Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć Wam ! ;*


~Maja

Rekomendowane odpowiedzi

Baardzo długo zastanawiałam się nad tym tematem, czy go w ogóle pisać, po co, dlaczego, jak... Bałam się jeszcze tego, że nikt tego nie skomentuje, a co gorsza nie zrozumie, ale mam wielką nadzieję, że jakoś się dogadamy. :)

 

Ogółem było mi bardzo głupio, że nie przywitałam się od razu, gdy tylko zarejestrowałam się na tym forum. Ogarniały mnie wątpliwości, bo wiadomo jak to jest... W końcu chciałam się "oswoić", a mogłabym Wam się nie spodobać :roll: , mogłoby mi się znudzić to forum... (co to, to NIGDY!) No i nie będe dawała sobie już żadnej przerwy. To był mój błąd :lol: nie pisałam na forum przez tydzień, a miałam jakieś dziwnie wyrzuty sumienia, że nic nie piszę. A to naprawdę mi pomaga... Ogólnie nie sądzę, bym porzuciła to forum. Prędzej Wy mnie wyrzucicie. :roll:

 

Co do mojego stylu pisania, to ... Najpierw piszę, potem czasem żałuję. :roll: A tym bardziej żałuję, że się cały czas obwiniam.

 

A tak bardziej o mnie? Moje pierwsze posty dużo mówiły, ale aktualnie jest trochę inaczej, niż opisywałam.

Jestem 100 % neurotyczką, obwiniam się za byle co no i myślę, że wszyscy są przeciwko mnie. :( Po prostu że nikt nie życzy mi dobrze... Nawet teraz :( Tzn. staram się Wam zaufać, przychodzi mi to łatwiej przez internet, ale ogólnie w prawie każdej wiad. doszukuję się jakiejś ironii skierowanej do mnie. ALE NIE MÓWIĘ, ŻE NIE MACIE NIC DO MNIE PISAĆ :!:

Po prostu chciałam zmienić tok myślenia. Otworzyć się, żyć, cieszyć się...

 

A teraz jedynie skupiam się na negatywach. Nie chcę się jakoś dowartościowywać, nie ukrywam, że jestem beznadziejna i że moje zdania są równie beznadziejne.

 

i ta cała fobia społeczna, lęki. Nerwica.

 

Nie wiem co piszę, ale i tak nie ukrywam faktu, że mam tego wszystkiego serdecznie DOSYĆ . Odbierzcie ten temat, jak chcecie, ale ja pragnęłabym odebrać (w innym stylu) sobie co innego.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Baardzo długo zastanawiałam się nad tym tematem, czy go w ogóle pisać, po co, dlaczego, jak... Bałam się jeszcze tego, że nikt tego nie skomentuje, a co gorsza nie zrozumie, ale mam wielką nadzieję, że jakoś się dogadamy. :)

 

Ogółem było mi bardzo głupio, że nie przywitałam się od razu, gdy tylko zarejestrowałam się na tym forum. Ogarniały mnie wątpliwości, bo wiadomo jak to jest... W końcu chciałam się "oswoić", a mogłabym Wam się nie spodobać :roll: , mogłoby mi się znudzić to forum... (co to, to NIGDY!) No i nie będe dawała sobie już żadnej przerwy. To był mój błąd :lol: nie pisałam na forum przez tydzień, a miałam jakieś dziwnie wyrzuty sumienia, że nic nie piszę. A to naprawdę mi pomaga... Ogólnie nie sądzę, bym porzuciła to forum. Prędzej Wy mnie wyrzucicie. :roll:

 

Co do mojego stylu pisania, to ... Najpierw piszę, potem czasem żałuję. :roll: A tym bardziej żałuję, że się cały czas obwiniam.

 

A tak bardziej o mnie? Moje pierwsze posty dużo mówiły, ale aktualnie jest trochę inaczej, niż opisywałam.

