Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Margaryna9

Narkotyki czy robić rezonans ?

Rekomendowane odpowiedzi

Czy opłaca się zrobić rezonans ? brałem przez 6 miesięcy... miałem robiony rezonans ale przed ćpaniem wyszedł okej... po ćpaniu miałem robiony tomograf i wyszedł okej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niewiele ci to wykaze, cokolwiek tam brałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co myslisz że narkotyki naprawde robią dosłownie wrzery w mózgu? 8)

 

[Dodane po edycji:]

 

ja robiłem rezonans magnetyczny na kolano a konkretnie na zerwane więzadło w kolanie, a narkotyki nie uszkadzają mechanicznie mózgu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Margaryna9, brałam dłużej miałam rezonans i tomografie w pakiecie w psychiatryku i NIC.

Znaczy mózg był.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie jak to jest z tymi narkotykami i mózgiem? Ktoś jest obeznany jak to działa? Ja mam zaburzenia pamięci,ale kiedy przestaje brać po paru dniach wszystko wraca do normy, z resztą dużo mi też dają omega 3, żeń szeń, yerba mate, biała herbata no i seronl. Wydaje mi się , że wszystko się regeneruje , a nasze nerwice, fobie , depresje które mogą być spowodowane braniem używek w ogromnej większości zaburzają nam poprawne myślenie. Możliwe że przy ekstremalnym ćpaniu jak i chlaniu zrywają się neurony ale chyba wszystko po pewnym czasie się odbudowuje? Chociaż ... są i tacy którym na stałe zaszkodziło...Nie wiem. Orientuje się ktoś w tym temacie, bo mi coś dzwoni, niby coś już łapie, ale chętnie przeczytam opinię osoby ,która więcej wie w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do twardych narkotyków to nie jestem tak optymistyczny, ale jeśli chodzi o marihuanę czy haszysz to wydaje mi się że nie na wszystkie osoby ona działa destrukcyjnie. Mam kolegę co paliłem z nim od 1 klasy technikum i dzisiaj jest normalnym człowiekiem, ma dobra pracę, jest mega kómatym kolesiem i dalej sobie popala. Jednak kontroluje to w jakiś sposób i nie sprawia wrażenia osoby uzależnionej, ani osoby mającej problemy psychiczne. A ja np już nie pale bo siada mi psycha, mam depresje doły, czynniki a motywacyjne, jednak nie wiem czy jest to spowodowane tylko braniem marihuany, bo wiem że głównym powodem są moje problemy z seksem i innymi sprawami i myślę że te problemy doprowadziły mnie do komplikacji psychicznych, a trawka mogła je tylko spotęgować. Chociaż jak paliłem to czułem się raczej dobrze, no chyba że jarałem 2 miesiąc z rzędu dzień w dzień to wtedy faza byłą naprawdę męcząca i marzyłem o trzeźwości.

Wiem natomiast ze grzyby, kwas, meskalina i inne halucynogeny mogą uszkodzić kopułę, wielu ludzi nie wróciło już po takich eksperymentach do normalności, zostali zawieszeni, że tak się wyrażę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

harpagan83, na moim przykładzie idąc po THC (w małych ilościach) LSD, extasy i fecie (w ilościach końskich) nie mam dziur w berecie. Nie wiem jak jest z innymi, ale ja naprawdę nieźle dawałam w dekiel, szczególnie fetą i podobno fizycznie wszystko gra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojarkowa widocznie jesteś osóbką której narkotyki nie przeszkadzały : ), ale znam ludzi co poryli sobie beret od dragów, zwłąszcza jeśli chodzi o rzeczy wykręcające mózg, jak grzyby, kwasy i inne psychodeliki. Amfetamina czy Koks tak nie oddziaływuje na mózg, jak np LSD są ludzie którym po kwasie zawiesił się film ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

harpagan83, taaa... ja też, po kwasie, mecie... Stopklatka, zwolnienie akcji do minimum i koniec bajki. Więc ćpają dalej póki mogą bo co im zostaje, i tak życie marnota.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Więc ćpają dalej póki mogą bo co im zostaje, i tak życie marnota.

 

 

chojarkowa ja cały czas chce wierzyć, że życie to nie marnota, choć nie jest usłąne różami, Jednak każdy jest kowalem własnego losu a przećpanie bądź przechlanie swojego życia i finalnie wylądowanie na dworcu bądź pod sklepem monopolowym z reklamówką żólówką nie jest niczym ekstra. Szkoda na to życia, Co nie znaczy że malą zmiana świadomości nie jest wskazana. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×