Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wkurza mnie:


linka

Rekomendowane odpowiedzi

Wkurza mnie, gdy ktoś mówi "w dwutysięcznym dwudziestym piątym" zamiast "w dwa tysiące dwudziestym piątym" itp.

To zupełnie tak, jakby mówić "w tysięcznym dziewięćsetnym dwudziestym piątym". Zupełny absurd.

Absurdem jest też mówienie "lata dwutysięczne" na określenie lat 2000-2009 - przecież "lata dwutysięczne" to prędzej trwają od 2000 do 2999, czyli nadal trwają.

A lata 2000-2009 należy nazywać latami zerowymi, zaś lata 2010-2019 latami dziesiątymi. Podobnie jak lata 1900-1909 i odpowiednio 1910-1919. Logiczne.

Kiedy oni się wreszcie nauczą?

 

Wkurzające jest też, gdy nadęte snoby na siłę literują skróty, które same proszą się o wymawianie ich dokładnie tak, jak się je pisze, np. OBWE jako po prostu "obwe", a nie jakieś dziwaczne "obewue", analogicznie jak NATO jako po prostu "nato" zamiast "enateo".

Ciekawe, co za po**b wymyślił wymawianie skrótu OBWE jako "obewue".

Kiedy oni się wreszcie nauczą?

15 godzin temu, MicMic napisał(a):

Na jakiej podstawie twierdzisz, ż czego to wynika?

Wiesz, czytałem trochę na ten temat.

Ramiona kobiety, wraz z dekoltem, potrafią podniecać nawet bardziej niż piersi, a jednak ramion w kulturze europejskiej nie każe się już kobietom zakrywać, jak kiedyś - choć sto lat temu na części plaż zakazywano odsłaniania przez kobiety ramion, nóg i pleców.

Uda - to samo.

Męskie klaty potrafią podniecać kobiety tak samo jak kobiece biusty - mężczyzn, a jednak z tego powodu nie każe się mężczyznom zakrywać klat. Choć można by.

Co więcej, jakaś część populacji to geje, więc ich widok męskich klat na pewno też podnieca. Czy zatem nie jest to powód do nakazywania mężczyznom zakrywania klat wszędzie tam, gdzie od kobiet wymaga się zakrywania biustów?

 

https://noizz.pl/informacyjne/topless-na-basenie-jak-najbardziej-i-do-tego-blisko-polski/ffr1tgw

https://turystyka.wp.pl/kobiety-moga-plywac-na-basenach-topless-zaskakujaca-decyzja-w-niemczech-6874922077469472a

https://www.niedziela.nl/holandia/49227-holandia-amsterdam-na-basenach-publicznych-kobiety-mog-pywa-topless

https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/33-letnia-kobieta-zostala-poproszona-o-zakrycie-piersi-na-basenie-odmowila/5bs3dfx,07640b54

Cytat

 

Zeszłego lata i tak zrobiłam niedozwoloną rzecz, ponieważ miałam dość pasków bikini i zdjęłam górę. Niecałe pięć minut później pracownik plaży podszedł do mnie i powiedział, że muszę się natychmiast zakryć. "Ze względu na dzieci!"

 

Roześmiałam się i wyjaśniłam, że dzieci szczególnie dobrze znają piersi. I że w szczególności dla dzieci piersi nie są niczym seksualnym, ale źródłem pożywienia. Każdy, kto przenosi własną seksualność na dzieci, popełnia radykalny błąd. Oczywiście nie był w stanie odeprzeć moich argumentów. To nic nowego, ale zagroził, że wezwie policję, a ja zareagowałam tak, jak zawsze, gdy grozi mi się policją: powiedziałam mu, żeby ją wezwał. Policja nigdy nie przyjechała, a moje piersi zostały ostatecznie opalone tego wieczoru. Jeśli chcesz innego świata, musisz o niego walczyć. Jeśli wzdrygasz się na groźby, nie nadajesz się do życia.

