Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Nie ma to jak obudzić się w sloneczny poranek po pierwszym wiosennym grillu ;) Tylko nie potrzebne kłotnie z dziewczyna, ktore troche odbily sie na nerwach, ale ogolnie dzien zaliczam do udanych.. A dzisiejszy zapowiada się dość ciężko.. :/

Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

 

— św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czemu jak tak nie lubie niedziel ;)

 

nie jesteś w tym osamotniony, mam to samo ;)

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja jestem przerażona, jutro wracam do pracy po 2 tygodniach.

nie jestem gotowa na spotkanie z ludźmi. nie jestem gotowa na wyjście z domu............

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasiu, wiem, że Ci ciężko. :( Nie wiem co mogłąbym zrobić, żeby Ci jakoś pomóc...

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie martw się, ja też nie lubię niedziel, szczególnie takich mega słonecznych.

 

eeehhh te problemy, pół roku temu spotkałem moją dawną miłość z gimnazjum, w sumie nawet mnie nie zauważyła, ale po chwili zaczęło dziać się ze mną coś dziwnego, zaczęło mi strasznie mocno i szybko serce bić (choruje na zaburzenia lękowe wiadomo jak to z zaburzeniami, zinterpretowałem to bicie serca inaczej, że jestem chory czy coś), może to jakiś naturalna sytuacja, ale niestety tak utkwiło mi to w głowie, że boję się ją spotkać żeby znów nie dostać tego ataku paniki, idąc po mieście wpatruje się czy nie ma gdzieś już z daleka tej osoby, nie wiem co mam robić : (

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Była nudna trochę niedziela ale dałem radę :D

Byłem na pierwszym w tym sezonie ognisku :twisted: uśmiałem się jak rzadko :D

Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!

F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :DCHYBA ZDROWIEJĘ :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam z dzieckiem na spacerze i sie chyba za bardzo dotleniłam.. heheh Mały zawrót głowy ale wszystko pod kontrolą bez paniki heh.

 

patrze na tego x faktora. ze ludzie sie nie wstydza... kurde ja to sie wstydze nieraz na to patrzec..

 

jeszcze dostałam smaka na placki ziemniaczane i własnie wsunełam z 7 szt. ło matko.. a jutro bede sie w pracy stresowac czemu mi nie dobrze.. :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"zrobiłam" sobie spis powszechny przez neta, zajęło mi to 5 minut - nie muszę wpuszczać na chatę żadnego "spisywacza" .

I Ty zostań bohaterem w swoim domu...... :mrgreen:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LukLuk, a skąd ja mam wiedzieć czy to nie jakiś Hannibal Lecter? :mrgreen:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla mnie, mimo że świeci słońce itd jakoś się teraz ciężki czas zrobił.. na nic nie mam siły, nic mi się nie chce, nic nie udaje.. wszystko mnie dobija.. dlatego właśnie postanowiłam tutaj zaglądnąć i napisać do jakiś bratnich duch :) generalnie mam nerwicę natręctw i od 3 lat jestem w leczeniu, a mimo to zdarzają się takie okresu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×