Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Ostatnio coś się ze mną dziwnego dzieje. Kilka dni temu rozstał się ze mną chłopak. Od rozstania minęło 7 dni. Od tego czasu nic nie jem ani nie śpię, a jeśli śpię to maksymalnie 2 może 3 godziny. Czego nie zjem to zaraz z wymiotuję lub mam rozwolnienie. Nie umiem sobie bez niego poradzić. A ostatnio zaczęłam czytać o samobójstwach. Zażywałam jakiś czas temu lek STILNOX ale do chwili obecnej nie wiem, czy przedawkowanie tego leku prowadzi do śmierci nawet łącząc z alkoholem? Słyszałam tylko o śpiączce.

Kompletnie nic mi sie nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprobuj pogadac z kims o tym . Ostatecznie wyprobuj jaka bajke dla dzieci. Moze byc krol lew albo quasimodo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym sęk, że nie mam nikogo aż tak zaufanego aby pogadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może psycholog?

Też brałam Stilnox, ale maksymalnie 1 tabletkę, co i tak było dawką większą, niż zalecił mi lekarz, bo połówka nie dawała rady. W zasypianiu pomaga zmęczenie się wieczorem, generalnie sport jest dobry na zły nastrój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie umiem pogodzic się z rozstaniem. I dlaczego on tak postąpił. Nie chce mi się żyć. Na nic nie mam siły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze potrzeba czasu, żeby nabrać dystansu do sprawy, ale jeżeli czujesz, że nie dajesz rady i ciężko Ci będzie wyjść samej na prostą, to idź do psychologa. Zawsze możesz pisać na tym forum, ono po to jest, żeby się wyżalić itp., chociaż pewnie kontaktu z człowiekiem i rozmowy oko w oko nie zastąpi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że TheGrengolada ma rację...pisanie kontaktu z człowiekiem nie zastąpi, ale czasami pomaga. Papier ...w tym wypadku komp..jest cierpliwy i wytrzyma wszystko, wiec pisz, pisz i pisz....a jak już nie dasz rady, to jasne, że musisz znaleźć kogoś, kto Ci pomoże. Spróbuj się czymś konstruktywnym zająć...coś robić, by przetrwać kolejny dzień..."zabić" myśli pracą...może następny będzie lepszy...następny jeszcze trochę lepszy i przestanie boleć chociaż trochę.Poza tym...tak myślę...ludzie tu zaglądający to nadwrażliwcy inaczej odbierający świat...dzięki temu są niesamowici...pewnie im ciężko żyć...mi też momentami, ale jeśli każdy z nich popełniłby samobójstwo, to kto by został. To dzięki takim nadwrażliwcom świat jest lepszy. Ja od dłuższego czasu mam jakieś niżowe nastroje, więc zmuszam się i uczę teorii żeglarstwa. Ciężko mi idzie, ale małymi kroczkami i do przodu. Najpierw nie mogę przestać myśleć o swoich problemach, a za chwilę myślę tylko o pojęciach z książki....Będzie dobrze Marto904...musi być dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko jaką ja mam pewność czy to na pewno będzie psycholog? wiesz ludzie tutaj na necie podszywają się i nie mam 100% pewności czy trafię na odpowiednią osobę,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marto...ja myślałam o psychologu realnym...takim, z którym możesz pogadać naprawdę....Tu sama nie miałabym pojęcia, kto jest kim...I jednak żyjemy w prawdziwym świecie i tam powinniśmy szukać pomocy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To na pewno lepiej byłoby się spotkać z psychologiem. Niestety ja studiuję i jestem na utrzymaniu rodziców. Wizyty u psychologa coś kosztują i na pewno nie mało.

Teraz mam wakacje, bo jak wspomniałam studiuję. Od rozstania coś we mnie pękło. Nie chcę wstawać z łóżka, bo po co. Moje koleżanki niestety mają już własne rodziny i jakoś nie chcę się z nimi spotykać, ponieważ one mają swoje życie swoje problemy.

A mój chłopak właściwie już ex miesiąc temu chciał mieć ze mną dziecko i przestaliśmy korzystać z antykoncepcji. Ja obawiałam się, że mogę nie zajść w ciążę, ponieważ od miał taką chorobę weneryczną rzęsitkowica podobno gdy partner jest zarażony to jest bezpłodny (chociaż tego nie wiem czy na pewno), ponad to ja miałam okres zaliczeń i egzaminów więc był jeden wielki stres, a poza tym brałam ten lek nasenny STILNOX a podczas zażywania tego leku podobno te substancje w leku odrazu zabijają płód. Piszę podobno, ponieważ nie jestem tych rzeczy pewna.

