Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
blackk666

Poważny problem. Prosze o pomoc!

Rekomendowane odpowiedzi

Zaczyna sie od dzieciństwa:

1.od kiedy pamiętam były kłótnie rodziców a matka mówiła że idzie na tory skończyć ze sobą. ojciec nie dawał rady szedł na autostrade mało co go tir nie przejechał.

2.Mój dziadek był alkoholikiem. Po piciu przychodził do domu i dobijał sie siekierą. Nie raz przychodził zdenerowany mówiąc że jakieś ludziki wychodzą z kontaktu. Oczywiście był w szpitalu psychiatrycznym ale to mu nic nie dało. Najgorsze było to że lubiłam spędzać z nim czas jak nie był podpity. rzadko to sie zdarzało ale sie zdarzało.

3. Moja matka zawsze wpadała w histerie gdy byłam mała. potrafiła uderzyć mnie w twarz a ja biegłam do łóżeka kryjąc sie pod wielką kołdrą uspokajałam sie udając że śpie.

4.w 3 kl podstawówki na stacji matka powiedziała mi że nie znam swojego biologicznego ojca. Ja oczywiście nie zareagowałam...

5. po jakimś czasie moja stara wpadła w głęboką depresje stary jej nie pomógł. ta znalazła sobie kochanka. ojciec o wszystkim wiedział ale dawał jej cały czas szanse. wyprowadziłyśmy sie od niego. ze względu na to że ciągle były kłótnie a ja chodziłam zapłakana. Całe życie...

6. następnie poznałam chłopaka który sie mną bawił. Miał mnie kiedy chciał a ja myślałam że jest jedyną osobą która mnie kocha i która mnie przytuli. Ale nie. zrywał. wracał. zrywał.

7. Po tym wszystkim zaczęłam robić sobie krzywde. Autoagresja była na co dzień. Rzeźnia jak to niektórzy mówią.

I tak od 2 lat codziennie boli mnie głowa. miałam prześwietlenia pobieranie krwi i wizyte u okulisty. To nic nie dało.

Lekarz zaproponował wizyte u psychiatry... Już więcej do niego nie przyszłam. A w mojej głowie są trzy osoby które mnie uzupełniają. rozmawiam z nimi. bo nie mam żadnych przyjaciół. Boje sie otoczenia. nie wychodze z domu sama jedynie co to z kimś. ciągle widze liczbe 13. a jeśli jej jednego dnia nie znajdę to szukam gdzie sie da. po znalezieniu uspokajam sie.

nie potrafie przejść po normalnych kafelkach. chodze co drugi. Jeśli tak nie zrobie wpadam w histerie...

I w każdej kłótni z matką reaguje śmiechem. Wydaje mi sie że to któraś z tych osób sie śmieje na głos.

nie wiem czym jest to wszystko. ale czuje sie jak wariatka. chciałabym zdiagnozować to co sie na mnie wyżywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czemu nie chcesz isc do psychiatry? Tutaj nikt dokladnej diagnozy nie zrobi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te '3 osoby' mogą sprawić, że jeszcze bardziej ześwirujesz. idź do psychiatry, bo możesz mieć nerwicę natręctw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za bardzo sie go boje. Czuje że mi nie pomoże. Nie chce go. Czuje do niego nienawiść.

 

 

Nie raz byłam u pedagoga szkolnego, który myślał że coś ze mną nie tak. Ja natomiast kłamałam bo ten wypytywał o wszystko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
za bardzo sie go boje. Czuje że mi nie pomoże. Nie chce go. Czuje do niego nienawiść.

 

.

 

No i to jest sedno. Co ci mozna napisać jeśli nienawidzisz psychiatry u którego nie byłas. Jesli coś zle zrozumiałem i jednak nienawidzisz któregoś znich za coś, to najnormalniej w świecie idz do innego. Nie pytaj o diagnoze, nie pytaj czy ktos tak miał... idz do tego psychiatry, psychologa. Popisz tez może zkims na PM, ale do psychiatry jednak idz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wierzysz, że tak już będzie to masz o tyle łatwiej, że nie musisz nic zmieniać.

Jeśli jednak chcesz się wypisać ze "sztafety pokoleń" - idź do specjalisty i nie walcz z nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja również radzę Ci udać się do specjalisty...nie musi to być od razu psychiatra...spróbuj umówić się na wizytę do psychologa. Trzeba szukać pomocy, nie zawsze znajduje się kompetentną osobę( niestety), ale warto szukać, naprawdę...trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że zdobędziesz się na odwagę i poszukasz pomocy...nie ma nic złego w tym, że z wieloma rzeczami sami sobie nie radzimy, powodzenia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×