Infantylizacja mężczyzny

Dokładnie tak musiała myśleć Lotte Mies. Kobieta, która dzięki swojej skardze doprowadziła do rewolucyjnej zmiany w ustawodawstwie. W grudniu 2022 r. wskoczyła do krytego basenu bez stanika bikini, a następnie została usunięta przez pracowników ochrony. Nie wzięła tego do siebie:

"Jeśli mężczyznom wolno coś robić, a kobietom nie, to jest to nie tylko niesprawiedliwe, ale i seksistowskie" — powiedziała w wywiadzie dla Berliner Zeitung. I w tym momencie mogę się z nią tylko zgodzić.

Wykracza jednak daleko poza ten fakt. Chodzi o pytanie, czym właściwie jest ciało. I czy pierwotne i wtórne cechy płciowe muszą być ukrywane?

Odkąd pamiętam, wyjaśniałam mężczyznom i kobietom w moim życiu, że uważam moje piersi za część mojego ciała, nieróżniącą się niczym od ramienia czy kolana. W końcu przez cały dzień możesz zobaczyć moje usta lub dłoń odsłoniętą. Innymi słowy, różne części ciała mają różne funkcje. Większość z nich ma podwójne funkcje.

Moje piersi są nie tylko bodźcem seksualnym dla heteroseksualnych mężczyzn, ale także karmiły moją córkę przez kilka tygodni, gdy była niemowlęciem.

Twierdzenie, że musisz zakrywać te części ciała, ponieważ inni — zwłaszcza mężczyźni — są "pobudzeni", gdy są narażeni na widok nagiego ciała, to całkowita infantylizacja mężczyzn. Jakby nie mógł się kontrolować. Czym to się różni od surowych praw religijnych, które zmuszają kobiety do zakrywania włosów, ponieważ sam ich widok może doprowadzić mężczyznę do "szaleństwa"?

Jeśli leżę na plaży i podchodzi do mnie atrakcyjny mężczyzna z odsłoniętym torsem, to jak myślicie, czy jako kobieta nie będę przez to pobudzona? Oczywiście, że tak. Jestem również pobudzona, gdy widzę przed sobą mężczyznę w szarych spodniach do biegania, ale nie możesz oczekiwać, że moje fantazje w mojej głowie będą decydować o sytuacji prawnej innej osoby. Tu chodzi o osobistą odpowiedzialność.

Liberalny i oświecony świat oznacza również, że ludzie są w stanie kontrolować siebie, swoje potrzeby, życzenia i pragnienia w taki sposób, aby te indywidualne potrzeby, życzenia i pragnienia nie szkodziły innym. Ich posiadanie nie jest jeszcze przestępstwem. Po co więc uchwalać prawa, które chronią jednostkę przed nią samą?

Teraz kobiety mogą wreszcie pływać i wylegiwać się topless w berlińskich basenach. I to jest dobra rzecz. Czy mężczyźni będą się teraz bardziej patrzeć na piersi? Prawdopodobnie tak. Ale to trochę jak z dorastaniem. W pewnym momencie widziałeś już wszystko i ekscytacja zanika. Gdyby pokazywanie piersi było normą przez dziesięciolecia, a mężczyźni byliby narażeni na ten widok, piersi w końcu zniknęłyby jako czysto seksualny wyzwalacz. Przynajmniej w miejscach publicznych.

I dlatego dziś znów pójdę na plażę w Tel Awiwie, zdejmę górę od bikini, przynajmniej do czasu, aż ktoś przyjdzie zadzwonić na policję, która, miejmy nadzieję, zakuje mnie w kajdanki i zabierze do chłodnej celi.

 

Ciekawe, co powiesz na treść tego tekstu. ;) 

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/47137/mowa-ciala

Polecam też tę książkę. Wprawdzie odsłanianie ciała jest tam tylko wątkiem pobocznym, pokrótce omówionym (bo książka skupia się na gestach, ekspresjach i postawach), jednak są tam podane przykłady kulturowych wpływów na postrzeganie ciała i jego odsłaniania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

Wkurza mnie, gdy ktoś mówi "w dwutysięcznym dwudziestym piątym" zamiast "w dwa tysiące dwudziestym piątym" itp.