Jestem 100 % neurotyczką, obwiniam się za byle co no i myślę, że wszyscy są przeciwko mnie. :( Po prostu że nikt nie życzy mi dobrze... Nawet teraz :( Tzn. staram się Wam zaufać, przychodzi mi to łatwiej przez internet, ale ogólnie w prawie każdej wiad. doszukuję się jakiejś ironii skierowanej do mnie. ALE NIE MÓWIĘ, ŻE NIE MACIE NIC DO MNIE PISAĆ :!:

Po prostu chciałam zmienić tok myślenia. Otworzyć się, żyć, cieszyć się...

 

A teraz jedynie skupiam się na negatywach. Nie chcę się jakoś dowartościowywać, nie ukrywam, że jestem beznadziejna i że moje zdania są równie beznadziejne.

 

i ta cała fobia społeczna, lęki. Nerwica.

 

Nie wiem co piszę, ale i tak nie ukrywam faktu, że mam tego wszystkiego serdecznie DOSYĆ . Odbierzcie ten temat, jak chcecie, ale ja pragnęłabym odebrać (w innym stylu) sobie co innego.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Maja, witam na forum. :)

Cieszę się, że w końcu odważyłaś się napisać i tu.

Ogólnie nie sądzę, bym porzuciła to forum.

Z tym jest różnie, jeszcze rok temu było tutaj wiele osób, które mówiły podobne rzeczy, teraz ich tu nie ma.

Czasami życie płata nam różne figle, i czy to sami dochodzimy do wniosku, że już pora odejść, czy to jesteśmy do tego zmuszeni (praca, itp.).

Cieszę się jednak, że jesteś z nami związana, to napewno przekłada się na relacje między Tobą a innymi użytkownikami.

 

Czuj się u nas dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Maja, witam na forum. :)

Cieszę się, że w końcu odważyłaś się napisać i tu.

Ogólnie nie sądzę, bym porzuciła to forum.

Z tym jest różnie, jeszcze rok temu było tutaj wiele osób, które mówiły podobne rzeczy, teraz ich tu nie ma.

Czasami życie płata nam różne figle, i czy to sami dochodzimy do wniosku, że już pora odejść, czy to jesteśmy do tego zmuszeni (praca, itp.).

Cieszę się jednak, że jesteś z nami związana, to napewno przekłada się na relacje między Tobą a innymi użytkownikami.

 

Czuj się u nas dobrze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Maju

Tak długo jak trafiam na forum na Twoje posty, tak coraz bardziej przekonuję się, że nie możliwym jest Ciebie nie lubić. Mi najbardziej w Twoich wypowiedziach podoba się ten swobodny ciąg myślowy i szczerość Twoich własnych komentarzy dotyczących siebie, np. to:

mogłoby mi się znudzić to forum... (co to, to NIGDY!)

Albo tekst z sygnaturki:

A ja jestem taka maniakalna! Bo ludzie, kocham Was z całego serca a potem nienawidzę :D

Dobrze, że na tym forum znajdujesz pomoc, której potrzebujesz. O to przeciez chodzi.

Nie masz powodów do martwienia się, że ktoś Cię stąd wyrzuci, bo jak napisałem nie da się Ciebie nie lubić. Jak możnaby nie lubić kogoś z takim dyskretnym, tajemniczym i miłym uśmiechem na twarzy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Maju

Tak długo jak trafiam na forum na Twoje posty, tak coraz bardziej przekonuję się, że nie możliwym jest Ciebie nie lubić. Mi najbardziej w Twoich wypowiedziach podoba się ten swobodny ciąg myślowy i szczerość Twoich własnych komentarzy dotyczących siebie, np. to:

mogłoby mi się znudzić to forum... (co to, to NIGDY!)

Albo tekst z sygnaturki:

A ja jestem taka maniakalna! Bo ludzie, kocham Was z całego serca a potem nienawidzę :D

Dobrze, że na tym forum znajdujesz pomoc, której potrzebujesz. O to przeciez chodzi.

Nie masz powodów do martwienia się, że ktoś Cię stąd wyrzuci, bo jak napisałem nie da się Ciebie nie lubić. Jak możnaby nie lubić kogoś z takim dyskretnym, tajemniczym i miłym uśmiechem na twarzy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maju witaj milo :P

"Widziałyśmy"sie już w "ludzie z forum",ale miło mi powitac Ciebie tutaj :smile:

Maju,pisz tutaj na forum to co myślisz...co czujesz,i proszę-nie żałuj,nie obwiniaj się-przecież po to jest to forum aby dzielic się swoim "doświadczeniem ",swobodnie wyrażac swoje zdanie(oczywiście nie obrażając przy tym nikogo) :?

