Lęk przed pochopnością

Inne zaburzenia.

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez nvm 26 sty 2018, 00:17
Czy tylko ja tak mam, że często mam poczucie iż "chcę" coś zrobić (tak czuję), ale boję się, że dana decyzja może być pochopna?
Co mogę z tym zrobić?
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1074
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez magic wolf 26 sty 2018, 00:28
nvm, a może to nie lęk przed pochopnością ale przed konsekwencjami pochopności, że np. nie przemyśle czegoś wystarczająco dobrze i że spotka mnie jakaś przykrość. Co z tym zrobić? Nie wiem, wyluzować i znaleźć złoty środek w podejmowaniu decyzji. Przemyśleć sytuację bez nadmiernych analiz, które by wywołały nie potrzebne lęki ale też nie zbyt szybko tak aby konkretnie wszystko przeanalizować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
24 sty 2018, 23:18

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez nvm 26 sty 2018, 00:34
magic wolf napisał(a):nvm, a może to nie lęk przed pochopnością ale przed konsekwencjami pochopności, że np. nie przemyśle czegoś wystarczająco dobrze i że spotka mnie jakaś przykrość.
Lęk że:
a) pochopnie wpakuję się w jakąś sytuację, niedługo później zmienię zdanie, ale już będzie za późno i będę musiał znosić konsekwencje;

Generalnie mógłbym sprowadzić to pewnie do tego: lęk, że nie będę mógł się odprężyć :)

b) hmm...w sumie to mam lęk przed terapią...nie wiem dokładnie dlaczego...może boję się, że wypłyną jakieś trudne emocje...albo boję się, że moja osobowość tak się przeobrazi, że...nie wiem, na przykład stanę się bardziej dojrzały i normalny i stracę dostęp do pewnych radości dostępnych mi dlatego, że jestem odmienny.

Co z tym zrobić? Nie wiem, wyluzować i znaleźć złoty środek w podejmowaniu decyzji. Przemyśleć sytuację bez nadmiernych analiz, które by wywołały nie potrzebne lęki ale też nie zbyt szybko tak aby konkretnie wszystko przeanalizować.
Nie bardzo potrafię znaleźć taki złoty środek...przynajmniej trudno mi tak samemu analizować...może w rozmowie z drugą osobą byłoby prościej...

UPDATE: Ad. a) Na przykład napiszę przed spaniem do kolegi, że mam coś do sprzedania. On się tym zainteresuje i później będę musiał poświęcić czas i energię na to. Ale jutro jak się obudzę, to będę wolał się zająć innymi sprawami, lecz będę ograniczony wcześniejszym zobowiązaniem. Będę czuł presję, nie będę mógł się odprężyć. A nie wiem, ile to zejdzie, bo trudno mi zrobić wycenę (to też może sprawić, że rozmowa będzie niezręczna), itd. Na myśl o tym czuję presję i stres.

UPDATE 2: Ad. b) Boję się, że samo zaangażowanie się w terapię już istotnie zmieni moją osobowość, już dokonam poważnego wyboru życiowego - nie wiem czy właściwego, więc boję się to zrobić pochopnie. Z drugiej strony, mogę prawdopodobnie odwlekać to w nieskończoność, by kontemplować, czy terapia to dobry pomysł czy nie.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1074
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez nvm 26 sty 2018, 00:55
Gdy mam ochotę coś zrobić (czuję się do tego zainspirowany, ekscytuje mnie to), to nie bardzo umiem to na spokojnie przeanalizować. Widzę tylko opcję, by wejść w realizację tego i opcję by wejść w wątpliwości (wejść w lęk). Ktoś ma podobnie? Pachnie mi to NN.

