Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?


Konrad!

Rekomendowane odpowiedzi

Marsal2, tak, czajnik jest :P W życiu nie starczyłoby mi odwagi. To nie na miejscu, poza schematem.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podejrzewam, że na tym forum jest bardzo nie wiele ludzi wpatrzonych w siebie. poza tym: na świecie miliony osób jest nieszczęśliwych, dzieci umierają z głodu, kobiety są mordowane i gwałcone, a mężczyźni tracą wszystkie pieniądze itd. pamiętam o tym wszystkim, pamiętam, że ludzie są nieszczęśliwi z wielu powód i to bardzo różnych, ale czy w związku z tym mam bić się w pierś i żałować, że mam jakieś powody do radości? myślę, że tutaj jest mało głupich osób, które nie zdają sobie sprawy, że są ludzie, którzy są samotni i nieszczęśliwi. Ba, na tym forum jest wiele osób, które też jest nieszczęśliwe, tylko uczy się właśnie stawiać kroki w kierunku doceniania drobnych spraw i cieszenia się z każdej nawet najmniejszej rzeczy. W ten sposób uczymy się być szczęśliwi.

Tobie też bym polecała o tym pomyśleć, bo wydaje mi się, że gdybyś tylko chciał, albo i nawet spróbował cieszyć się z drobnych rzeczy to i walenie konia byłoby dla Ciebie przyjemnością skoro nikogo nie masz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisanka, z tym waleniem konia to pojechałaś. :lol: Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jak jest się w kompletnym dole, to nie sprawia to żadnej przyjemności. :/ I staje się jedynie aktem rozładowania napięcia seksualnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli jest temat to się wypowiem. Bardzo mi brakuje Kobiety. Z było dziewczyną było mi tak dobrze... Boję się, że nowo poznam Kobieta nigdy jej nie dorówna. To jak klątwa... Ona była/jest uosobieniem zmysłowego erotyzmu dla mnie :(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Młodszy Syn i jego Narzeczona...fajni młodzi ludzie, miło się z Nimi popija herbatkę, rozmawia, mimo, że czasem wynikają różnice zdań, ale to normalne przecież :D:D

"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"

"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.

Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skrajna, wpadłaś mu w oko ;)

sprawiło mi przyjemnośc pisanie na forumie :D

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marsal2 wiem, że to nie sprawia przyjemności w takich okolicznościach, ale trochę zbulwersował mnie wpis, więc odezwała się we mnie moja wrodzona złośliwość ;P

 

Transfuse takie coś minie. Miałam tak samo z pierwszą poważniejszą miłością, jednak z czasem to się zmieniło. Tzn. do tej pory mam miłe wspomnienia, sentymenty, nikogo z nikim nie próbuję porównywać. Po prostu każdy jest w czymś lepszy. I jak z nową partnerką będziesz szukał Waszych wspołnych upodobań, w niej będziesz szukał innych rzeczy, ktore Ci odpowiadają, to powinno być ok. Gorzej jak będziesz szukał w niej swojej byłej. W tym wypadku polecam na początku po prostu się wyleczyć z byłej miłości. Może potrzebujesz czasu, albo nawiązując nowe znajomości nie szukaj na początek poważnych, stałych związków. Ustal jasne zasady: luźny związek, przyjacielska relacja itp. na jasnych kartach. Ja po rozstaniu z moją największą miłością szybko weszłam w kolejny trwalszy związek i to się źle skończyło, w efekcie rozpadło. Potem postanowiłam wejść w raczej luźną relacje, kumpelską i to był strzał w dziesiątkę. Nie dość, że wszystko było jasne, partner wiedział o wszystkim, po prostu miło spędzaliśmy czas we dwoje itp. Gdy już czułam się gotowa i "odkochana" w tamtym byłym to zakończyłam luźną relacje i po jakimś czasie byłam gotowa na zupelnie nowy związek, rozpoczęty od początku, nie oceniany przez pryzmat tamtego pierwszego. Pamiętaj, że nie można nic na siłę, jak nie jesteś gotów na nowy związek to nie ma sensu. Jeżeli zależy Ci tylko na seksie i kumpelskim towarzystwie, znajdź dziewczynę, która zgodzi się na takie relacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

idle, to grubo, że tak się wyrażę. Ważne, że Tobie się podoba :D

Snejana, na miniaturce też pijesz cynamonowy napar ? :P

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, to nie ja zamawiałam tylko Skrajna :D

a na miniaturce to też nie ja, ale gdybym to była ja to na 100% byłaby to kawa :mrgreen:

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Snejana, byłem przekonany, że to właśnie Ty jesteś na awatarze. Bardzo podobna osoba... przynajmniej do tej pięknej dziewczyny ze zdjęć :D

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, ta na awatarze jest o niebo ładniejsza :D no i ma grzywkę, a ja nie ;)

a rozumiem, ze na Twoim avatrze to nie Ty :P

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Snejana, dyskutowałbym czy o niebo ładniejsza... Nie to nie ja. :) Kiedyś wrzuciłem swoje zdjęcie na forum... jeśli masz dużo zapału w sobie to poszukaj :P

 

-- 02 cze 2012, 19:43 --

 

Abstrakcja, jakie masz rybki ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, jak powiesz kiedy to mniej więcej było to poszukam :smile:

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, hmm właśnie tak sobie Ciebie wyobrażałam, jakoś tak pasuje :D

ładna okolica :D

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×