Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Pluto

Lubicie dzieci?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Ja nie cierpię takich do 4 lat. Bo niszczą wszystko, trzeba im na wszystko pozwalać, udawać głupka przed nimi, nic nie umieją, histeryzują.

Dzieci lubię takie jak zaczynają chodzić do przedszkola bo można z nimi pogadać, normalnie się bawić i normalnie się zachowują.

 

A wy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pluto ja osobiście lubię dzieci i te malusieńkie jak i te większe mam dwie starsze siostry i często się zajmowałam ich dziećmi , takie małe słodkie Boże cudeńka ;) oczywiście bywają i nieznośne ale da się wytrzymać, choć jak już zaczynają rozmawiać to jest ciekawie i czasem śmiesznie lubię czasem posłuchać jak mi siostrzeniec lub siostrzenica opowiada co u nich i tak dalej ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo lubie.

I pierwsze slysze alby dzieciom do 4 lat trzeba bylo pozwalac na wszystko...Wrecz przeciwnie-na wiele trzeba im nie pozwalac, w przeciwnym wypadku jako 5 czy 8 latki, beda nie do wytrzymania...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przez większą część życia (tą,w ktorej nie marzylam o aktorstwie) bylam przekonana,że zostanę neonatologiem.Najbardziej lubię niemowlęta.

Są takie...prawdziwe :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
dzieciom do 4 lat trzeba bylo pozwalac na wszystko
Mojemu siostrzeńcowi jego rodzice na wszystko pozwalają. Jak coś zniszczy to nic nie mówią tylko takie Yyy! coś ty zrobił i tyle. Mojej matce ten bachor zniszczył kilka sreber.

Jak chce on słodycze to mu to kupują i nawet jak jest to bardzo nie zdrowe np. pepsi to tym się żywi bo mięska to nie zje a jadły tylko jakieś słodkie śmieci.

Inteligencji to mu chyba zabranie bo gdzieś czytałem, że jak dzieciak się żywi notorycznie słodyczami a szczególnie cipsami(otępiający akrylamid)to będzie się gorzej uczyć.

I do tego jest agresywny bo bije swoich rodziców o byle głupotę. Jest też nauczony do wyłudzania pieniędzy od dziadków.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie cierpię. Niestety z dzieciakiem to nie jak z pająkiem czy z skorpionem. Jak Ci się znudzi to nie możesz w kiblu spłukać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pluto, ale to ze oni tak postepuja z siostrzencem, nie znaczy, ze to jakis standard...

 

Coz wiadomo, ze sa rodzice ulegli i poblazajacy, ale istnieja tez Ci bardziej ostrzy i konsekwentni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ci
Nie pisze się ci wielką literą w ten sposób.

 

Ci wielką literą się pisze kiedy do kogoś się zwracasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ci
Nie pisze się ci wielką literą w ten sposób.

 

Ci wielką literą się pisze kiedy do kogoś się zwracasz.

 

Ojejjj nie wiedzialam!!! Dzieki za uswiadomienie!!! :mrgreen:

A powaznie to pomylka chaotycznego czlowieka jakim jestem... Mam nadzieje, ze jakos to przebolejesz... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jakoś przebolewam bo ostatnio panuje taka moda na pisanie ''Ci'' wielką literą gdzie się da.

 

[Dodane po edycji:]

 

Szkoda, że dzieci nie rodzą się jako 5,6 latki :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakoś przebolewam bo ostatnio panuje taka moda na pisanie ''Ci'' wielką literą gdzie się da.

 

[Dodane po edycji:]

 

Szkoda, że dzieci nie rodzą się jako 5,6 latki :lol:

 

Pierwsze widze... Mysle, ze to nie moda a przyzwyczajenie. Czlowiek, zwykle wzrokowiec, kojarzy slowo "Ci" z wielka litera i z przyzwyczajenia na szybko wciska capsa. Ale ciesze sie, ze przebolejesz, ja tez przeboleje,ze zaczynasz zdanie mala litera :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rany!!kocham dzieci w kazdym wieku;Wiadomo,ze maluszki rozrabiajà,ale takie ich prawo i trzeba umiejètnie do tego podejsc.Dzieciaczki w kazdym wieku potrzebujà duuuuuuuzo milosci,ciepla i uwagi. Pluto, nie mow o dziecku :bachor...moze siostrzeniec jest nadto rozpieszczony i tyle.Bardzo cièzko jest wyczuc kiedy za bardzo rozpieszczamy a kiedy stosujemy tzw."zimny chow". :smile:

Swojà drogà bardzo fajny temat!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wovacuum całkowicie podzielam Twoje zdanie :105: Szczerze mówiąc wolę spędzać czas z dziećmi niż z dorosłymi - co też często robię podczas jakichkolwiek spotkań, zamiast rozmawiać z dorosłymi ja się bawię z dziećmi - jakoś bliżej mi do nich niż do ich rodziców, wg moich rodziców sama mam mentalność dziecka, więc ciągnie swój do swego :pirate:

 

A co do Twojego siostrzeńca Pluto, to nie powinieneś być zły na dziecko tylko na jego rodziców, że go nie wychowują tylko rozpuszczają :( Szkoda mi tego chłopca, bo będzie miał przez to problemy - choćby w przedszkolu, bo trudno mu będzie zgrać się z grupą, gdy będzie przejawiał takie zachowanie :(

 

Wytargałabym tych rodziców za uszy i wytłumaczyła jak krzywdzą swoje dziecko - pewnie robią to dla świętego spokoju, bo przerosła ich rola jaką powinni brać w udziale wychowania własnego dziecka. Smutne to :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Prusak, no tak..ale gorzej by bylo,gdyby dzieciaczka zamykali w pokoju samego kiedy placze,albo na noc gasili mu lampkè w pokoju,kiedy maluszek mowi,ze siè boi ciemnosci.Malo to takich rodzicow??trudno jest wszystko wyposrodkowac..rodzice od siostrzenca Pluta,tak jak powiedzialas,sà zanadto przejèci swojà rolà.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jestem ciekaw czego na rozpieszczone dziecko nie można mówić bachor a za 6930 dni albo już i wcześniej można bez karnie nazywać gnojem niewychowanym i wolno stosować inne epitety. :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pluto, kurde!!no gnojem tez nie wolno nazywac!!ja nigdy tak nie nazwalam swojej corki...ani bachorem ani gnojem.To bardzo,bardzo smutne,ze tak rodzice mowià na swoje pociechy. :(Pluto, na Ciebie tak mowiono czy cos w ten desen? :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie.

 

Ale wkurza mnie taka poprawność, że na dziecko nic złego nic nie można powiedzieć bo niewinne a na większe dziecko czy już na dorosłego można gadać co się chce - oni też są nie winni. I wiele osób tak robi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wovacuum moim zdaniem, oba przykłady są złym wychowaniem, ale to o czym piszesz jest zdecydowanie gorsze :( U mnie w domu dla przykładu panowała zasada: "można bić wszędzie tylko nie po twarzy i po nerkach", więc wiem jak to jest :-| W takiej sytuacji wolałabym być rozpieszczana, choć to byłoby po prostu mniejsze zło...

 

niemądry kojarzę ten występ - nadal twierdzę, że Carlin jest zbyt intensywny i skrajny w swoich ocenach, choć często się uśmiecham, gdy go słucham, ale też się go trochę boję ;) A moja sąsiadeczka mówi na Ciebie Krecik, bo siedzi mi właśnie na kolanach i pyta się, kto jest Krecikiem :mrgreen:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
"the poor little fuck who can barely locate his dick".
Przetłumacz mi to zdanie bo w google translate jakieś śmiesznoty wychodzą. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pluto, pewnie ,ze mozna cos powiedziec..ale po od razu wyzywac??"bachor"-to okreslenie ublizajàce dziecku,tak samo "gnoj" czy cokolwiek inego jesli powiemy to straszemu,mlodziezy czy doroslemu.Ale rozumiem Ciebie-Ty nie lubisz malych dzieci,wkurzajà Ciè..ja kocham i mam odmienne zdanie,wièc wcale nie chodzi tu o poprawnosc,tylko o wymianè poglàdow.Tak jak pisalam wczesniej-sztukà jest to wszystko wyposrodkowac jesli chodzi o wychowanie dziecka,jednakze to wcale nie jest latwe..oj nie. :D

 

[Dodane po edycji:]

 

Prusak, bardzo mi przykro i to jest tak smutne,ze kurde plakac siè chce..gdybym mogla,to zaadoptowalabym wszystkie niesszczèsliwe dzieci....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w przyszłości chciałabym stworzyć rodzinę zastępczą, ale tylko wtedy gdy będę czuła, że stać mnie na tak ważne zobowiązanie, bo nie chciałabym jeszcze bardziej skrzywdzić dzieci :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Prusak, trzymam kciuki za Twoj pomysl!! :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakoś przebolewam bo ostatnio panuje taka moda na pisanie ''Ci'' wielką literą gdzie się da.

 

Pisząc "ci" z dużej litery wyrażasz szacunek do osoby z którą piszesz i to nie jest żadna moda tylko zwykłe dobre wychowanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×