Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kuba87

Czy terapia rodzinna ma sens?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Nie chce póki co opisywać całej mojej sytuacji. Mój psycholog stwierdził że nie ma sensu zaczynac pracy nademną samym czyli terapii indywidualnej jeżeli problem jest w sytuacji w domu. Mam jedno pytanie. Czy jest sens iść na terapie rodzinną z toksyczną matką? Boje się że będzie jeszcze gorzej niż jest ona nic nie zmieni a wszystko będzie pod szyldem terapi rodzinnej. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojego doświadczenia, niewiele to daje, tym bardziej, jeżeli wcześniej nie było sesji indywidualnych, to każda ze stron liczy na to, że to ta druga się zmieni pod wpływem tej terapii. Moim zdaniem terapia taka ma sens po terapii indywidualnej, czyli po złapaniu jako takiego kontaktu ze sobą samym, ze swoimi wzorcami...

Zmieniając siebie, zmieniamy także naszą rzeczywistość, poprzez zmianę naszej energii i spokojniejszy umysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak twoja mama zapatruje się na terapię ?

 

Każda terapia ma sens jeśli chce się nad sobą pracować .

Ze swojego doświadczenia wiem że najlepiej odcinać sie od toksycznych ludzi ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TAO

Trudna sytuacja trwa już bardzo długo. Wcześniejsze próby kończyły się tym że niby słuchała zaleceń ale swoje robiła. To już nie jest tak że ja mam wrażenie, teraz ja już wiem że ona nie chce żeby było normalnie tylko chce mnie pogrążyć a sama wyjść na ofiarę. Niby wcześniej była sugerowna terapia rodzinna ale jako dodatek do mojej a teraz wygląda na to że problem może nie tkwić we mnie.

 

Lolita

Matka by poszła ale na zasadzie: zobaczysz że psycholog stanie po mojej stronie. Ona ma to w leju jej było i jest dobrze. Potem i tak rozgada na około jak wyglądała ta terapia i wyjdę na frajera. Znam ją i wiele już widziałem. Odciąć się nie mogę. Co mam zrobić jak psycholog chyba nie widzi innego wyjścia jak tylko spotkać się z matką? No i jeszcze w innym ośrodku.

 

Ja mam duży problem ze sobą i wiem o tym. Dużo się namieszało w tym wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No zara, zara....

Cuś Pan tu kombinujesz... nie piszesz wielu rzeczy, czytać trzeba miedzy wierszami... o co tu chodzi?

Raz matka raz Ty..? Jeśli masz problem ze sobą, to samo się namieszało???

Proponuję przeczytaj jeszcze raz od początku co piszesz tutaj i się nie czaj jak mój kot, kiedy chce mi narobić do buta... OKI? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie Tao mnie zdziwiło to że psycholog odmówił terapii indywidulalnej ?

wydaje mi się że tak nie powinno być .

 

 

TAO

Trudna sytuacja trwa już bardzo długo. Wcześniejsze próby kończyły się tym że niby słuchała zaleceń ale swoje robiła.

 

Kuba jesteście już po terapii rodzinnej ? Czy tylko twoja mam była ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psycholog powiedział że z tego co widzi wynika ze problem jest w rodzinie. Mówiłem mu że sobie nie widzę takiej terapi rodzinnej ale z drugiej strony też powieidzałem że trudno będzie coś zmienić jeżeli w domu jest jak jest. I tyle. "proszę tu ma pan adres, do widzenia". Nie kombinuje. Nie będę tu na forum wszystkiego opisywał, chciałem tylko podkreślić że problem jest dosyć poważny. Nie byliśmy na terapi rodzinnej ale mieliśmy jedno wspólne spotkanie z psychologiem i psychiatrą. Może złe pytanie zadałem na początku. Chciałbym wiedzieć jak to wygląda? Jak nic się nie zmieni to po co iść?

Dzięki za odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I ciężko komuś coś doradzić jeśli nie wiem się nic o danym problemie. Nie naprawisz samochodu jeśli nie wiesz co mu jest .;)

 

Jedno spotkanie na pewno nie wystarczy żeby twoja mam zrozumiała swoje błędy . Terapia to nie jest jedno, czy trzy spotkanka. Czasami terapia trwa latami. Jeśli zdecydujesz się na terapię rodzinną na pewno nie będzie łatwo bo nigdy nie wiadomo czy uda się to zmienić. Uważam jednak że warto spróbować, być możesz dowiesz się czegoś o mamie czego nie wiedziałeś , być może dzięki terapi będziesz umiał zrozumieć ją , jej postępowanie. Nie próbując nic nie zmienisz, a próbując możesz zmienić wszystko,zwłaszcza twój punkt widzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto pójść na konsultację, może się okazać, że mama dostanie propozycję terapii indywidualnej.

Jednak w tym kraju nikogo do takiej terapii nie można zmusić. Dla mnie to jasne, w świetle tego co piszesz, możesz zmieniać tylko siebie. Zmieniając swój umysł zmieniasz swoją rzeczywistość.

 

I jeszcze jedno... trudno Ci doradzać tak jak pisze Lolita, kiedy nie wiadomo na czym problem polega. Zrzucasz na matkę odpowiedzialność za sytuację... ale gdzie Ty w tym jesteś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chce zrzucać na matkę wszystkiego. Problem w tym że to daleko już zaszło. Ja jestem ten debil a ona ta święta. Ani troche jej nie ufam no ale chyba rzeczywiście nie ma innego wyjścia. Jeszcze mogę się zapytać tego terapeuty czy napewno nie ma innej opcji.

 

Dzięki za odpowiedzi. pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×