Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Pytali. Powiedziałam, że nie jem. Tak po prostu. Stwierdzili chyba, że ściemniam i zbagatelizowali to. Nikt mnie nie pilnował, nic nie jadłam, ale lekarze stwierdzili, że po prostu nie mam apetytu po próbie samobójczej, na wskutek stresu i smutku. :) Dodam, że byłam w placówce, która ma jakąś tam renomę. Spędziłam 3 dni na obserwacji w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego, w Warszawie.

Laima, owszem, to potworne. Ci ludzie nie dostrzegają tego, że człowiek może mieć problemy z jedzeniem nie wyglądając jak kościotrup. Rok temu na wskutek niedoborów doznałam porażenia nerwu strzałkowego prawej nogi i nie mogłam chodzić. Mój organizm zaczął zjadać tkanki. Co z tego, że ważyłam 80 kg.. Kazali mi 'jeść normalnie i uśmiechać się częściej'. Hahahahhaha, ryknęłam śmiechem, jak mi to neurolog powiedział. Gdyby to było takie proste..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dominika92 wiem o co chodzi, ja mam podobnie. niby patrzę po ubraniach, że jest ok, patrzę w lustro też jest ok, a potem ktoś zrobi mi zdjęcie, ja patrzę i szok. Nagle mam wrażenie jakbym była strasznie gruba i łapie doła. Zaczynam myśleć, że nie mogę próbować akceptować swojego wyglądu, bo jeszcze wyjdzie, że jestem narcyzem, albo jedną z tych grubych panienek, które zakładają obcisłe leginsy, balerinki na nogi i obcisłe, za krótkie bluzki a tłuszcz zwisa im do kolan, więc chodzę głównie w luźnych ubraniach. A jak założę jakąś lekko dopasowaną koszulkę to zaraz mam akcję, że ktoś będzie sprawdzał czy mam boczki, czy jak siadam to wałek mi się robi na brzuchu :o staram się to zwalczać mimo wszystko, tylko popadam ze skrajności w skrajność :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sie gryze troche, bo boje sie, ze jak zaczne sie odchudzac to znowu wpadne w ciąg, wiec postanowilam, ze nie bede traktowac tego jak diete, odchudzanie itd tylko bede sobie podkreslac, ze dbam o wlasne zdrowie, poprawiam kondycje regularnym sportem i zdrowo sie odzywiam bez nadmiernego obżerania sie. tak jest mi latwiej nie popasc w schize na swoim punkcie ;) aczkolwiek i tak musze to zrobic, bo lekarz mi każe zadbać o sobie, bo moj organizm jest do cna wyniszczony a uklad trawienny nawala na każdym kroku :( czego nie zjem to koszmar żołądkowy. teraz mam sajgon remontowo-przeprowadzkowy i zajadam stresy i zmęczenie, poza tym pogoda mnie wykańcza, bo ciągle mnie głowa boli, ale postanowiłam, że jak ten bałagan się skończy to wezmę się za siebie :)

dominika92 na Bemowie są rowery miejskie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dominika92, nie masz się z czego odchudzać!

 

pisanka, ech, też się tego boję :(. Do tego ostatnio tyję nawet przy diecie, terapeutka mówi, że najprawdopodobniej mi się metabolizm rozregulował i teraz wszystko zamienia w tłuszcz i odkłada bo nie wie kiedy dostanie znów :(. mam tego dość

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bretta no właśnie też to rozważałam, że to u mnie może być coś z metabolizmem. Bo jak chorowałam na ED to bardzo szybko schudłam w sumie dużo, potem jak zaczęłam leczenie to tak się ucieszyłam, że bardzo szybko przytyłam (18 kg w 2 miesiące ;>) więc oczywiście się załamałam i znowu schudłam z 8kg, a potem przytyłam. A, że byłam wtedy straszny gówniarz, dopiero dorastałam to pewnie mój metabolizm legł w gruzach i teraz jak jestem dorosła nie będzie mi tak łatwo zadbać o figurę. Fakt faktem mam też taką budowę ciała, że jestem szersza w biodrach, i to jest moja udręka, bo nawet jak uda mi się zrzucić kilka kg, to nigdy nie tam gdzie trzeba i chudnę w cyckach, a nie w tyłku :D aczkolwiek, każdy lekarz mi powtarza, że sama sobie biedy narobiłam, bo teraz będę się męczyć, a jak zajdę w ciąże to już w ogóle będę miała koszmar, żeby wrócić do odpowiedniej wagi. Tak, więc muszę uważać na węglodowany, bo to one rozpieprzają mi wszystko. tak jak pisałam, jak uporam się z przeprowadzką, siadam na rower i wzbogacam jadłospis w warzywa, których niestety teraz mi bardzo w menu brakuje :(

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ech, to mnie jeszcze bardziej przestraszyłaś...

nie wiem już co robić, nie umiem tego ogarnąć, nie znam określenia normalne jedzenie, zawsze jest coś nie tak jak powinno...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bretta nie chcialam Cie przestraszyc ! pamiętaj, że każdy organizm jest inny i u Ciebie nie musi byc tak jak u mnie! ja przez lata bardzo niszczyłam swoj organizm. mam 22 lata, a lekarze mój stan zdrowia oceniają jak dla 80 letniej staruszki :( codziennie muszę brać garści leków i muszę być pod stałą opieką chyba wszystkich możliwych specjalistów :/ więc głowa do góry, nie będzie tak źle :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisanka, oj to rzeczywiście... też mam 22lata ;). no ale mam nadzieję że stan troszkę lepszy, ostatnio tylko ze stawami problem ;)... ale i tak nie umiem normalnie jeść :(

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zakręcona, powiedz nam coś więcej, dużo jesz w ciągu dnia? bierzesz jakieś leki? cierpisz na jakieś zaburzenia odzywiania? :)

 

-- 28 kwi 2012, 20:11 --

 

ej w ogóle musże powiedzieć, że na początku pilnie czytałam ten temat ostatnio coraz bardziej go zaniedbuję, tak jakby moja ana przestała mnie dręczyć... od paru dni znikły wyrzuty sumienia, apetyt w normie, jem i obchodzę się z tym jak normalny człowiek. Nie wierzę, że można wyleczyć się w pare dni. Moja anoreksja chyba coś knuje ;>

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pisanka, ale jeśli przychodzą takie dni "normalności" to chyba znaczy, że stawiam jakieś pierwsze kroki do wyleczenia :)

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zakręcona, a masz nadwagę? hmm myślę, że lepiej nie pytać anorektyczek o dietetyczne rady ;) ale zgaduję, że to jest związane ze "zjadaniem swoich uczuc" czyli takim odreagowywaniem? też tak nieraz robię, zwłaszcza wieczorami

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zakręcona, więc może warto ustawilić sobie jakiś "schemat" np, że kolacje zawsze jesz o danej porze (nie zbyt późno, ale też nie za wczesniej zeby potem nie czuć głodu) nie masz potrzeby się odchudzać tylko pewnie zmienic nawyki żywieniowe :) zdaję sobie sprawę, że łatwo mówić-trudniej zrobić, ale jeżeli weźmesz sobie za cel swoje samopoczucie to może jakoś pójdzie, powodzenia :D

"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

źle mi, mam ochotę wymiotować, za dużo dzisiaj zjadłam i czuję, że tyję :why: mam ochotę znów prowokować wymioty i najlepiej jeść same warzywa całymi dniami, w ostatnim czasie nie chce mi się gotować obiadów i jem tę samą zupę przez kilka dni, ale dobrze, że chociaż zupę. źle mi z moim wielkim ciałem, ja chcę być szczuplutka jak kiedyś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×