę, co ma w polubieniach, a tam różne jakieś filmy, kosmetyki i... DUREX. Czyli kupuje prezerwatywy dla swojego chłopaka. Zacząłem sobie wyobrażać znowu jak mu nakłada i się z nim pieprzy. Wszystko to stało się w pracy, niedobrze mi się zrobiło, rzygać mi się chciało, ale nawet tego nie mogłem zrobić przez wenlę. Myślę, żeby zmienić pracę, bo zwariuję.

Za bardzo się nakręcasz, ale sam niewiele lepszy byłem. Najlepiej by było znaleźć jaki nowy obiekt pożądania , no ale człowiekowi się każda inna od tamtej  wydaje wtedy nikim.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, carlosbueno napisał:

Najlepiej by było znaleźć jaki nowy obiekt pożądania , no ale człowiekowi się każda inna od tamtej  wydaje wtedy nikim.

Tak, wiem, ciągle sobie mówię, że muszę znaleźć substytut, może niedoskonały, ale zawsze trochę rozpraszający ten proces choroby zwanej zakochaniem. Będąc jednocześnie lękowcem z fobią społeczną i nigdy nie będąc w związku, będzie to potrójnie trudne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, carlosbueno napisał:

Powodzenie u facetów nie jest tożsame z niezłym życiem. Dużo pięknych kobiet, nawet nie zaburzonych, chorych psychicznie ma niezbyt udane  życie, uroda nie gwarantuje udanego związku, no ale i tak mimo to lepiej jest być ładnym, bo małoatrakcyjne często na związek szans nie mają albo biorą jedynych chętnych.  

No właśnie.

Byłam w życiu na kilkudziesięciu randkach, z czego bliższą znajomość miałam ochotę nawiązać z 3-4 facetami może.

10 godzin temu, dr. Psycho Trepens napisał:

a niektóre kobiety robią z siebie takie monstra że ja się dziwię jak te pindy mają czelność się publicznie pokazać
no sorry, ale są jakieś granice przyzwoitości

Zabronisz im? Zawsze możesz chodzić w opasce, skoro Cię tak razi, że ktoś może być otyły i szczęśliwy, a także chodzić po ulicy. 

Ewentualne przytyki - nie, nie napisałam tego, bo jestem gruba. Jestem szczupła.

10 godzin temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Analogicznie nas denerwuje to, że kobiety patrzą tylko na inteligencję, charyzmę, błyskotliwość, zaradność czy portfel. Wszystko ma swoje uzasadnienie.

Ja patrzę też na wygląd.

10 godzin temu, carlosbueno napisał:

Prawda, wystarczy tylko że ów dziewczyna wyjdzie z domu, albo tylko upubliczni swą facjatę  na necie i już ma tabuny chętnych. Tylko że niektóre dziewczyny ,zwłaszcza te wrażliwe i inteligentne to denerwuje, że faceci tylko na wygląd patrzą i nie widza w nich nic więcej, tak mi kiedyś taka jedna piękność powiedziała.   

A to akurat zabawne.

Ja nigdy nie mam pretensji, że ktoś patrzy na mój wygląd, jak mnie poznaje. A na co ma patrzeć, skoro mnie nie zna? Od jednego faceta nawet usłyszałam, że zanim mnie poznał bliżej, to jak mnie zobaczył, to pomyślał, że jestem głupiutka i też jakoś mnie to nie uraziło.

11 godzin temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

Jeżeli jest dość ładna albo oszuka, że jest ładna (czyli np. się wymaluje odpowiednio), to nie musi praktycznie nic robić, wystarczy, że pójdzie sama albo z koleżanką do klubu czy gdziekolwiek są faceci, a w ciągu 30 min co najmniej 3 facetów zacznie się nią interesowac i będzie mogła wybierać do woli. Nie musi nic mówić, niczego nie musi udowadniać. Wystarczy, że się pokaże. Chciałbym tak mieć. Ach, jakie życie byłoby cudowne!

A to rzeczywiście szczyt marzeń - pójście do klubu i wyrywanie pierwszych lepszych facetów.

Też możesz się ładnie ubrać, pójść do klubu i poznać jakieś kobiety.

 

Jak czytam ten wątek, to zaczynam się bać, czy nie mam jakichś stalkerów w pracy.

- Niech mi pan powie jeszcze tylko jedno - odezwał się Harry. - Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie?
[...]- Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

A to rzeczywiście szczyt marzeń - pójście do klubu i wyrywanie pierwszych lepszych facetów.