To zupełnie tak, jakby mówić "w tysięcznym dziewięćsetnym dwudziestym piątym". Zupełny absurd.

Absurdem jest też mówienie "lata dwutysięczne" na określenie lat 2000-2009 - przecież "lata dwutysięczne" to prędzej trwają od 2000 do 2999, czyli nadal trwają.

A lata 2000-2009 należy nazywać latami zerowymi, zaś lata 2010-2019 latami dziesiątymi. Podobnie jak lata 1900-1909 i odpowiednio 1910-1919. Logiczne.

Kiedy oni się wreszcie nauczą?

 

Wkurzające jest też, gdy nadęte snoby na siłę literują skróty, które same proszą się o wymawianie ich dokładnie tak, jak się je pisze, np. OBWE jako po prostu "obwe", a nie jakieś dziwaczne "obewue", analogicznie jak NATO jako po prostu "nato" zamiast "enateo".

Ciekawe, co za po**b wymyślił wymawianie skrótu OBWE jako "obewue".

Kiedy oni się wreszcie nauczą?

Wiesz, czytałem trochę na ten temat.

Ramiona kobiety, wraz z dekoltem, potrafią podniecać nawet bardziej niż piersi, a jednak ramion w kulturze europejskiej nie każe się już kobietom zakrywać, jak kiedyś - choć sto lat temu na części plaż zakazywano odsłaniania przez kobiety ramion, nóg i pleców.

Uda - to samo.

Męskie klaty potrafią podniecać kobiety tak samo jak kobiece biusty - mężczyzn, a jednak z tego powodu nie każe się mężczyznom zakrywać klat. Choć można by.

Co więcej, jakaś część populacji to geje, więc ich widok męskich klat na pewno też podnieca. Czy zatem nie jest to powód do nakazywania mężczyznom zakrywania klat wszędzie tam, gdzie od kobiet wymaga się zakrywania biustów?

 

https://noizz.pl/informacyjne/topless-na-basenie-jak-najbardziej-i-do-tego-blisko-polski/ffr1tgw

https://turystyka.wp.pl/kobiety-moga-plywac-na-basenach-topless-zaskakujaca-decyzja-w-niemczech-6874922077469472a

https://www.niedziela.nl/holandia/49227-holandia-amsterdam-na-basenach-publicznych-kobiety-mog-pywa-topless

https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/33-letnia-kobieta-zostala-poproszona-o-zakrycie-piersi-na-basenie-odmowila/5bs3dfx,07640b54

Ciekawe, co powiesz na treść tego tekstu. ;) 

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/47137/mowa-ciala

Polecam też tę książkę. Wprawdzie odsłanianie ciała jest tam tylko wątkiem pobocznym, pokrótce omówionym (bo książka skupia się na gestach, ekspresjach i postawach), jednak są tam podane przykłady kulturowych wpływów na postrzeganie ciała i jego odsłaniania.

Lata zerowe brzmią dziwnie, może dlatego, lata dziesiąte też więc wgl lepiej je pomijać haha

A te skróty to jest tak że są skróty i skrótowce i pewnie jest też nazwa na te mieszane już nie pamiętam ale uczyli. Tak czy siak obewue jest poprawnie

Lata dziesiąte pomijać. Zerowe są zbyt kultowe, ale można mówić lata 2000

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Lata zerowe brzmią dziwnie, może dlatego, lata dziesiąte też

Nie, nie brzmią dziwnie - brzmią logicznie, tak samo jak lata dwudzieste i trzydzieste.

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

można mówić lata 2000

W odniesieniu do tysiąclecia 2000-2999. A nie do pierwszej dekady XXI wieku.

No ale ogólnie mnóstwo praktyk językowych jest nielogicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Kiusiu napisał(a):

Nie, nie brzmią dziwnie - brzmią logicznie, tak samo jak lata dwudzieste i trzydzieste.

W odniesieniu do tysiąclecia 2000-2999. A nie do pierwszej dekady XXI wieku.

No ale ogólnie mnóstwo praktyk językowych jest nielogicznych.