 

Maju ,ja od kiedy zarejstrowałam się na forum pomyślałam-"znudzi mi się",ale skąd....jestem "chora"jak tutaj nie zajrzę(chocby poczytac),to forum bardzo mi pomaga,wiem że nie jestem sama,ostatnio moja psychiatra powiedziała-"jeśli pomaga-nie żałowac sobie". :P

 

Mam nadzieję,że z Tobą będzie podobnie i wierzę w to że razem WYGRAMY :!:

 

Pozdrawiam.gusia

 

[ Dodano: Sro Paź 11, 2006 9:18 am ]

hmm,przeczytałam to co napisałam,i widzisz..?Chciałam to inaczej ując wszystko....ale jest tak-i nie będę zmieniac,także Maja pisz,pisz,pisz-to co czujesz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maju witaj milo :P

"Widziałyśmy"sie już w "ludzie z forum",ale miło mi powitac Ciebie tutaj :smile:

Maju,pisz tutaj na forum to co myślisz...co czujesz,i proszę-nie żałuj,nie obwiniaj się-przecież po to jest to forum aby dzielic się swoim "doświadczeniem ",swobodnie wyrażac swoje zdanie(oczywiście nie obrażając przy tym nikogo) :?

 

Maju ,ja od kiedy zarejstrowałam się na forum pomyślałam-"znudzi mi się",ale skąd....jestem "chora"jak tutaj nie zajrzę(chocby poczytac),to forum bardzo mi pomaga,wiem że nie jestem sama,ostatnio moja psychiatra powiedziała-"jeśli pomaga-nie żałowac sobie". :P

 

Mam nadzieję,że z Tobą będzie podobnie i wierzę w to że razem WYGRAMY :!:

 

Pozdrawiam.gusia

 

[ Dodano: Sro Paź 11, 2006 9:18 am ]

hmm,przeczytałam to co napisałam,i widzisz..?Chciałam to inaczej ując wszystko....ale jest tak-i nie będę zmieniac,także Maja pisz,pisz,pisz-to co czujesz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wam za b. miłe przyjęcie :*. Od razu wiedziałam, że warto tu zostać. Pomagać, wspierać, być wspieraną. Np. już Wasze odpowiedzi dużo mi dały. :*

Z tym jest różnie, jeszcze rok temu było tutaj wiele osób, które mówiły podobne rzeczy, teraz ich tu nie ma.

Uroczyście oznajmiam (:)... ), że z własnej woli nie dołączę do tych osób, które sobie od tak, odeszły. Tak szybko się mnie nie pozbędziecie. :twisted:

Czasami życie płata nam różne figle, i czy to sami dochodzimy do wniosku, że już pora odejść, czy to jesteśmy do tego zmuszeni (praca, itp.).

< Rzeczywiście mogłoby się tak zdarzyć, że odeszłabym z forum z przyczyn losowych. Ale one musiałyby być naprawdę poważniejsze.

Akurat pomyślałam o takiej najpoważniejszej, od której nie ma odwrotu, ale wierzę, że ona nie nastąpi. Raczej. >

 

Albo tekst z sygnaturki:

~Maja napisał/a:

A ja jestem taka maniakalna! Bo ludzie, kocham Was z całego serca a potem nienawidzę :D

Dzięki! Tak szczerze, napisałam to spontanicznie a potem zastanawiałam się, jak to odbierzecie. I God's Top 10 , dziekuję, że to szczególnie doceniłeś :)

 

Nie masz powodów do martwienia się, że ktoś Cię stąd wyrzuci, bo jak napisałem nie da się Ciebie nie lubić. Jak możnaby nie lubić kogoś z takim dyskretnym, tajemniczym i miłym uśmiechem na twarzy ?

Miło mi się zrobiło... ;) Dziękuję.