Ostatnio mój okres był dość specyficzny niż zazwyczaj, zaczynam odczuwać zgagę, nie mam apetytu a dzisiaj cały dzień miałam torsje. Mimo, iż jestem palaczką od jakiegoś czasu zaczyna mi przeszkadzać dym tytoniowy wręcz mnie odrzuca. Robiłam test w tamtym tygodniu, ale wyszedł negatywny.

Nie wiem czy to może być rzeczywiście ciąża czy może stres?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marta904, wizyty u psychologa nic nie kosztują jeśłi się idzie do poradni na NFZ - więc kasa jest tu tylko wymówką.

 

Swoją drogą on był chory wenerycznie i kochaliście się bez zabezpieczenia??!! - przepraszam za to co powiem, ale dzięki bogu nie sprowadziliście na świat dziecka....Jezu jak można być tak nieodpowiedzialnym.......mówisz, że nie masz kasy na psychologa a dziecko chcieliście sobie zafundować?? ........... :-|

 

Radzę się ogarnąć, na chłopaku świat się nie kończy, o tym, że cały ten związek był dziwny świadczy to, że on był, jak wynika z tekstu, całym twoim światem - to jest nienormalne. Zacznij żyć, odświeżać stare znajomości, wróć do jakiegoś hobby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Haha robisz dziecko będąc palaczką i biorąc leki nasenne, w dodatku z facetem który ma wenerę i Cię tydzień póżniej zostawił? To bardzo Cię kochał :lol:

 

:shock::brawo:

Tak, możesz być w ciąży. Niestety (dziecka szkoda). Poza tym idz się zbadaj bo pewnie już też masz wenerę (i na hiv lepiej też zrób test).

p.s. Psycholog nie kosztuje, więc się nie wykręcaj. No i sorry- ale na psychologa nie masz a na dziecko masz? Wez się kobieto...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Koles Cie zostawil,a miesiąc temu planowal z Tobą dziecko :shock:

No to rzeczywiście jest za kim rozpaczac.

Dlaczego te kobiety są tak bezmyślne..

Starac sie o dziecko:

-będąc na utrzymaniu starych

-gdy partner ma syfa

-paląc i pobierając leki psychoaktywne

-samemu będąc deikatnie mówiąc nie bardzo w kwestii zdrowia psychicznego

...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się o jego chorobie dowiedziałam dużo dużo później.

Macie chyba racje. Dzięki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marta904, Ty lepiej idź do ginekologa

i się przebadaj.....

 

[Dodane po edycji:]

 

Kilka dni temu rozstał się ze mną chłopak

 

Ja się o jego chorobie dowiedziałam dużo dużo później.

 

Ile to jest dużo dużo później? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Marta- sorry że Ci pojechałyśmy, ale to dla Twojego dobra. Ja Ci dobrze radzę, idz zrób badania na choroby weneryczne bo możliwe że Cię zaraził, a ponadto idz zrób test ciążowy z krwi (koszt 20zł, wyniki w kilka godzin), możliwe że tamten był zrobiony za wcześnie. I nie rozpaczaj po nim, bo nie ma po czym. Koleś robi z Tobą dziecko a zaraz potem Cię zostawia... Jaki jest sens płakać za takim padalcem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dowiedziałam się dosłownie 2 tygodnie temu, że on wcześniej przede mną jeszcze miał w swoim życiu epizod. Mówił mi, że się zabezpieczał, ale wiem, że i przez prezerwatywę mogą być przenoszone choroby. Na jutro jestem umówiona już z ginekologiem i zobaczymy.

Wczoraj z nim rozmawiałam ze swoim chłopakiem mówił mi, że mój stan w jakim jestem tzn. dziwny okres specyficzny od poprzednich, nudności, odrzucanie od kawy i papierosów może być to tylko i wyłącznie stres. Nie wiem może i tak jest. Nie jestem lekarzem aby to zweryfikować. Dlatego poczekam do jutra z tym. Myślę, że lekarz zauważy coś, zważywszy, że mieliśmy to miesiąc temu.

Poza tym w sobotę dosłownie zemdlałam kiedy nigdy nie mdlałam. Teraz też czuję się w ostatnich dniach ospała, rozdrażniona itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a propos stilnoxu, chyba nie da się zabić.

ja teraz biorę jeden dziennie, kiedyś (nie pro-samobójczo, po prostu wkurzałam się, że nie działa) jednej nocy połykałam jeden za drugim i padłam na wysokości szesnastej tabletki (zjadłam wszystkie które miałam), po parunastu godzinach obudziłam się bez żadnych efektów ubocznych i dopiero wtedy do mnie doszło jak poszalałam..:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×