Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
hehe

Czego i jaka jest dawka śmiertelna ?

Rekomendowane odpowiedzi

Mam takie pytanie...ile i jakiego leku wziąść tyle, aby się zabić ?'

 

Najlepiej coś takiego co może kupić niepełnoletni bez recepty, poprostu pójść do apteki i kupić.

 

Najlepiej też jakby był jak najmocniejszy, żeby po wzięciu kilku tabletek przestało działać serce.

 

Myślałem o środkach przeciwbólowych i uspokajających, ale nie mam pojęcia jakie będą dobre.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zapytaj o to psychiatrę . Ja od siebie dodam ,że dwa kilo mielonej papryki powoduje halucynacje .

Jeśli chcesz porozmawiać pisz.Zabić się ,zdążysz zawsze.Wpierw wykorzystaj wszystkie możliwość ŻYCIA

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe,

 

To jakis ponury zart czy chcesz zwrocic na siebie uwage ?

 

 

Jezeli piszesz powaznie to najwyzszy czas isc do psychiatry...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, żart.

 

Nie będę szedł do psychiatry, bo po I to nie rozwiąze moich problemów, w po II wstydzę się...no i po III nie jestem niedorozwiniety.

 

Pomoże ktoś w końcu ? Za klika dni poczatek roku szkolenego....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hehe,

Napisz coś więcej o sobie .Przede wszystkim -po co Ci taka wiedza z zakresu farmakologii eksperymentalno-ekstremalnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe,

 

Skad wiesz, ze nie rozwiaze twoich problemow ? A coz to za wstyd ? Jestes chory to idziesz do lekarza, proste. Zadnej filozofii tu nie ma.

 

Moze pierwsze opisz swoje problemy ? Tu jestes anonimowy, wiec mozesz pisac wszystko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hehe,

Napisz coś więcej o sobie .Przede wszystkim -po co Ci taka wiedza z zakresu farmakologii eksperymentalno-ekstremalnej.

 

Tak z ciekawości pytam. Medycyna coraz bardziej mnie ciekawi...może nawet będę ją studiował.

 

Może ktoś coś sensownego napisać ?

 

W ogóle jakie trucizny są w tyl lekach, że przy dużej dawce można umrzeć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe,

 

Nikt przy zdrowych zmyslach nie poda ci takiej wiedzy, bo co chcesz siebie czy kogos otruc ?

 

Idz na farmacje to sie dowiesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hehe, Wiesz ,myślę ,że jeśli ktoś napisze .To będzie dowód na niedojrzałość.

Nie tylko Ty z ciekawości pytasz ,zaglądają tu ludzie zdesperowani .Dla których taka wiedz może skończyć się śmiercią .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no dobra...prawda jest taka, że nie chce mi się żyć i tyle. Głównie jest to spowodowane stosunkami moich rodziców do mnie. Wątpią we mnie, mówią, że nic w życiu nie osiągnę i takie tam. Widzą tylko moje wady, co bym nie zrobił to oni wymagają odemnie więcej i więcej....nie mogę już tak żyć. Mimo tego, że dostałem się do b.dobrej szkoły ponadgimnazjalnej twierdzą, że zostanę pijakiem bądź trafię do więzienia...oto cała prawda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe,

 

No to jezeli teraz napisales prawde...to pomoc tutaj moze tylko wizyta u dobrego psychoterapeuty oraz np terapia rodzinna, gdyz twoi rodzice jezeli tak czynia to robia ogromne bledy...

 

A probowales z nimi rozmawiac szczerze o tym ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie ma senu, bo i tak wiem, że by mnie olali.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
no dobra...prawda jest taka, że nie chce mi się żyć i tyle. Głównie jest to spowodowane stosunkami moich rodziców do mnie. Wątpią we mnie, mówią, że nic w życiu nie osiągnę i takie tam. Widzą tylko moje wady, co bym nie zrobił to oni wymagają odemnie więcej i więcej....nie mogę już tak żyć. Mimo tego, że dostałem się do b.dobrej szkoły ponadgimnazjalnej twierdzą, że zostanę pijakiem bądź trafię do więzienia...oto cała prawda.

 

Wiec pokarz im ( rodzicom) że się mylą .

Rozumiem ,z tego co piszesz ,ze rodzice uważają ,że masz złe towarzystwo i możesz się przez to stoczyć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już lepiej trafić do więzienia lub zostać pijakiem niż się zabić. Każdy popełnia błędy i ma do tego prawo ale samobójstwo to największy błąd, którego już nie naprawisz. Wiesz, że rodziców się nie wybiera. Najważniejsze żebyś sam był w porządku w stosunku do siebie. Nie żyjesz po to żeby zadowalać swoich rodziców. Porozmawiaj z kimś o tym co Cię boli. Masz jakiś przyjaciół? Może to być szkolny pedagog albo psycholog. Ci ludzie są po to żeby pomagać. Jest wiele opcji żeby było lepiej. Nawet jak teraz jest lipa nie jest powiedziane, że tak będzie zawsze a najprawdopodobniej będzie dobrze. Śmierć jest najgorszym rozwiązaniem z możliwych (chociaż może i najłatwiejszym).

 

Po za tym rodzice na pewno chcą dla Ciebie jak najlepiej tylko może komunikują Ci to w nieudolny sposób.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie ma senu, bo i tak wiem, że by mnie olali.

 

Po pierwsze musisz z nimi porozmawiac i przedstawic swoje argumenty.