 

swobodnie wyrażac swoje zdanie(oczywiście nie obrażając przy tym nikogo)

Gusia! Od razu mówię, że ja naprawdę nie potrafiłabym i nie chciałabym nikogo obrazić! :D

 

Maju ,ja od kiedy zarejstrowałam się na forum pomyślałam-"znudzi mi się",ale skąd....jestem "chora"jak tutaj nie zajrzę(chocby poczytac),to forum bardzo mi pomaga,wiem że nie jestem sama,

Dokładnie, ja też tak mam. :) I czuję się, jakbyśmy się wszyscy rozumieli najlepiej na swiecie! ;) , bo przecież borykamy się z podobnymi problemami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wam za b. miłe przyjęcie :*. Od razu wiedziałam, że warto tu zostać. Pomagać, wspierać, być wspieraną. Np. już Wasze odpowiedzi dużo mi dały. :*

Z tym jest różnie, jeszcze rok temu było tutaj wiele osób, które mówiły podobne rzeczy, teraz ich tu nie ma.

Uroczyście oznajmiam (:)... ), że z własnej woli nie dołączę do tych osób, które sobie od tak, odeszły. Tak szybko się mnie nie pozbędziecie. :twisted:

Czasami życie płata nam różne figle, i czy to sami dochodzimy do wniosku, że już pora odejść, czy to jesteśmy do tego zmuszeni (praca, itp.).

< Rzeczywiście mogłoby się tak zdarzyć, że odeszłabym z forum z przyczyn losowych. Ale one musiałyby być naprawdę poważniejsze.

Akurat pomyślałam o takiej najpoważniejszej, od której nie ma odwrotu, ale wierzę, że ona nie nastąpi. Raczej. >

 

Albo tekst z sygnaturki:

~Maja napisał/a:

A ja jestem taka maniakalna! Bo ludzie, kocham Was z całego serca a potem nienawidzę :D

Dzięki! Tak szczerze, napisałam to spontanicznie a potem zastanawiałam się, jak to odbierzecie. I God's Top 10 , dziekuję, że to szczególnie doceniłeś :)

 

Nie masz powodów do martwienia się, że ktoś Cię stąd wyrzuci, bo jak napisałem nie da się Ciebie nie lubić. Jak możnaby nie lubić kogoś z takim dyskretnym, tajemniczym i miłym uśmiechem na twarzy ?

Miło mi się zrobiło... ;) Dziękuję.

 

swobodnie wyrażac swoje zdanie(oczywiście nie obrażając przy tym nikogo)

Gusia! Od razu mówię, że ja naprawdę nie potrafiłabym i nie chciałabym nikogo obrazić! :D

 

Maju ,ja od kiedy zarejstrowałam się na forum pomyślałam-"znudzi mi się",ale skąd....jestem "chora"jak tutaj nie zajrzę(chocby poczytac),to forum bardzo mi pomaga,wiem że nie jestem sama,

Dokładnie, ja też tak mam. :) I czuję się, jakbyśmy się wszyscy rozumieli najlepiej na swiecie! ;) , bo przecież borykamy się z podobnymi problemami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maju,ja tak wcale nie uważam,nie chciałam abyś odebrała to jako aluzję do Ciebie ;)

Jesteś miła osobą i wiem że nie zrobiłabyś tego,a ja poprostu tak tylko dodałam :P

Tak Maju ,to racja-tutaj ludzie rozumieją się doskonale..

Mam nadzieję że z Nami zostaniesz :smile:

Pozdrawiam.gusia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maju,ja tak wcale nie uważam,nie chciałam abyś odebrała to jako aluzję do Ciebie ;)

Jesteś miła osobą i wiem że nie zrobiłabyś tego,a ja poprostu tak tylko dodałam :P

Tak Maju ,to racja-tutaj ludzie rozumieją się doskonale..