No widzisz, sama potwierdzasz to co mówię. Bo coś takiego mają na zawołanie ręki. Skoro widzą, że 10 się pcha do nich na raz, to jasne, że zaczną odganiać jak muchy. Ale to raczej nie jest problem. Dla mężczyzn to czysta abstrakcja, jeśli nie jest się gwiazdą rocka. Jak facet nie lubi bić się o względy kobiety (a ja nie lubię takich konkurencji), to ma przekichane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Od jednego faceta nawet usłyszałam, że zanim mnie poznał bliżej, to jak mnie zobaczył, to pomyślał, że jestem głupiutka i też jakoś mnie to nie uraziło.

Ładna i głupia to jeden z powszechniejszych mitów i to mam wrażenie jeszcze przez kobiety podtrzymywany najbardziej. Ja tego nie zauważyłem, często jest wręcz odwrotnie, mi bardziej podobają się skromnie ubrane intelektualistki niż wytapetowane, odstawione  miłośniczki disco polo które w życiu nie przeczytały książki. 

 

29 minut temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

A to rzeczywiście szczyt marzeń - pójście do klubu i wyrywanie pierwszych lepszych facetów.

Też możesz się ładnie ubrać, pójść do klubu i poznać jakieś kobiety.

Dla większości facetów tych o góra przeciętnym wyglądzie, zdolności podrywania  i statusie to właśnie marzenie które nigdy się nie spełni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, carlosbueno napisał:

skromnie ubrane intelektualistki

Nie ubieram się skromnie, więc może miał prawo tak pomyśleć ;p?

Ale nie lubię disco polo i jestem oczytana ; ).

7 minut temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

No widzisz, sama potwierdzasz to co mówię. Bo coś takiego mają na zawołanie ręki. Skoro widzą, że 10 się pcha do nich na raz, to jasne, że zaczną odganiać jak muchy. Ale to raczej nie jest problem. Dla mężczyzn to czysta abstrakcja, jeśli nie jest się gwiazdą rocka. Jak facet nie lubi bić się o względy kobiety (a ja nie lubię takich konkurencji), to ma przekichane. 

I to:

5 minut temu, carlosbueno napisał:

Dla większości facetów tych o góra przeciętnym wyglądzie, zdolności podrywania  i statusie to właśnie marzenie które nigdy się nie spełni.  

Ok, wyrwalibyście super dziewczynę. Miłą, bardzo ładną, ale w sumie nic by Was nie połączyło tak "głębiej" w czasie konwersacji. Gadka szmatka jak o pogodzie, jakichś pierdołach, ale nic głębszego.

Ile by Wam sprawiał przyjemność ten "związek"? Tydzień? Miesiąc? Może pół roku - choć w to bardzo wątpię?

Albo jesteście super przystojni (mój były był bardzo przystojny, ale naprawdę bardzo i miał ciężką depresję) i laski na Was lecą? Poprawiłoby Wam to nastrój? On miał taką samą depresję, jaką miał, nawet jeśli miał duże wsparcie (np. ode mnie). Może mu to sprawiało przez jakiś czas przyjemność, ale był w końcu znudzony tym - jak wszystkim innym - że dziewczyny na niego lecą. 

Jak się jest zaburzonym albo ma się "specyficzną" inteligencję, a ja taką mam, o czym słyszałam, to trudno się tak po prostu z kimś dogadać, związać. Z większością osób nie mam ochoty wchodzić w takie relacje, nie chodzi o to, że przebieram w facetach i patrzę, ile mają kasy, jak wyglądają, ale po prostu nic mnie z nimi nie łączy i nie mamy o czym rozmawiać.

- Niech mi pan powie jeszcze tylko jedno - odezwał się Harry. - Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie?
[...]- Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Ok, wyrwalibyście super dziewczynę. Miłą, bardzo ładną, ale w sumie nic by Was nie połączyło tak "głębiej" w czasie konwersacji. Gadka szmatka jak o pogodzie, jakichś pierdołach, ale nic głębszego.

Ile by Wam sprawiał przyjemność ten "związek"? Tydzień? Miesiąc? Może pół roku - choć w to bardzo wątpię?

Tylko my tu ciągle mówimy że przeciętnym facetom, jeszcze z problemami emocjonalnymi trudno wyrwać kogokolwiek i do dalszych relacji nawet nie dochodzi.  Ja dawno temu kilkukrotnie spotykałem się z kobietami, no ale nic z tego nie wyszło, choć te które naprawdę mi się podobały i coś do nich czułem nie dały mi  szans na spotkania. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, alicja_z_krainy_czarów napisał:

Też możesz się ładnie ubrać, pójść do klubu i poznać jakieś kobiety.