 

Skoro idziesz do LO to znaczy, ze jestes praktycznie dorosly- przynajmniej fizycznie - wiec nie moga cie olac.

 

Musisz im powiedziec jak bardzo cie krzywdza takim niedowartosciowaniem itp itd.

 

Oraz powiedz im , ze potrzebujesz pomocy psychoterapuety- nawet sobie nie zdajesz sprawy jak dobra terapia zmienia czlowieka. Warto isc na psychoterapie...-to ci na bank pomoze..

 

 

Pedagog szkolny tez moze pomoc jak pisze Radek, rzeczywiscie warto isc pierwsze do pedagoga.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no dobra...prawda jest taka, że nie chce mi się żyć i tyle. Głównie jest to spowodowane stosunkami moich rodziców do mnie. Wątpią we mnie, mówią, że nic w życiu nie osiągnę i takie tam. Widzą tylko moje wady, co bym nie zrobił to oni wymagają odemnie więcej i więcej....nie mogę już tak żyć. Mimo tego, że dostałem się do b.dobrej szkoły ponadgimnazjalnej twierdzą, że zostanę pijakiem bądź trafię do więzienia...oto cała prawda.

 

Wiec pokarz im ( rodzicom) że się mylą .

Rozumiem ,z tego co piszesz ,ze rodzice uważają ,że masz złe towarzystwo i możesz się przez to stoczyć ?

 

No nie do końca o to chodzi.

 

Myślałem, żeby może wygrać jakiś konkurs informatyczny (uczę się programowania w C++, chociaż rodzice i tak mówili, że to mi się do niczego nie przyda, że szybko mi się znudzi i żeby lepiej się wziął za naukę szkolną, ale w tej idzie mi dobrze) i dopiero wtedy się zabić, może wtedy by zrozumieli jaki błąd popełnili nie doceniając mnie. Z drugiej strony za klika dni idę dopiero do 1 klasy technikum, więc trochę bym musiał poczekać, a musiałby się stać cud żeby tyle z nimi wytrzymał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hehe,

Przeczytaj co napisałeś młody człowieku .

Chcesz udowodnić wartość i zabić się ,żeby ukarać rodziców za zaniedbania ewentualnie despotyzm .

hehe, Kolego Ty ich aż tak bardzo kochasz? Tak bardzo chcesz ich miłości i zainteresowania ?

Wysil się i zdobądź to w inny spisów,w jakiś .Który pozwoli Ci się tym cieszyć .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha.

 

A gdzie mogę znaleść info o takich lekach/środkach ?

 

W google szukałem, ale same jakieś pierdoły znalazłem, żadnych szczegółow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a dlaczego chcesz to zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałem wcześnij.

 

Myślałem o paracetamolu. ale działa trochę za wolno:

 

"Przedawkowanie paracetamolu może zakończyć się zejściem śmiertelnym pacjenta. U osób dorosłych przyjęcie jednorazowej dawki ≥ 6 gramom prowadzi do lizy hepatocytów. Przyjmuje się, że jednorazowa dawka wywołująca lizę komórek wątroby u dzieci wynosi > 140–150 mg/kg masy ciała. Dawka 20–25 gramów jest uważana za śmiertelną[3]. Według innych autorów już około 200 mg/kg masy ciała (~15 gramów) jest uważane za śmiertelne[11].

 

Objawy przedawkowania nie pojawiają się natychmiast, lecz dopiero po upływie 24 godzin, a nawet 48 lub 72 godzin, ale proces nieodwracalnego niszczenia wątroby rozpoczyna się już w pierwszych godzinach po przedawkowaniu[47], dlatego zatrucie paracetamolem ma bardzo podstępny charakter."

 

Ty praktycznie jedyny środek który znam, a trudno szukać czegoś czego się nie zna. Jaki jeszcze śrdoek mogę spróbować ? Tak żeby zadziałał od 1h do max. 8h...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Pisałem wcześnij.

ale napisałeś bardzo mało i bez konkretnych powodów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A gybym napisał więcej to pomogło by mi to ze znalezieniem odpowiednich środków ? Chyba jednak nie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mogło by pomóc w inny sposób . Może ktoś przekonał by Cie .Że masz inne wyjścia . Kto wie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

eee tam. Nie ma sensu dalej żyć...nie chce mi się i tyle.

 

Nie pisałem tutaj, aby dostać jakąś pomoc psychologiczną, tylko aby się dowiedzieć jakich leków/środków użyć, bo nie mam o tym pojęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hehe,

 

skoncz z tym gadaniem.

 

zejsc z tego swiata bedziesz mogl zawsze.

 

pierwsze lepiej sprobowac terapii czy leczenia.

 

masz ogromna szanse, ze ci sie "zachce" zyc przy odpowiedniej kuracji...

 

jak to ma byc krok zemsty na rodzicach to lepiej juz z nimi pogadac, nawet mozesz im powiedziec o swoich myslach.

 

z jednego sobie musisz zdawac sprawe - samobojcze checi sa rzecza gleboko NIEnormalna. Na tym forum sa ciezko chorzy ludzie, ktorzy pomimo chorob walcza o kazdy dzien zycia, a ty wchodzisz tu i piszesz, ze chcesz sie targnac bo rodzice cos tam, no litosci czlowieku, jak chciales zwrocic na siebie uwage to juz ci sie udalo, jestes w centrum uwagi, a teraz czas isc isc do psychologa i to szybko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×