Mam nadzieję że z Nami zostaniesz :smile:

Pozdrawiam.gusia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, Gusiu ! Dziękuję Ci ... :*

 

Mam nadzieję że z Nami zostaniesz :smile:

Zostanę! :D Naprawdę bardzo się cieszę, że znalazłam to forum. Teraz to naprawdę nie wiem, co bym bez Was zrobiła... (mam tendencje do wyolbrzymiania :lol: Ale tamto to prawda, i tylko, tylko prawda! Zresztą jak wszystkie moje wypowiedzi, bo się pilnuję :roll: . )

Pozdrawiam :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, Gusiu ! Dziękuję Ci ... :*

 

Mam nadzieję że z Nami zostaniesz :smile:

Zostanę! :D Naprawdę bardzo się cieszę, że znalazłam to forum. Teraz to naprawdę nie wiem, co bym bez Was zrobiła... (mam tendencje do wyolbrzymiania :lol: Ale tamto to prawda, i tylko, tylko prawda! Zresztą jak wszystkie moje wypowiedzi, bo się pilnuję :roll: . )

Pozdrawiam :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, za powitanie i za to, że nie zanudziliscie się, o ile przeczytaliście wszystko ;*

życzę Ci żebyś kiedyś odeszła z tego forum zapominając zupełnie o tej chorobie..

Dziękuję... Albo i nie, aby nie zapeszać :). Ale ogólnie przemyślałam sobie kilka spraw i moze to zabrzmi dramatycznie, ale nawet gdy skończę chorować ( o ile to nastąpi ) to i tak chciałabym pomagać innym i dzielić się swoimi przeżyciami. :) Chociaż mam nadzieję, że nie będą aż takie traumatyczne....

A czemu chciałabym tu zostać na max. długo? Bo wyobrażam sobie że pewnego dnia CAŁKOWICIE komuś pomogę. Bezinteresownie, aby po prostu pomóc. Nie jedną, długą, monotonną jak w tej chwili :mrgreen: wiadomością - lecz wysłuchiwaniem, opiekowaniem się. Chcę zostać, gdy inni odejdą. Bo z mojego punktu widzenia wierzę, byśmy sobie nawzajem pomogli i pewnego dnia oznajmili, że to dzięki sobie nawzajem.

 

Nie wiem czemu, ale często przekładam kogoś szczęście nad swoim. Wiele osób zarzuciło mi, że jestem egocentryczką, ale ja i tak wiem swoje. :P

Zapytacie, po co ja to napisałam? Zapytajcie się mojej drugiej JA, która gdzieś tam siedzi w środku, za swoimi chorymi lękami i smutkami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, Witaj Maju

każdy człowiek nawet zdrowy boi się chyba troszkę chociaż bycia osądzanym przez innych wyolbrzymianie tego to właśnie choroba. Ja np wczoraj wychodząc z basenu "słyszałam" jak ktoś źle się o mnie wypowidada, ale po co miałby to robić (mam tak często) :(

Nie martw się wszystko się poukłada bo musi!!!

I nie waż nam się tutaj wątpić w szczerość wypowiedzi szczególnie tych miłych i pozytywnych naszych forumowiczów. Jak ja pomyślę , że ktoś gdzies siedzi przed kompem i czuje się podobnie to mnie to już jest budujące bo razem da się więcej zrobić niż samemu.

A szukania akceptacji w innych zaprzestaniemy jak zaakceptujemy samych siebie, i wtedy to juz z górki.

Pa. Buzia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, kings :).

A szukania akceptacji w innych zaprzestaniemy jak zaakceptujemy samych siebie, i wtedy to juz z górki.

.. I mam nadzieję, że jak w końcu nie wydam się sama sobie taka beznadziejna - to że ludzie też na mnie inaczej spojrzą. ;P

 

A ja wątpię w KAŻDĄ miłą drobną uwagę, komentarz, ale dzięki forum spojrzałam już na to trochę inaczej.

Czasem gdy sama coś uważam za godne pochwały u kogoś innego i chcę szczerze napisać jakiś komplement to boję się, że ktoś uzna to za nieszczere i na opak to zrozumie :( .

Ps. Ale każde moje słowo jest w 100 % prawdziwe. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

przegladam różne fora i tylko na tym zetknęłam się z tak pzryjaznym nastawieniem ludzi i zaczęłam się nad tym zastanawiać, a może to jest troche tak jak w pzrysłowiowej niedoli, jesteśmy tu wszyscy dlatego że nam źle alo że było źle i wiemy co druga osoba czuje i czujemy to samo, to się jakos nazywa w psychologii nie pamiętam.