Tak wjem zrozumialam. Ale ale dla mnie dziwnie brzmi. Dużo praktyk jest takich że potoczny język wchodzi. Z tymi latami to błąd ale każdy tak mówi prawie

Lata dziesiąte? Nie jestem pewna czy jest takie coś historycznie, może można mówić lata 20 i 30 i 40 itd bo to jest kilka dziesiątek 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Kiusiu napisał(a):

obwe", a nie jakieś dziwaczne "obewue", analogicznie jak NATO jako po prostu "nato" zamiast "enateo".

Ciekawe, co za po**b wymyślił wymawianie skrótu OBWE jako "obewue".

A dlaczego mówimy Spajdermen, Himen, Supermen, Ajronmen ale Batman?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Kiusiu napisał(a):

Spytaj Anglików i innych native speakerów angielskiego. ;) 

OBWE to skrót od polskiej nazwy.

Ale oni mówią w zasadzie Batmen bo to w sumie jest shwa a/e, to my Polacy mówimy Batman. A też zastanawiałem się czemu nie mówi się enejtiou jak siajej czy efbiaj. 

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biedna lodówka :(

W dniu 10.01.2026 o 19:56, Chongyun napisał(a):

shwa

Propsy, mało ludzi, którzy znają angielski, wie co to jest szwa.

W dniu 10.01.2026 o 19:14, Dalila_ napisał(a):

Kto to himen???????? Nie znam pokażcie go

Jak byłem mały, kojarzył mi się z himem (.sys)

 

Jak byłem starszy, kojarzył mi się z hymen.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Propsy, mało ludzi, którzy znają angielski, wie co to jest szwa.

 

Nie wiem o co chodzi. Nie patrzyłam o czym pisał, ale skróty angielskie, nie wiem czy to takie och i ach znać je jeśli ktoś używa ich w pracy albo tyle w necie /memach siedzi. Ja komuś napiszę propsy że znasz tyle odmian ziemniaka i co też wam będzie łyso :D :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Nie wiem o co chodzi.

Wiem, pisałem do Chongyuna.

 

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Nie patrzyłam o czym pisał, ale skróty angielskie, nie wiem czy to takie och i ach znać je jeśli ktoś używa ich w pracy albo tyle w necie /memach siedzi.

Słowa „szwa” lub „schwa” nie używa się w pracy ani w memach. Chyba że jesteś językoznawcą i zajmujesz się fonetyką lub fonologią. Chodzi po prostu o rodzaj samogłoski („ə”). Zobacz np. jak się fonetycznie pisze „about”: „əˈbout”. To „ə” to właśnie głoska „szwa”.

 

Hymel Jadwiga, Lipinki Łużyckie…

 

BTW, angielska wymowa jest fajna. Weźmy np. słowo „ghoti”. Jak je przeczytać?

 

– gh, wymawiane f jak w „enough” (ɪˈnʌf),

– o, wymawiane ɪ jak w „women” (ˈwɪmɪn),

– ti, wymawiane ʃ jak w „nation” (ˈneɪʃən).

 

Zatem „ghoti” można przetranskrybować fonetycznie: fɪʃ. Zupełnie jak „fish”.

 

Intuicyjne, prawda…

 

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

BTW, angielska wymowa jest fajna. Weźmy np. słowo „ghoti”. Jak je przeczytać?

Tak samo logicznie jak choir albo motion vs ocean 

A czy ghoti to w ogóle angielskie słowo?

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fakt, hymen kojarzy się z Jadwigą Hymel. ;) @Chongyun  

 

Dość wkurzające jest to, że reporterzy, dziennikarze i inni ludzie tak często mylą województwo śląskie ze Śląskiem, województwo mazowieckie z Mazowszem itd.

Kiedy oni się wreszcie nauczą, że nie należy tego mylić i że Żywiec, Częstochowa, Sosnowiec i Radom leżą w Małopolsce i że Łomża i Wysokie Mazowieckie leżą na Mazowszu oraz że stolicą Śląska jest Wrocław, a stolicą Górnego Śląska - Opole?

