Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

tak się właśnie zastanawiam nad tym czy może po szkole policealnej jednak nie pójść na studia... jeśli oczywiście zdam maturę. jest mój kierunek - kosmetologia w Toruniu i to w systemie zaocznym... może, może... ale musiałabym zdać maturę, a jak nie zdam, to się załamię, to wolę nie myśleć o studiach na razie.. a może od razu zapisać się na studia... (po maturze) jak myślicie? jeszcze chyba by dało radę. tam potrzebują uczniów, więc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój tydzień:

 

PN: calutki z rodziną, aż do zmęczenia

WT: praca, nie pamiętam co robiłam wieczorem, czyli pewnie siedziałam w niej do późna :?

ŚR: praca, wieczór ze znajomym z liceum :D

CZ: praca, wieczór w knajpie w Gdańsku z siostrą i jej znajomy na projekcji "Monthy Python and the Holy Grail"

PT: forumowy zlot :D

SB: praca, spotkanie integracyjne z dziewczynami z pracy, wieczorem forumowy zlot i przenocowanie koleżanki

ND: praca, forumowy zlot ;)

 

Dla porównamnia - zwykle dni spędzam w łóżku, przy serialu. I nawet nie tylko wtedy, gdy źle się czuję - po prostu lubię taką formę relaksu. Toteż ten mój tydzień... to jak nie mój :P

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, ;)

ładnie

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, ja też muszę odpocząć po tych wszystkich kontaktach towarzyskich a jednak bardzo się cieszę że tak to właśnie wyszło i życzył bym sobie takiego spędzania wolnego czasu na przyszłość 8)

"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PoznacSiebie, mnie chyba nawet nie będzie dane odpocząć :? Po pierwsze - współlokatorzy (sama ich obecność), po drugie - już się siostra zapowiedziała, że przecież koniecznie musimy jechać do babci :roll: A ja wcale nie chcę :?

 

Tobie pewnie wystarczy jeden, może dwa dni i znawu będziesz szukał okazji do spotkań ;)

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PoznacSiebie, nie powiedziałam, że to coś złego. Ja mam akurat skrajnie inczej. Przypominam:

Dla porównamnia - zwykle dni spędzam w łóżku, przy serialu. I nawet nie tylko wtedy, gdy źle się czuję - po prostu lubię taką formę relaksu.

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, ja też bardzo lubię odosobnioną formę relaksu i bez niej nie wyobrażam sobie życia, ale po wypoczynku nie mogę dłużej sam ze sobą wytrzmać i muszę się spotkać z innymi przyjaznymi duszami, z Tobą Kiya, m.in. 8)

"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wstałam dziś specjalnie wcześnie, by isc z samego rana sie opalać na działkę. Pisałam smsy z kolega i doszło do mnie,ze jestem tyci tyci uszczypliwa w taki sposób, ze az sama to u siebie lubie. Razem z siostra poszłyśmy na szaberek na działkę obok, zachowywałyśmy sie jak małe dzieci, które muszą kryc sie przed dorosłymi. Po pewnym czasie zorientowałam sie, ze ktoś cały czas był w tamtej altance, calutki czas. Dopadł mnie atak śmiechu, bo nasze zachowanie było przezabawne, a moment, w którym zdałyśmy sb sprawe, ze byłyśmy wtedy 2 m od włascicielaa tamtej działki-bezcenny. Nie mogłysmy sie potem wydostac, bo ktoś zamknął brame główną, a nie miałyśmy dzis klucza. Teraz rozpływam sie z gorąca, ale dziwnie dobrze się czuje, mam energię i determinację :) piję sb, paradoksalnie, pyszną kawke kopiko...

fajny dzien :)

Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, widziałam takie, ale nigdy w akcji. W kąty nie docierają, ale z resztą dają radę.

Ciekawe, czy ogarnęłyby te kilogramy psiej sierści, jakie gubi Nexa :mrgreen:

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L.E., psia siersc ma to do siebie, ze zbiera sie w katach :D wiec watpie.. jak dzis sprzatalam to w katach bylo najgorzej

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sadzac po tym, ze wrzucilas ten post w kilku watkach reklamujesz go nie za darmo. Gdyby przyjmowal na NFZ to co innego.

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz oszaleje, mam 22 lata, był spokój względny mam stwierdzone napady lękowe, pojechałem dzisiaj na basen pływałem z 20 minut i nagle było mi słabo wyszedłem z wody czułem jakby duży ciężar połozony mi równomiernie na klatke piersiową bez żadnych ucisków, rwania tylko było mi słabo, ten ucisk troszke mnie mdliło poszedłem do szatni posiedziałem 5 minut niecałe i przeszło. Czy to mógłbyć zawał czy to kolejny atak? :zonk::zonk::zonk: Nienawidzę nerwicy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mightman, niestety, albo stety..tak to on...atak.

Zawał trwa dłużej, daje trochę inne objawy, a poza tym, a właściwie przede wszystkim - po zawale tak szybko nie doszedłbyś do siebie.

Pozdrawiam Cię, dawno nie widziałam Cię na forum...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się że to znowu w Pani mam największe oparcie i znowu blyskawiczne odpowiedzi.

Od zmysłów odchodze czytam ten internet nakręcając się, płynąłem długo pod wodą potem szybko i poczułem przyśpieszony puls, wyszedłem z basenu i ciężar na klatce całej a następnie siadłem w szatni gdzie nie było tak duszno i doskwierał mi szybki puls i lęk znowu przed śmiercią chociaż uspakajałem się tym że są ratownicy : ) No nic może jakoś spokojniej zasnę.

Pozdrawiam ciepło, oby jak najmniej wizyt na forum ewentualnie towarzysko :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mightman, :D

Czy chodzisz na terapię???

Ja zaczęłam, chyba już ponad 2 miesiące temu i nie żałuję. Dzięki drogim, doświadczonym Koleżankom i Kolegom z forum, zdecydowałam się i teraz wiem, że to właściwy kierunek. Jest ciężko, ale powoli idę do przodu...

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×