Ja wierzę w tą szczerość i dlatego jest to jedyne forum na którym zostałam dłużej niż 1 dzień. A Ty Maju czujesz się tu znakomicie z tego co widać i trzymaj tak dalej tzn. wierz. A wiara, w szerokim znaczeniu to jest to czego nam najbardziej brakuje. Pozdrwiam, acha i piękne zdjęcie :smile:

Pa buzia. To nic że jestem od Ciebie starsza dwa razy ;)

Też tu bywam czasami, pa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jesteśmy tu wszyscy dlatego że nam źle alo że było źle i wiemy co druga osoba czuje i czujemy to samo, to się jakos nazywa w psychologii nie pamiętam.

Myślę, że chodziło Ci o empatię? :D Albo o całkowite zrozumienie! ( W takim znaczeniu : wszyscy mamy ten sam problem... )

 

A Ty Maju czujesz się tu znakomicie z tego co widać i trzymaj tak dalej tzn. wierz.

Tobie też życzę tej wiary. I też zdecydowanie popieram to, że na tym forum jest pewnego rodzaju szczerość. Ale ta lepsza, bezinteresowna i wspaniała...

kings, mam nadzieję że nie pomyślisz o opuszczeniu forum i zostań z nami i nigdzie nie odchodź! Naprawdę Cię nie puszczę :twisted: !

A Ty Maju czujesz się tu znakomicie z tego co widać

Swój do swojego? :smile: chociaż ja nie uważam się za taką wspaniałą, jakimi Wy jesteście!

Dla mnie to też rodzaj stabilizacji... Wsparcia. Dziękuję, że jesteście. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

No właśnie empatia!!

My wszyscy jestesmy wspaniali tylko nie możemy w to uwierzyć a to jest klucz do rozwiązania tej zagadki ( :D hydrozagadka jak ktoś ogladał z kapitanem ASEM)

A to że nas dotyka choroba to przecież nie nasza wina!!!! My jesteśmy nadwrażliwi, był kiedyś gdzieś artykuł jak pomarańcza bez skórki, tacy właśnie jesteśmy, wierzymy w dobro świata a zderzamy się ze złem, którego nie mogąc pojąć albo nie godząc się na nie wpadamy w sidła choroby. Lekarz mi powiedział, że świata nie zbawie. Mogę tylko uratować siebie, ale pytanie za jaką cenę?

Ale mi się zebrało na wywody, koniec już ide spać,

PA i buziak dla wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Baardzo długo zastanawiałam się nad tym tematem, czy go w ogóle pisać, po co, dlaczego, jak... Bałam się jeszcze tego, że nikt tego nie skomentuje, a co gorsza nie zrozumie, ale mam wielką nadzieję, że jakoś się dogadamy. :)

 

Ogółem było mi bardzo głupio, że nie przywitałam się od razu, gdy tylko zarejestrowałam się na tym forum. Ogarniały mnie wątpliwości, bo wiadomo jak to jest... W końcu chciałam się "oswoić", a mogłabym Wam się nie spodobać :roll: , mogłoby mi się znudzić to forum... (co to, to NIGDY!) No i nie będe dawała sobie już żadnej przerwy. To był mój błąd :lol: nie pisałam na forum przez tydzień, a miałam jakieś dziwnie wyrzuty sumienia, że nic nie piszę. A to naprawdę mi pomaga... Ogólnie nie sądzę, bym porzuciła to forum. Prędzej Wy mnie wyrzucicie. :roll:

 

Co do mojego stylu pisania, to ... Najpierw piszę, potem czasem żałuję. :roll: A tym bardziej żałuję, że się cały czas obwiniam.

 

A tak bardziej o mnie? Moje pierwsze posty dużo mówiły, ale aktualnie jest trochę inaczej, niż opisywałam.