 

Jeśli już politycy i urzędnicy w 1998 uparli się, by ponazywać województwa głównie od krain historycznych - choć ta zasada została niekonsekwentnie zastosowana, bo województwa łódzkie, opolskie i lubelskie - to powinni byli inaczej wytyczyć ich granice. A jeśli już uparli się przy tych granicach jak teraz, to powinni byli nadać tym województwom inne nazwy. Czyli wszystkie nazwać od ich stolic. Województwo katowickie, województwo warszawskie, województwo gdańskie, województwo olsztyńskie, województwo białostockie, województwo wrocławskie itd.

 

Jeśli jest województwo śląskie, to jego stolicą powinien być Wrocław. Gdyby zaś było województwo górnośląskie, to jego stolicą powinno być Opole. Zaś Katowice, które prawa miejskie uzyskały dopiero w 1865, w ogóle nie powinny być stolicą województwa. Nigdzie nie jest powiedziane, że stolicą województwa musi być najludniejsze miasto w nim (BTW, przez wiele lat byłem przekonany, że Opole jest większe od Katowic, właśnie ze względu na nieporównywalnie dłuższą historię Opola niż Katowic).

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

angielska wymowa jest fajna. Weźmy np. słowo „ghoti”. Jak je przeczytać?

 

– gh, wymawiane f jak w „enough” (ɪˈnʌf),

– o, wymawiane ɪ jak w „women” (ˈwɪmɪn),

– ti, wymawiane ʃ jak w „nation” (ˈneɪʃən).

Angielska wymowa jest strasznie nieregularna i niekompatybilna z pisownią, nawet gorzej niż we francuskim.

Ciekawe, czy w krajach anglojęzycznych pojawiają się postulaty radykalnej reformy pisowni, tak by dostosować pisownię do wymowy i wdrożyć zasadę "jak się mówi, tak się pisze". Albo postulaty w drugą stronę - dopasowania wymowy do pisowni, tak by nieme litery i głoski przestały istnieć i by każda pisana litera była wymawiana, nie licząc dwuznaków takich jak sh wymawiane jako sz i ch wymawiane jako cz.

I czy we Francji też pojawiają się postulaty dopasowania pisowni do wymowy lub odwrotnie - i likwidacji wszystkich niemych liter i głosek.

 

Choć polszczyzna też ma niemało absurdów, to jednak za jej zaletę, podobnie jak czeszczyzny i pozostałych słowiańskich języków, można uznać to, że jak się mówi, tak się pisze. Z paroma wyjątkami. Oraz że nie ma niemych liter ani głosek, tylko wymawiane jest wszystko to, co jest pisane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Doktor Indor akurat wymowa po angielsku jest łatwa, zawsze dobrze czytałam. Zaś zgłębianie tych oznakowań ze słownika dla fanu hm to chyba dla pasjonatów Xd ta jak się uczą chińskiego alfabetu czy innych trudnych

I wiem że nie pisałeś do mnie, wtrącam się wszystkim bo mam adhd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

akurat wymowa po angielsku jest łatwa, zawsze dobrze czytałam

Dla osób, które od dawna regularnie obcują z pisanym angielskim i są nauczone, owszem.

Jednak patrząc z boku, reguły wymowy i pisowni po angielsku są nawet bardziej absurdalne niż po francusku.

Tyle że prawie nikt w Polsce nie uczy się francuskiego, bo prawie wszyscy uczą się angielskiego i niemieckiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Kiusiu napisał(a):

Dla osób, które od dawna regularnie obcują z pisanym angielskim i są nauczone, owszem.

Jednak patrząc z boku, reguły wymowy i pisowni po angielsku są nawet bardziej absurdalne niż po francusku.

Tyle że prawie nikt w Polsce nie uczy się francuskiego, bo prawie wszyscy uczą się angielskiego i niemieckiego.

Moja mama jest tłumaczem francuskiego 😊 i miała włoski i łacine i angielski zna. Znaczy była bo tu na rejonie już pracy nie ma i ZUS zjadł dzialalnosc;/

Interesujesz się językami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×