"Poznać", tzn. opracować całą misterną strategię, jak poderwać, jaki pretekst do rozmowy znaleźć, o czym rozmawiać itd. Tymczasem dziewczyna nie musi dokładnie NIC robić, niczego nie obmyslać, może tylko tyle, by nastawić się na rozmowę i nie uciekać w popłochu. Niestety mówisz ciągle z perspektywy kobiety. 

24 minuty temu, carlosbueno napisał:

Tylko my tu ciągle mówimy że przeciętnym facetom, jeszcze z problemami emocjonalnymi trudno wyrwać kogokolwiek i do dalszych relacji nawet nie dochodzi.

Dokładnie. Dziewczyna mówi, że jest po kilkudziesięciu randkach, kilku czy kilkunastu związkach, ma swoje doświadczenia i pewność siebie, a więc mówi mówi z zupełnie innego pułapu niż my. Ja zakładam, że jestem jednym z największych dziwaków na tym forum: 34,5 lat, zero randek, zero związków, brak przyjaciół. 2 razy w życiu seks z prostytutką (a i tak byłem zbyt zablokowany by mieć orgazm) to moje całe życie seksualne. Tu nie ma żadnego porównania, gdy się nie ma żadnego doświadczenia i marzy się zwykła szczeniacka miłość. Takie porównanie miałoby tylko sens, gdyby było się co najmniej po 1-2 związkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

"Poznać", tzn. opracować całą misterną strategię, jak poderwać, jaki pretekst do rozmowy znaleźć, o czym rozmawiać itd. Tymczasem dziewczyna nie musi dokładnie NIC robić, niczego nie obmyslać, może tylko tyle, by nastawić się na rozmowę i nie uciekać w popłochu. Niestety mówisz ciągle z perspektywy kobiety. 

Dokładnie. Dziewczyna mówi, że jest po kilkudziesięciu randkach, kilku czy kilkunastu związkach, ma swoje doświadczenia i pewność siebie, a więc mówi mówi z zupełnie innego pułapu niż my. Ja zakładam, że jestem jednym z największych dziwaków na tym forum: 34,5 lat, zero randek, zero związków, brak przyjaciół. 2 razy w życiu seks z prostytutką (a i tak byłem zbyt zablokowany by mieć orgazm) to moje całe życie seksualne. Tu nie ma żadnego porównania, gdy się nie ma żadnego doświadczenia i marzy się zwykła szczeniacka miłość. Takie porównanie miałoby tylko sens, gdyby było się co najmniej po 1-2 związkach.

Ja niewiele lepszy od Ciebie jestem, a zaraz 40-tka mi stuknie. Do prostytutki raz poszedłem, ale byłem pijany i nawet nie potrafiłem skorzystać, co jeszcze bardziej podwyższyło moją seksualną niepewność. Gdybym był wierzący byłbym idealnym kandydatem na księdza, bo i tak żyje w celibacie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Człowiek_z_księżyca napisał:

A uprawiałeś seks z tymi dziewczynami, z którymi się umawiałeś?

Z jedną tylko. Ale też żadnego szału  nie było bo byłem na dużej dawce wenli która obniża wszelkie odczucia.  W zasadzie teraz bardziej niż na seksie zależało by mi na wspólnym spędzaniu czasu, towarzystwie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę Was o pomoc- szczególnie męską płeć , bo chyba Wy będziecie najbardziej obiektywni. Dostałam dzisiaj od psychologa zadanie, że mam się zapytać jakiegoś faceta jakiegoś znajomego itp. Jakie cechy u kobiety są ważne (charakter i wygląd) I procentowo to opisać np. Pełne usta 10%, cycki25% itp. Z góry dzięki za szczere odpowiedzi i przepraszam za spam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Medicinella napisał:

Proszę Was o pomoc- szczególnie męską płeć , bo chyba Wy będziecie najbardziej obiektywni. Dostałam dzisiaj od psychologa zadanie, że mam się zapytać jakiegoś faceta jakiegoś znajomego itp. Jakie cechy u kobiety są ważne (charakter i wygląd) I procentowo to opisać np. Pełne usta 10%, cycki25% itp. Z góry dzięki za szczere odpowiedzi i przepraszam za spam.

To brzmi jak fejk. Ale mamy opisywać każdą cześć ciała i procenty, z charakterem podobnie czy jak. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, carlosbueno napisał:

To brzmi jak fejk. Ale mamy opisywać każdą cześć ciała i procenty, z charakterem podobnie czy jak. 

Nie jest fajkiem,  Masz 100% I to rozdzielasz. Nie zgadzamy się z moim psychologiem, jak dla mnie niestety 80% cech swiadczacych ze kobieta jest atrakcyjna to rozne cechy wyglądu. I mam sprawdzić jak inni myślą 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×