UPDATE: Często docierają do mnie pewne konsekwencje zrobienia czegoś, dopiero gdy już zaczynam to robić...lub - co gorsza - gdy już to zrobię...
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1074
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez nvm 26 sty 2018, 01:08
Kolejna sprawa: trudno jest mi ocenić, ile powinienem w danej sytuacji o sobie ujawniać...
Jeśli ujawnię za dużo, to mogą być tego niefajne konsekwencje (tarcia, konflikty, stres, nieznane).
Jeśli jednak nie zaryzykuję, to będę się dalej kisić w swojej strefie komfortu.
Ryzyko przynosi mi świeżość i wolność, daje nową nadzieję, rozbudza mój organizm, uwalnia go.
Tylko czy zawsze się to opłaca? Czy mogę zaufać tej wewnętrznej inspirującej sile?
A może jest to po prostu głupiutkie wewnętrzne dziecko, które powinienem kontrolować?
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1074
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez nvm 06 lut 2018, 20:35
magic wolf napisał(a):Co z tym zrobić? Nie wiem, wyluzować i znaleźć złoty środek w podejmowaniu decyzji. Przemyśleć sytuację bez nadmiernych analiz, które by wywołały nie potrzebne lęki ale też nie zbyt szybko tak aby konkretnie wszystko przeanalizować.
Gdzie przebiega granica?
Im bardziej się zagłębiam w analizowanie, tym bardziej tracę kontakt ze swoją wewnętrzną spontanicznością i tym bardziej czuję się zniechęcony, wszystkiego mi się odechciewa, tym bardziej jestem zatracony w myślach...
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1074
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez flossy 06 lut 2018, 21:48
Ostatnio opowiadałam na terapii o mojej siostrze, która bez perfekcyjnego makijażu nie jest w stanie wyjść i wyrzucić śmieci. Siostra uważa, że bez ładnej twarzy nie istnieje - rozpłynie się w tłumie i zniknie. Terapeutka odparła: "To prawie jak ty i twoje "perfekcyjne myślenie". Nie wiem, co o tym myśleć, ale jest w tym jakaś myśl.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
27 wrz 2017, 12:33

Lęk przed pochopnością

przez gosia17 06 lut 2018, 22:19
Ja bym to podczepiła pod lęk przed podejmowaniem decyzji
Offline
Posty
196
Dołączył(a)
16 gru 2017, 22:53

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez nvm 14 lut 2018, 18:24
gosia17 napisał(a):Ja bym to podczepiła pod lęk przed podejmowaniem decyzji
Faktem jest, że nie bardzo wiem w jaki sposób decyzje podejmować...i mam ciągłe wątpliwości, czy aby na pewno to dobra decyzja, czy może jednak jakaś alternatywna będzie lepsza...powoduje to u mnie frustrację, wewnętrzne spięcie i jest męczące...
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1074
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez anemon 15 lut 2018, 14:05
Lęk przed pochopnością jest i moim udziałem, od jakiegoś czasu rozważam pewną kwestię, można powiedzieć, że "noszę się z zamiarem". Ściera się we mnie parę perspektyw, parę różnych motywacji. Ostatecznie uznałam, że podejmując określone działanie załatwię minimum dwie sprawy jednocześnie. Czasem to mnie bawi i patrzę na sytuację z dystansem, czasem zdaje się być jedynym słusznym posunięciem.
Urodziłam się bez grzechu pierworodnego. Po osiągnięciu wieku 25 lat otrzymałam od Szatana duchowe imię - Fatami.
Ewoluowałam: potrafię wybaczać, ale nie lubię tego robić
lustro w lustro: nieskończoność
Avatar użytkownika
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
20 lip 2017, 11:49

Lęk przed pochopnością

Avatar użytkownika
przez nvm 15 lut 2018, 19:17
U mnie pojawia się on nawet przy "drobiazgach". Na przykład piszę posta i chcę go wysłać. Czasem rezygnuję, bo jasno dociera do mnie, że to jednak nie jest dobry pomysł, że jednak nie chcę tego robić. I wtedy spoko. Literki przepadają bez śladu.

A czasem dość mocno czuję, że jednak chcę wysłać posta. Ale nadal mam wątpliwości. Pojawia się lęk. I wtedy pojawia się silna pokusa, by rozważyć alternatywy. Może jednak nie muszę go wysyłać? Może na razie tylko kliknę na podgląd? I rozważam te opcje przez chwilę, ale mam poczucie, że gdybym je wybrał, to wtedy nie byłbym sobą; nie byłbym autentyczny i kisiłbym się w swoich lękach. Więc wybieram radykalny krok i wysyłam. Być może czasem przedobrzę w drugą stronę i wyślę coś zbyt pochopnie. Później żałuję.

Ale mam wrażenie, że jest w tych rozważaniach pewien dysfunkcyjny element neurotyczny, który przynosi mi frustrację i jest męczący. Że jest w tym wszystkim nadmiar wątpliwości, oparty na neurotycznym lęku.
.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
1074
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do