Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem w związku z chłopakiem od 3 lat, czasem się kłóciliśmy, ale ostatnio coraz częściej. Jak się kłóciliśmy to ja czasem wyzywałam go bez powodu np. ty hamie, draniu, głupku, idioto, debilu itp...

Mój chłopak jest wrażliwy i reagował na to płaczem, że go nie szanuję i nie mam do niego szacunku, traktuję go jak psa. Nasze kłótnie były wywoływane zwykle z powodu mojej chorobliwej zazdrości.

A jak już się kłóciliśmy to ja czasem wpadałam w furię. Ostatnio pokłóciliśmy się dosyć ostro, tzn. bardzo ostro, ponieważ podczas naszej kłótni czego powodem była zazdrość, podczas kłótni uderzyłam go kilka razy w twarz, ponieważ wpadłam w taką furię i nie mogłam się opanować , a potem od razu zaczęłam głośno płakać, mój chłopak powiedział, że ma już tego dosyć i chce się zabić. okaleczył się na ręce, podobno przeze mnie.

Teraz nie chce mnie znać, nie chce ze mną rozmawiać, powiedział, że to koniec.

Był u psychologa, psycholog mu powiedziała, że tkwi w związku toksycznym, patologicznym, jeżeli dziewczyna uderzyła go w twarz.

 

Powiedział, że z nami koniec, on już ze mną nie chce być. Ale ja z nim chcę żyć do końca swoich dni, ponieważ naprawdę go kocham, po mimo tego, co wyprawiałam. Chcę się zmienić i iść na terapię i wyleczyć się z mojej chorobliwej zazdrości i nie chce być toksyczna w związku.

 

 

Jak mam uprosić swojego chłopaka, żeby dal mi ostatnią szansę, żeby mi to wszystko wybaczył, uwierzył , że się zmienię i wrócił do mnie. Jak mam to zrobić ? skoro on zabrał już swoje wszystkie rzeczy i powiedział mi, że nie mamy już o czym rozmawiać , bo go skrzywdziłam , zraniłam i przeze mnie mógł się zabić. Ale ja naprawdę chcę iść na terapię i dla niego stać się inną osobą.

 

 

Doradźcie, jak mam o niego walczyć, jak ubłagać go o przebaczenie i danie mi ostatniej szansy ???

 

 

 

Proszę Was o rady i opinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Może lepiej daj mu już święty spokój...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dam mu już świętego spokoju, bo go naprawde kocham i nie mogę bez niego żyć. zapisałam sie juz na terapie, chce sie zmienic tylko boję się, że on już do mnie nie wróci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się najpierw realnie zmień ,a potem próbuj z nim być. Straszny egoizm przez ciebie przemawia, on ma wrócić bo ty takie masz uczucia, tak chcesz i koniec, a że on cierpi to nie ważne. Uczucia i emocje to nie wszystko, przede wszystkim nie należy szkodzić drugiemu człowiekowi, a prawda jest taka ,że skoro od trzech lat są u was kłótnie to za pomocą czarodziejskiej różdżki nikt tego nie zmieni. Musisz pracować nad sobą , i dopiero wtedy może się między wami ułoży. Związek oparty na awanturach jest bez przyszłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korat masz rację, ale ja cierpię, że on mnie teraz olewa, nie chce ze mną rozmawiać, wyłączył telefon, chciał tylko swoje rzeczy, które są u mnie, prosiłam go o rozmowę, ale on powiedział, że ze mną nie ma o czym rozmawiać, po prawie by się przeze mnie zabił. Czy myślisz, że on teraz czuje nienawiść i gniew do mnie ? Zapytałam się go , czy mnie jeszcze kocha. Powiedział, że to już nie jest istotne.

On nie chce już ze mną być, a to mnie strasznie boli, nie mogę w nocy spać, mam cholernego doła i zapłakane oczy. Jak sądzisz, jest nadzieja, ze jak przejdą mu nerwy i zatęskni to wróci do mnie i mi wybaczy to wszystko ??? Myślisz, ze on potrzebuje czasu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie dam mu już świętego spokoju, bo go naprawde kocham i nie mogę bez niego żyć. zapisałam sie juz na terapie, chce sie zmienic tylko boję się, że on już do mnie nie wróci.

 

Na terapii zobaczysz, że niekoniecznie nie możesz bez niego żyć. Że może więcej w tym choroby niż uczucia. A kiedy wyzdrowiejesz, podaruj siebie nową innej osobie.

 

I Twoje główne pytanie powinno brzmieć "Jak się zmienić", a nie "Jak sprawić żeby do mnie wrócił". To jest naprawdę dużo mniej istotne w tym momencie.

 

Jego na pewno bardzo dużo kosztowała decyzja o odejściu. Uszanuj to jeśli go kochasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również zgadzam się z A26, jeśli go kochasz to pozwól mu odejść. Wyciągnij wnioski z tego związku, zmień się i poszukaj kogoś innego. Wierzę, że Ci się uda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×