Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

Flora3,

Jak się dziś czujesz? Przeczytałam o Twoich popisach dwa dni temu.Faktycznie zaszalałaś...ech...

 

-- 20 gru 2014, 20:33 --

 

caramel rose,

Nie wiem czy będzie to dla Ciebie pocieszne,ale ja też wydaję impulsywnie pieniądze-mam około 6000 zl w chwilówkach i jeszcze Providenta.Masakra!

 

 

bajzlu ciąg dalszy. po tym zdarzeniu czuje się jakby jeszcze bardziej poprzestawiało mi się w głowie... totalny chaos emocjonalny i uczuciowy

 

 

przerąbane z tymi kredytami, nie ścigają Cię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość abstrakcyjna

izzie, Trochę ciężka sytuacja. Bo niby z jednej strony chciałoby się być samodzielnym, no ale z drugiej to pewnie dość komfortowa sytuacja. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

abstrakcyjna, od czerwca do pazdziernika byłam w domu z rodzicami, miałam operację, byłam w szpitalu itd, Wcześniej studiowałam i nijak nie miałam możliwości, żeby pracować, bo zajęć było od groma. Teraz robię 2 podyplomówki- weekendy, a na tygodniu to różnie, jeżdże do rozmów w toku, 2-3 dni jestem w pracy i jakoś to idzie, czasami siedzę i nie robię nic, łażę po galeriach i wydaje bezsensownie kase i tak jakoś leci. Jakoś nijakoś.

 

 

a nie myślałaś żeby znaleźć sobie jakieś stałe zajęcie np. siłownia, jakiś kurs cokolwiek ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flora3,

 

 

 

bajzlu ciąg dalszy. po tym zdarzeniu czuje się jakby jeszcze bardziej poprzestawiało mi się w głowie... totalny chaos emocjonalny i uczuciowy

 

 

przerąbane z tymi kredytami, nie ścigają Cię?

Ścigają-telefony,listy i odsetki lecą cały czas.Nie wiem jak to będzie dalej.A leki jakieś bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

abstrakcyjna, komfortowa i wygodna, dokłądnie tak. Ostatnio dostałam pracę na cały etat, przeszłam 3 etapy rekrutacji i cholera wie, co mi strzeliło do głowy, żeby zrezygnować. :pirate:

widzę, że każda z nas ma problem z gospodarowaniem pieniędzy.

 

-- 20 gru 2014, 20:57 --

 

Flora3, mam wykupiony karnet na siłownie, chodzę i trenuję nawet kickoboxing ;)

Ale wciąż poszukuję swojej drogi i pasji, hobby. Nawet myślałam, żeby na coaching się zapisać. Terapia terapią, ale czasami potrzebuję konkretnych działań, rozwiązań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flora3,

 

 

 

bajzlu ciąg dalszy. po tym zdarzeniu czuje się jakby jeszcze bardziej poprzestawiało mi się w głowie... totalny chaos emocjonalny i uczuciowy

 

 

przerąbane z tymi kredytami, nie ścigają Cię?

Ścigają-telefony,listy i odsetki lecą cały czas.Nie wiem jak to będzie dalej.A leki jakieś bierzesz?

 

 

ratuje Cię chyba jedynie jakiś duży przypływ gotówki żeby to spłacić.. współczuje, przesrane. też mam długi ale nie aż takie, coś koło 1500 ale wciąż rosną

 

-- 20 gru 2014, 22:01 --

 

leków nie biorę żadnych. tam gdzie chodzę do lekarza na nfz stawiają bardziej na psychoterapie (której w gruncie rzeczy nie mam) i raczej stronią od leków a jeśli już to recepte dają po 2 wizycie a ja miałam dopiero jedną..

 

miałam xanax i brałam go w kryzysowych sytuacjach ale zgubiłam go w zeszłym tygodniu i ubolewam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

abstrakcyjna, komfortowa i wygodna, dokłądnie tak. Ostatnio dostałam pracę na cały etat, przeszłam 3 etapy rekrutacji i cholera wie, co mi strzeliło do głowy, żeby zrezygnować. :pirate:

widzę, że każda z nas ma problem z gospodarowaniem pieniędzy.

 

-- 20 gru 2014, 20:57 --

 

Flora3, mam wykupiony karnet na siłownie, chodzę i trenuję nawet kickoboxing ;)

Ale wciąż poszukuję swojej drogi i pasji, hobby. Nawet myślałam, żeby na coaching się zapisać. Terapia terapią, ale czasami potrzebuję konkretnych działań, rozwiązań.

 

 

grunt że coś robisz i nie marnujesz czasu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flora3, huśtawka, kurczę, chyba najgorsze co może być, to brać pożyczki w takich chwilówkach. Ale nie oceniam bron boze.

Widzisz,to łatwa kasa i jak ktoś nie ma skąd to się kusi i korzysta.Dla mnie to jest wersja hazardu.Kiedyś były tylko kasyna i zakłady,teraz pojswiły się jeszcze chwilówki...beznadzieja..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flora3, huśtawka, kurczę, chyba najgorsze co może być, to brać pożyczki w takich chwilówkach. Ale nie oceniam bron boze.