Jestem 100 % neurotyczką, obwiniam się za byle co no i myślę, że wszyscy są przeciwko mnie. :( Po prostu że nikt nie życzy mi dobrze... Nawet teraz :( Tzn. staram się Wam zaufać, przychodzi mi to łatwiej przez internet, ale ogólnie w prawie każdej wiad. doszukuję się jakiejś ironii skierowanej do mnie. ALE NIE MÓWIĘ, ŻE NIE MACIE NIC DO MNIE PISAĆ :!:

Po prostu chciałam zmienić tok myślenia. Otworzyć się, żyć, cieszyć się...

 

A teraz jedynie skupiam się na negatywach. Nie chcę się jakoś dowartościowywać, nie ukrywam, że jestem beznadziejna i że moje zdania są równie beznadziejne.

 

i ta cała fobia społeczna, lęki. Nerwica.

 

Nie wiem co piszę, ale i tak nie ukrywam faktu, że mam tego wszystkiego serdecznie DOSYĆ . Odbierzcie ten temat, jak chcecie, ale ja pragnęłabym odebrać (w innym stylu) sobie co innego.

Pozdrawiam.

 

 

Witaj ponownie, Maju. Dopiero dzisiaj dane mi było poznać Cię w temacie "Ludzie z Forum", dlatego tym bardziej miło mi jest powitać Cię tutaj, choć sam jestem nowy i dużo czasu minęło zanim napisałem swój post w dziale "Witam". C.D.N.

 

blablabla, bla bla..przerywamy nudnawe wiadomości aby nadać poniższy komunikat:

Warning! Uwaga!itd. - Poniższy post można uznać za conajmniej dziwny, jako, że jest on autorstwa pewnego mnie, który nieraz zapomina się i potrafi się produkować(czytać: nie spać dla dobrych celów) czasem nawet pół nocy i wydawać by się mogło filozofować(co wcale nie znaczy, że tak jest xD) tworząc podobne do następujących treści.

Tylko nie mówcie, że nie ostrzegałem ;) Kontynuujemy.

 

Ale nie mowa tu o mnie, Tylko o Tobie, o kimś, kto jak zdążyłem zauważyć zarówno Ja, jak i wielu innych forumowiczów, wyjątkowym z mojego punktu widzenia. Nie tyle uśmiechu, co smutku dopada mnie gdy widzę patrząc na Twoje zdjęcie, że taką sympatyczną i miłą Dziewczynę męczy jakakolwiek dolegliwość, lęk.. Takie są moje, wstępne odczucia po tym co przeczytałem, i choć już większość mądrych postów została napisana ;) to i tak chciałbym dorzucić coś od siebie, wiedząc nawet jak mało to dla Ciebie może znaczyć(i tak wiesz swoje :) ), musisz wiedzieć, że Ty też jesteś człowiekiem, i jak każdy masz prawo bez żadnego wahania i lęku napisać to, co czujesz, to co jest dla Ciebie ciężarem, który niesprawiedliwie ciąży na Tobie, a nie na kimś innym, kto powinien go nosić..Pisząc to, odnoszę dziwne, aczkolwiek miłe wrażenie, że problemy, które mam, są w jakiś sposób podobne do Twoich..to przykre, wyniszczające praktycznie całą radość z życia na tej planecie uczucie- ból, który ze względu na swoją intensywność nieraz przesłania nam granice zdrowego rozsądku(nie nie, Tylkow moim przypadku :cry: ale już za późno, nie cofnę tego co się stało, ważne, że Ty wciąż masz(na co mam wielka nadzieje) szansę cofnąc coś groźnie brzmiącego

ale ja pragnęłabym odebrać (w innym stylu) sobie co innego

i powrócić do normalnego życia.

 

Jak nazywa się ten ból? Byćmoże nerwica. Jakkolwiek jednak by się on nie nazywał, nie trać nadziei, nie porzucaj swoich dążeń, swych celów w życiu i nie zapominaj o tym, że nie jesteś sama..nie jesteś sama w całym tym świecie problemów i że istnieje wielu ludzi, którzy pomogą Ci tak chętnie, jak Ty jesteś w stanie pomóc innym..

 

 

..i powrócić do normalnego życia

 

I tego Ci mocno życzę. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×