Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
commandor

Nadopiekuńczy rodzice

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

 

Mam 21 lat na karku i jestem poirytowany tym że moi rodzice

są nadopiekuńczy nie tylko wobec mnie ale i mojej siostry.

 

Moi rodzice są jedynakami.

Oboje mieli problem związany z tym,

że ich rodzice wyrażali małe

zainteresowanie nimi i ich potrzebami itd.

 

Zarówno tata jak i mama byli wychowywani przez babcie,

a w mniejszej mierze przez swoich rodziców którzy byli

albo zbyt zapracowani albo w ogóle nie wyrażali

zainteresowania swoimi dziećmi.

 

Teraz widzę, że całe nasze wychowanie jest odwróceniem o 180 stopni wszystkiego tego czego doświadczali oni.

 

W domu panuje bardzo luźna i otwarta atmosfera, nikt się przed nikim niczego nie krępuje mówić itd, z rodzicami można gadać praktycznie o wszystkim,

więzi między nami są bardzo silne, może to za sprawą tego że oprócz rodziców i 2 babć, żadna bliska rodzina praktycznie nie istnieje, więc

sobie to jakoś rekompensujemy.

 

 

Rodzice są przykładem typowych gigantów pracy. Oboje harują jak woły. Na pieniądze w ogóle nie narzekamy, wszystkiego jest w bród.

Tata ma lekki stosunek do pieniędzy ponieważ bardzo łatwo przychodzi mu ich zarabianie. Wychodzi też z założenia że dopóki są pieniądze to

trzeba je maksymalnie pakować w dzieci. Widać to za każdym razem kiedy proszę o pieniądze, ojciec daje mi zazwyczaj 2 albo 3 razy więcej niż

suma którą potrzebuję. Ojciec również nie stawia mi i siostrze wygórowanych warunków, wygląda to tak jakby nie chcieli nas zrazić do siebie.

 

Jestem zmęczony takim stanem rzeczy. Mam ciągłe poczucie że zawsze byłem i jestem trzymany pod kloszem. W gimnazjum było normalną sytuacją że mama

np dowoziła mi kebab w środku zajęć albo zawsze przywoziła mi coś czego zapomniałem wziąć z domu na zajęcia.

 

Mam ciągłe poczucie że jeśli ja czegoś nie zrobię to moi rodzice tak czy inaczej to za mnie załatwią. Oni są przyzwyczajeni do ciągłego

latania i załatwiania więc nie sprawia im to problemu a wręcz przyjemność.

 

Wygląda to tak jakby nasi rodzice ciągle chcieli nas ochraniać przed odpowiedzialnością i samodzielnością ciągle podświadomie dając nam sygnał że oni

potrafią zrobić coś lepiej, szybciej i sprawniej więc my nie musimy się tym kłopotać.

 

Nie wiem co zrobić z tą całą sytuacją, proszę o jakąś opinię albo radę jak się z tego wyrwać.

 

Dzięki wielkie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć commandor. Myślę, że to dobrze, że się nad tym zastanawiasz, że Ci z tym źle. Nie wiem co robisz, pracujesz, studiujesz? Może czas wyfrunąć z gniazda, co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobny problem, co autor tego wątku.

 

Mam 26 lat, bez pracy (szukam jej od lat ale bez efektu), po jednych studiach, z których w sumie nie jestem zadowolona (wybierałam sama ale źle trafiłam).

Głupio mi o tym pisać ale aż do szkoły średniej mama myła i czesała mi włosy... nie znosiłam tego ale nie potrafiłam się przeciwstawić.

Bardzo długo gotowała mi obiady, prasowała ubrania, czasem decydowała o tym co mam na siebie włożyć.

A ja z kolei - dobrze wychowana - nie miałam odwagi aby się temu przeciwstawić.

Nadal często się zdarza, że gdy przychodzą goście to mama za mnie mówi... czasami nie odzywam się z przyzwyczajenia a czasami nawet nie zdążę się odezwać.

Mieszkam z nimi codziennie, w sumie nie mam za bardzo z kim się spotykać, bo większość moich znajomych pozakładała własne rodziny a przynajmniej pracuje.

Jednym ze sposobów na oderwanie się są spacery do lasu. Od jakiegoś czasu zaczęłam również sama sobie gotować.

Zmieniłam nawet porę swojego obiadu, bo stwierdziłam, że dotychczasowa zupełnie mi nie pasuje. Dzięki temu naprawdę wiele się nauczyłam i polubiłam gotować.

Nie mam jeszcze odwagi, żeby gotować dla całej rodziny, zresztą moje potrawy nie wszystkim odpowiadają (w czym nie mam do nich pretensji - kwestia gustu).

Tymczasem moi rodzice uważają to za jakąś fanaberię, a mnie zastanawia co jest w tym dziwnego, że osoba w moim wieku chce sama gotować.

Rozumiałabym ich wyrzuty gdybym np. mieszkała w innym miejscu i tylko na weekend lub raz na jakiś czas przyjeżdżałabym na niedzielny obiad.

Ale jestem z nimi codzienne. Po prostu chcę mieć chwilę dla siebie (mam dużo czasu, bo mimo mojego wieku mama nadal w wielu czynnościach mnie wyręcza, co mnie wkurza).

 

Jak na razie widzę, że jedynym rozwiązaniem jest znaleźć pracę i wyniesienie się z tego domu. Tylko że mam z tym problemy i jak na razie widzę, że nie zmieni się to w ciągu najbliższych miesięcy.

 

Ostatnio z mamą na okrągło się kłócę o takie bzdety, że aż głupio... :roll: Co mam więc robić aby wszystko wróciło do normy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×