 

 

osobiście nie wzięłam nigdy żadnej pożyczki ale myślałam nad tym...

długów mi się nazbierało za abonament w play i za rachunki za mieszkanie

 

-- 20 gru 2014, 22:08 --

 

To może na wspólne zakupy dziewczyny? ;) A potem prosto do więzienia... ;)

 

:lol::lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chyba bez leków nie dałabym rady funkcjonować. Biorę neuroleptyk, ale tylko 0,5mg. Pomaga trochę na impulsywność, wycisza gdy są silne emocje (np. dziś dostałam silne napady lęku, wzięłam lek pół godziny temu i czuję się tak spokojnie. I co dziwne, zauważyłam, że po nim mam lepszy metabolizm i nie zatrzymuje mi się woda.

Po zakupach mam mega wyrzuty sumienia, np. dziś poczułam odrzucenie, więc musiałam na szybko coś zrobić i poszłam na zakupy. Wydałam 300zł. W sumie ładne rzeczy kupiłam, no, ale pieniądze mogłam odłożyć. A tak ciężko pracuję i nic nie odkładam, masakra:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flora3, rozumiem. Nie, nie zaczynaj z chwilówkami. Tak jak huśtawka, napisała- "to jest wersja hazardu". Weźmiesz raz i co dalej ? bez sensu.

 

-- 20 gru 2014, 21:12 --

 

Flora3, bo na Lenartowicza tak jest. Jak zgłaszałam się tam do grupowej, chcieli mi wszystkie leki odsunąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Flora3, huśtawka, kurczę, chyba najgorsze co może być, to brać pożyczki w takich chwilówkach. Ale nie oceniam bron boze.

Widzisz,to łatwa kasa i jak ktoś nie ma skąd to się kusi i korzysta.Dla mnie to jest wersja hazardu.Kiedyś były tylko kasyna i zakłady,teraz pojswiły się jeszcze chwilówki...beznadzieja..

 

 

faktycznie beznadzieja. jak Ci się nazbiera to się nigdy nie odgrzebiesz. za granicą szybko byś zarobiła kasę żeby to spłacić

 

-- 20 gru 2014, 22:15 --

 

Flora3, rozumiem. Nie, nie zaczynaj z chwilówkami. Tak jak huśtawka, napisała- "to jest wersja hazardu". Weźmiesz raz i co dalej ? bez sensu.

 

-- 20 gru 2014, 21:12 --

 

Flora3, bo na Lenartowicza tak jest. Jak zgłaszałam się tam do grupowej, chcieli mi wszystkie leki odsunąć.

 

 

wybiłam sobie to z głowy bo przy mojej sytuacji finansowej branie jakichkolwiek pożyczek byłoby strzałem w łeb

 

 

ide we wtorek do tego dr. Rducha , mam nadzieje że coś poradzi

 

-- 20 gru 2014, 22:24 --

 

albo da bilecik do kobierzyna ;) będzie co ma być trudno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak do to i tak się nie wybiorę.

no nic zobaczymy

 

 

w ogóle to dziś też odstawiam niezły cyrk. najgorsze że jestem tego poniekąd świadoma ale nie umiem nad tym panować.

nic nie piłam. od wczoraj wieczorem napierniczałam smsami do tego faceta (świadka zajścia z przedwczoraj) gadka typu : on- nie potrafię dać Ci szczęścia, zrozumiałem to, jesteś cudowna ale nie potrafisz mnie pokochać. ja- potrafię cię pokochać (to raczej nieprawda), jak możesz mnie odtrącać? jeśli tak to spier dalaj. jeśli odejdziesz to pożałujesz... i masa różnych sprzeczności. dziś rano mój były przyjechał po Syna i zabrał go do siebie. ja ubrałam się i poszłam do 'tego' faceta. zrobiłam z siebie sierotkę, bzykaliśmy się pół dnia, oglądaliśmy filmy, leżeliśmy godzine w wannie. powiedział że mnie uwielbia i zawsze będzie przy mnie. wróciłam do domu przed 19 , niebawem miał zjawić się mój były z małym. usłyszałam że coś walnęło w piecu gazowym i kapie woda, oczywiście panika, czuje gaz, zaraz umrę :roll: telefon do byłego żeby szybko przyjechał, pootwierałam wszystkie okna, czuje że mi słabo,zaraz zemdleje, wkręciłam sobie na maksa.. przyjechali, zaczął coś tam grzebać przy tym piecu,okazało się że jakiś zawór czy coś do wymiany, gazem oczywiście nie waliło bo nie miał jak się ulatniać... no i nagle poczułam że nadal go kocham choć bardziej nienawidzę.. jak wychodził to cała się trzęsłam, miałam ochotę złapać go za rękę i nie puścić... jak odjechał napisałam mu smsa- dlaczego nie potrafię się zakochać? on- bo dalej mnie kochasz.. i gadka się ciągnie do teraz a ja siedzę i zdycham, targają mnie emocje na wszystkie strony. Zaraz ma przyjść 'ten' facet i wkur wiam się że jeszcze go nie ma ... :hide: niech mnie ktoś odstrzeli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×